„Pracująca dziewczyna” – o czym jest film?

Lata 80. kojarzymy nie tylko z ortalionowymi kurtkami i jeansami z wysokim stanem. Poza kolorowym światem aerobiku i młodzieżą przechadzającą się po ulicach z walkmanami był to także czas rozkwitu kariery zawodowej wielu kobiet. A najlepszym tego wyrazem był tzw. power dressing. Chociaż po marynarki z wyrazistą linią ramion chętnie sięgała, chociażby Margaret Thatcher, to w naszych wspomnieniach najlepiej zapisały się obrazy z popkultury. Jednym z najbardziej kultowych jest imponująca przemiana Tess McGill z nieco naiwnej sekretarki w ambitną szefową domu maklerskiego.

„Pracująca dziewczyna” to historia Kopciuszka skrojona na miarę lat 80. Młoda pracownica korporacji (w tej roli Melanie Griffith) wiedzie niezbyt satysfakcjonujące życie na Staten Island. Codziennie rano udaje się na Manhattan, gdzie pracuje jako sekretarka w dużej korporacji. Jej szefowa (Sigourney Weaver) stanowi dla niej niedościgniony wzór do naśladowania. Kiedy bizneswomen ulega wypadkowi, na jaw wychodzi jej prawdziwa twarz. Okazuje się, że szefowa chętnie korzystała z rad niedoświadczonej sekretarki i przypisywała sobie jej zasługi. Dziewczyna postanawia wziąć sprawy w swoje ręce i jak za dotknięciem różdżki przechodzi gruntowną metamorfozę. W ciągu jednej nocy staje się kobietą sukcesu, która odmieni oblicze kapitalizmu. „Pracująca dziewczyna” to miks komedii, dramatu i romansu, a do tego istny pokaz mody lat 80. Swoim urokiem skradł nie tylko serca widowni, ale także krytyków. Film otrzymał aż sześć nominacji do Oscara i zwyciężył w kategorii dla najlepszej piosenki oryginalnej (pamiętacie „Let the River Run”?). Czy nowa wersja hitu może liczyć na równie dużą przychylność publiczności?

Selena Gomez stworzy nową wersję hitu z lat 80. W oryginale wystąpili Melanie Griffith i Harrison Ford

Na razie nie znamy zbyt wielu szczegółów dotyczących nadchodzącej produkcji. Wiemy, że za sterami nowej „Pracującej dziewczyny” stanie Selena Gomez. Gwiazda zostanie producentką filmu, ale fani widzą w niej również kandydatkę do głównej roli. Z kolei scenariusz napisze Ilana Peña, znana z „Dziennika przyszłej pani prezydent” i „Crazy ex-girlfriend”. Przewiduje się, że produkcja zadebiutuje na platformie Hulu. Nie wiemy jeszcze, kiedy rozpoczną się zdjęcia do rebootu hitu z lat 80. Na razie z niecierpliwością wypatrujemy wieści o członkach obsady, bo trzeba przyznać, że poprzeczka zawieszona jest bardzo wysoko!