Seks to nie fizyka kwantowa. Nie wymaga wielkiej wiedzy, raczej podstawowych informacji i mnóstwa entuzjazmu. Większość pewnie dobrze znasz. Ale sukces polega na stosowaniu wiedzy w praktyce. Więc czym prędzej powtórz materiał i przechodź do zadań!


1. Akceptuj siebie. Pewnie nie da się wyleczyć z kompleksów. Ale można o nich na chwilę zapomnieć, zwłaszcza kiedy jesteśmy w łóżku. Bo skoro uprawiasz seks, to znaczy, że podobasz się partnerowi, jesteś dla niego atrakcyjna bez względu na rozmiar, cellulit i źle obciętą grzywkę. Zamiast zadręczać się myślami o stanie swoich ud czy mieć wyrzuty sumienia z powodu opuszczenia zajęć z aerobiku, ciesz się tym, co masz: a masz w łóżku faceta, dla którego jesteś tak seksowna, że nie może się doczekać, kiedy będzie ci mógł to udowodnić.


2. Zabezpiecz się! Banał nad banałami. Każda z nas wie, że trzeba się zabezpieczać. I każda z nas przynajmniej raz w życiu z przerażeniem wpatrywała się w test ciążowy, modląc się w duchu, by nie pojawiła się ta druga błękitna linia. Opcji jest mnóstwo: tabletki, spirale, krążki, globulki, prezerwatywy, implanty. Najlepiej pójdź do ginekologa i wspólnie wybierzcie najlepszą metodę. I bez względu na to, co zastosujesz, zawsze miej przy sobie prezerwatywy. Amerykańskie badania wykazują, że kobiety, które stosują podwójną antykoncepcję, mają bardziej udane życie erotyczne. A co, jeśli już zaliczyłaś chwilę uniesienia połączoną z chwilowym brakiem rozumu? Masz 72 godziny na zażycie „tabletki po”. Na polskim rynku dostępne są m.in. pigułki ellaOne (dostepne są bez recepty) -  nie daj się zbyć gadką o „przekonaniach religijnych”. Środki te nie mają działania wczesnoporonnego – jeśli jesteś w ciąży, czyli doszło do zagnieżdżenia zapłodnionego jajeczka, nie zadziałają. Ale pomogą opóźnić owulację i zagęszczą śluz w szyjce macicy, co utrudni dostęp plemnikom. Tylko pamiętaj: to ostateczność, a nie regularna antykoncepcja. Skoro potrafisz myć zęby po każdym posiłku, to i z przyjmowaniem pigułki nie powinno być problemu, prawda?


3. Smakuj afrodyzjaki. Supernamiętny seks czy kawałek czekoladowego tortu? Masz problem z wyborem? Nic dziwnego, bo seks i jedzenie to dwa największe ludzkie pragnienia. A najlepsze jest to, że można je połączyć. I nie mówię tylko o robieniu tego na stole kuchennym. Zanim przejdziecie do akcji, zadbaj, by w menu było coś więcej niż twoje ciało. Nie powinno zabraknąć ostryg i chudego mięsa, które są bogate w argininę, działającą jak viagra. Równie ważna jest ciemna czekolada, czerwone wino, szparagi i czarna lukrecja, która poprawia krążenie. Chcecie zrobić coś razem? Zacznijcie od sushi. Tuńczyk, makrela i łosoś sprawią, że wasze ciała będą produkowały hormony jak oszalałe. Nie wspominając o wspólnym gotowaniu, które może być bardzo sexy.


4. Zadbaj o was. Podnoszący na duchu punkt pierwszy nie może być wymówką, by przestać o siebie dbać. Zastosuj się do zaleceń profesora Lwa Starowicza i nie paraduj przed ukochanym w poplamionym dresie ani wałkach. Liczą się również małe rzeczy: manikiur, perfumy, seksowna bielizna, depilacja. Nawet nie wiesz, jak wiele w twoim życiu erotycznym może się zmienić, gdy zdecydujesz się na brazylijską depilację. W waszym związku oboje powinniście się czuć wyjątkowi. To oznacza, że on również powinien o siebie zadbać: raz w tygodniu piłka z kumplami zamiast oglądania meczu z piwem, o innych rzeczach nie wspominając.