Ciągle łapiesz infekcje, mimo że dawno przekroczyłaś trzydziestkę, walczysz z nawracającymi wysypkami na skórze jak niemowlak, a twój nastrój zmienia się jak w kalejdoskopie? Może ciężko ci w to uwierzyć, ale winne mogą być… twoje jelita. Zwłaszcza jeśli już dwie godziny po posiłku twój brzuch przypomina piłkę, czujesz w nim ciagłe przelewanie i skurcze. To wszystko najpopularniejsze objawy zaburzenia mikroflory bakteryjnej jelit, schorzenia, które dotyka już co drugą osobę. Na czym polega i jak z nim walczyć?

Jelita to największy organ w organizmie człowieka kontaktujący się ze środowiskiem zewnętrznym. Błona śluzowa, wyścielająca jelita o kilkumetrowej długości, jest misternie pofałdowana i wyposażona w drobniutkie kosmki, dzięki czemu jej powierzchnia odpowiada wielkością boisku tenisowemu. W jelitach, zwłaszcza jelicie grubym, żyją biliony bakterii, których liczba nawet do 10 razy może przewyższać liczbę wszystkich komórek ludzkiego ciała. Każdy człowiek posiada swój wyjątkowy, swoisty dla siebie skład flory jelitowej. Nie ma drugiej osoby na świecie o identycznej mikroflorze jak twoja – tłumaczy prof. dr hab. med. Barbara Skrzydło-Radomanska, specjalista gastroenterologii z Katedry i Kliniki Gastroenterologii Uniwersytetu Medycznego w Lublinie.

Na szczęście większość tych bakterii znajduje się po dobrej stronie mocy i ma zbawienny wpływ na twój organizm. Co dokładnie robią? Pomagają w trawieniuoczyszczają układ pokarmowy z toksyn, wzmacniają odporność, dbają o prawidłowa pracę jelit. Do tego produkują liczne witaminy, np. K, B12, kwas foliowy, kwasy tłuszczowe, a nawet zwalczają komórki nowotworowe. Na spisanie ich zalet można by poświęcić całą kartkę A4. W skrócie: im więcej dobrych bakterii w jelicie, w tym lepszej kondycji jest twój organizm. Czasem ich liczba może jednak drastycznie spaść. Dzieje się tak, gdy każda chorobę zwalczasz antybiotykami, przyjmujesz leki przeciwzapalne, jak ibuprofen lub inhibitory pompy protonowej, popularne składniki leków na zgagę i nadkwaśność. Ogromny wpływ ma też dieta. Mikroflorę jelit zaburza przetworzona żywność, np. węglowodany i duże ilości białka. Ale to nie koniec.