Traumatyczne dzieciństwo Pameli Anderson

Premiera serialu opartego o prawdziwe nagrania i pamiętniki gwiazdy zaplanowana jest na 31 stycznia jednak pierwsze wspomnienia, które zostaną ujawnione w produkcji ujrzały już światło dzienne. W swojej filmowej biografii Pamela porusza między innymi bolesne dzieciństwo. Anderson nie miała łatwego życia. Według pamiętników, które zostaną opublikowane w filmie została ona zgwałcona w wieku 12 lat przez 25-letniego mężczyznę. Kilka lat później, gdy była już nastolatką jej ówczesny chłopak wraz z sześcioma kolegami dopuścił się grupowego gwałtu na Anderson. Jej ojciec był alkoholikiem, a mama pracowała na dwie zmiany i była bardzo nieszczęśliwą kobietą. Przez co młoda aktorka zamknęła się w sobie i zdecydowała, że nie podzieli się swoimi traumami z rodziną. „Moja mama zawsze płakała” - wspomina Pamela- „Nie mogłam złamać jej serca bardziej niż ono się łamało. Zatrzymałam te wydarzenia dla siebie”

Pamela Anderson była ofiarą gwałtu

Pamela Anderson podzieliła się z widzami swojego pierwszego biograficznego filmu dokładnymi szczegółami z tragicznego zajścia, które miało miejsce gdy miała zaledwie 12 lat. „[Ja i przyjaciółka] poszłyśmy do mieszkania znajomego, ona poszła na górę z facetem, w którym się podkochiwała. Zaczęłam grać w backgammon na dole z jego kolegą, kiedy na nią czekałam” - pisze - „Graliśmy przez chwilę, kiedy powiedział, że wyglądam, jakbym potrzebowała masażu. On miał 25 lat, ja 12. Zgwałcił mnie. Czułam, że to była moja wina”. Dodała, że przez lata poczucie winy i wstyd nie pozwoliły jej podzielić się tą historią z nikim bliskim. 

Zobacz też: Pamela Anderson uderza w twórców serialu „Pam i Tommy”. „Powinni byli poprosić mnie o zgodę”

Pamela Anderson z bratem byli molestowani przez nianię

W filmie usłyszymy o jeszcze jednej wstrząsającej historii związanej z wykorzystywaniem nieletniej Anderson. Według przytoczonych fragmentów, Pamela wyznała, że przez lata wraz z bratem byli molestowani przez swoją nianię. „To były trzy lub cztery lata znęcania się. Zawsze mi powtarzała, żebym nie mówiła rodzicom. Próbowałam chronić przed nią mojego brata. Próbowałam ją zabić – próbowałam dźgnąć ją w serce długopisem z cukierków” - wspomina - „Powiedziałam jej, że chcę, żeby umarła, a następnego dnia zginęła w wypadku samochodowym” - opowiada Pamela -„Więc myślałam, że to ja ją zabiłam moim magicznym umysłem i nie mogłam nikomu powiedzieć. Byłam pewna, że to zrobiłam, że życzyłam jej śmierci i umarła. Żyłam z tym przez całe swoje młode życie”.