Sprandi wiosna-lato 2021 

Kolorowa, optymistyczna, pełna pozytywnych emocji - tak swoją najnowszą kolekcję opisuje marka. Sezon wiosna-lato w Sprandi to umiejętne połączenie wygody z estetyką i sportowych trendów ze streetwearem. Dodatkowo, wszystkie elementy zostały uszyte z wysokiej jakości dzianin bawełnianych, które są nie tylko komfortowe w noszeniu (co potwierdziły niejednokrotnie nasze bohaterki), ale nie zawierają także żadnych niebezpiecznych i szkodliwych dla zdrowia substancji.

fot. Miłosz Rebeś

I te kolory! Różany, eggshell, miętowy oraz bananowy sprawiły, że dresowe bluzy i spodnie, a także zestawy topów i kolarek z kolekcji Sprandi stały się najlepszymi przedstawicielami stylu athleisure. Ta pełna energii linia stała się dla nas pretekstem do spędzenia dnia z naszymi ulubionymi influencerkami i wypytania ich o osobiste rytuały i sposoby dbania o wewnętrzną równowagę. Przeczytajcie, jak wygląda self-care w wydaniu Natalii Kusiak, Szindy i Mai Naskrętskiej. 

Natalia Kusiak: energia w duchu vintage

fot. Miłosz Rebeś

fot. Miłosz Rebeś

W mieszkaniu Natalii Kusiak przywitało nas dużo porannego światła i mocny zapach kawy. "Mój rytuał self-care zaczynam właśnie od porannej kawy. Pierwszą piję zawsze w łóżku" - tłumaczy Natalia. Kolejną najchętniej pije gdzieś na mieście. Zanim jednak wyruszy z domu, robi jeden z ulubionych treningów. 

"Codziennie staram się poruszać. Robię trening bokserski, biegam albo praktykuję jogę. Czasami w domu, czasami w ulubionym studiu. Lubię to zmieniać." 

fot. Miłosz Rebeś

fot. Miłosz Rebeś

Tego dnia ćwiczyła na miętowej macie Sprandi pod piękną, starą mapą Azji. "Uwielbiam szperać w antykwariatach i ulubionych butikach vintage. Przedmioty, którymi się otaczam również wpływają na moją energię. Ja najlepiej czuję się wśród tych z duszą" - opowiada Natalia. Zarówno w jej mieszkaniu, jak i w szafie, znalazłyśmy sporo elementów z drugiej ręki. Kimono, które Natalia ma na sobie na powyższym zdjęciu, wiosną i latem chętnie zestawia ze sportowymi kompletami w stylu kalifornijskich it-girls. 

Szindy: poranne uziemianie 

fot. Miłosz Rebeś

fot. Miłosz Rebeś

Ola Kowal, która pewnie lepiej znana jest Wam jako Szindy, swój rytuał self-care zaczyna skoro świt. Spotykamy się z nią w pobliskiej kawiarni - Ola od razu wyjmuje notes i długopis. "Zapisuję w zeszycie sny i plany na nowy dzień" - tłumaczy. Nowy dzień zachwyca ją nieskończoną liczbą możliwości, przygód i myśli.

"Wprawiam ciało w ruch. Ćwicząc dziękuję mu za siłę, gibkość i piękno. Czuję rosnącą w ciele energię."

fot. Miłosz Rebeś

fot. Miłosz Rebeś

W parku, gdy jeszcze całe miasto jest spokojne, Ola ćwiczy jogę (w towarzystwie dymu palo santo) i wprowadza się w rytm nowego dnia. Dziękuje swojemu ciału za gibkość i napawa się rosnącą w nim energią. "Doceniam każdy moment sam na sam ze sobą. Obserwuję swoje myśli, pozwalam sobie na błędy i jestem z siebie dumna" - tłumaczy.

Maja Naskrętska: miłość minimalistki

fot. Miłosz Rebeś

fot. Miłosz Rebeś

Self-care Mai ma mało wspólnego z matą. Na rytuał self-care stylistki ELLE składają się przejechane na rowerze kilometry. Od kilku dni jeździ na minimalistycznym modelu pokrytym czarną, matową farbą. "Ten rower jest dla mnie szczególny. W połączeniu z naturą tworzy estetyczny zen dla mojej głowy" - tłumaczy Maja. 

"Przywiązuję się do miejsc, które zjeżdżam rowerem i choć zdarza mi się jednego dnia przejechać pół Warszawy to wciąż najchętniej z miejskich ulic kieruję się wprost do zacisznego parku."

fot. Miłosz Rebeś

fot. Miłosz Rebeś

Nie obyło się więc bez przejażdżki. Ulubiony park Mai to ten na Powiślu. "Znajduję tu spokojną chwilę dla siebie i oczyszczam umysł" - dodaje Maja. 

Więcej elementów wchodzących w skład wiosenno-letniej kolekcji marki Sprandi znajdziecie w naszej galerii!