Zauważyliście, że Dakota Johnson rzadko się uśmiecha na zdjęciach? Nie chodzi o perfekcyjne ujęcie, czy ukrycie zmarszczek mimicznych. Związane to jest z pewnym kompleksem aktorki, a mianowicie ze zgryzem. Gwiazda filmów "Pięćdziesiąt twarzy Greya", "Suspiria", czy "Źle się dzieje w El Royale" od lat miała diastemę, czyli przerwę między zębami, która stała się atutem niejednej modelki. Dakota Johnson postanowiła zmienić swój wygląd. Jednak tym razem nie chodzi o zabieg z zakresu medycyny estetycznej - sprawą zajął się dentysta, a dokładnie ortodonta. 29-latka  ma teraz prosty zgryz, ale ta metamorfoza nie spodobała się wielu fanom Amerykanki.

Dakota Johnson poprawiła swoją urodę. Internauci nie są zachwyceni

Zmiana nastąpiła już jakiś czas temu, ale internauci dopiero teraz zauważyli nowy uśmiech Dakoty Johnson. Na początku sierpnia aktorka wzięła udział w kilku wydarzeniach promujących film "The Peanut Butter Falcon". To właśnie na konferencji prasowej dotyczącej produkcji oraz w talk-show Jimmy'ego Fallona widzowie mogli przekonać się, jak Amerykanka teraz się prezentuje. Co ciekawe Johnson początkowo nie komentowała tej sprawy, ale fala postów na kanałach społecznościowych sprawiła, że Dakota postanowiła wyjaśnić tę sytuację. 

"Miałam stały aparat na zębach od 13 roku życia. Nie było go widać, ponieważ był przyklejony od drugiej strony zębów. Z czasem zaczęłam mieć problemy z bólem karku, więc moja ortodontka stwierdziła, że może warto go zdjąć i zobaczyć co się wydarzy. To pomogło. A moja przerwa między zębami sama się zrosła. I też mi jest przykro z tego powodu" - przyznała Dakota Johnson w programie telewizyjnym Fallona. Trudno uwierzyć w tę wersję wydarzeń, ale aktorka dodała również: "wraz z dojrzewaniem zmienia się również ułożenie szczęki oraz zębów. Często zęby wyglądają zupełnie inaczej niż w trakcie dzieciństwa."

Metamorfoza nie jest ogromna, ale internauci uważają, że to była zła decyzja. Na Twitterze posypały się już posty na ten temat - użytkownicy twierdzą, że Dakota wcześniej wyglądała lepiej, a diastema świetnie do niej pasowała. Nieidealny zgryz mają przecież Madonna, Lauren Hutton, czy Anna Paquin.

Czyżby miała to być sytuacja jak w przyapdku Jennifer Grey? Lata temu gwiazda "Dirty Dancing" postanowiła zoperować sobie wydatny nos, a to spowodowało, że jej kariera posypała się. Po latach Grey przyznała, że była to zła decyzja. 

Dakota Johnson: zdjęcia "przed" i "po"