Paryskie klimaty w warszawskim mieszkaniu? Dzisiaj znaleźliśmy je na Ursynowie. To wnętrze ma 73 metry kwadratowe powierzchni, a za jego projekt i urządzenie odpowiada Nadia Mitłosz. Zaglądamy do środka. 

W jasnym przedpokoju mamy szafę z plecionką, a do tego zabezpieczający podłogę "dywanik" ułożony z hiszpańskich, czarno-białych płytek. Dębowy parkiet ułożony we francuską jodełkę prowadzi wprost do salonu ze sztukaterią na ścianach. Mamy tu beżową sofę i stoliki kawowe z drewna mangowca. Kultowy Lounge Chair Eamsów był pierwszym zakupem do tego mieszkania. Na suficie zawisła zgodnie z życzeniem inwestorki tylko jedna lampa. Oświetlenie uzupełniają lampy podłogowe, które zapalone w różnych kombinacjach tworzą odpowiednią atmosferę w zależności od potrzeb. Tuż obok widać kuchnię. 

- Właścicielka jest świetną ortodontką i pierwsze o co poprosiła to to, by kuchnia nie przypominała jej gabinetu stomatologicznego. Proste fronty i frezowane uchwyty od kojarzyły się jej z pracą. Dla sprostania temu zadaniu zaprojektowałam kuchnię w klasycznym stylu, z dekoracyjnymi frontami w kolorze beżu, ceramicznym zlewem i mosiężnymi dodatkami. Kuchnię oddziela od salonu wielkie stalowe przeszklenie zrobione na zamówienie. Kontynuacją zabudowy kuchennej jest ławka przy stole. W taki sposób mamy dodatkowe szafki do przechowywania, a dla wygody dodano na nie uszyte materace i poduszki z lnu. Kompozycję dopełnia kinkiet dwuramienny i krzesła z rattanowym siedziskiem - tak koncepcję urządzenia kuchni tłumaczy Nadia Mitłosz.

Sypialnia to również sporo lnu, biała pościel a do tego piękny kolor ścian - delikatna, kojąca zieleń kojarząca się z mchem. Szafę ukryto tu za zasłoną. Łazienkę wykończono gresem ze wzorem marmuru. Na podłogę powędrowała wymarzona mozaika z czarnych heksagonów. Wnęka z pralką i sporą ilością półek projektantka ukryła za czarnymi drzwiami z rattanem. W ten sposób miejsce na przechowywanie znalazło się w szafie i trzeba było zabudowy pod umywalką.