"Squid Game" hitem Netflix

Koreański serial to aktualnie największy hit platformy Netflix. Akcja "Squid Game" rozgrywa się w Korei Południowej i pokazuje mroczną historię 456 osób, które toną w długach i biorą udział w grze, która ma im pomóc. Aby wygrać muszą zagrać w zabawy doskonale im znane z czasów dzieciństwa. Jest jednak jeden haczyk - eliminacja = śmierć. 

Czy "Squid Game" to na pewno fikcja?

Poziom zadłużenia Korei Południowej sięga prawie 100 proc. PKB kraju i jak podaje Korea Institute of Finance, jest najwyższe na świecie. Przyczyną tego jest na pewno pandemia COVID-19, która negatywnie wpłynęła na funkcjonowanie wielu państw. Co więcej, Koreańczycy prowadzą bardzo konsumpcyjny styl życia i bardzo licznie uczestniczą w grach hazardowych oraz wszelkich zakładach, w których do wygrania są wielkie sumy. Obywatele potrafią się zadłużyć nie tylko, aby opłacić edukację dzieci, mieszkania, ale również po to, aby kupić rzeczy mniej potrzebne jak np. drogie kosmetyki czy operacje plastyczne. Warto wiedzieć, że w sąsiadującym państwie, Korei Północnej, grozi kara więzienia za powielanie południowokoreańskich praktyk, oglądanie seriali oraz słuchanie muzyki K-Pop. Przywódca Kim Dzong Un określił je jako "złośliwy rak".

"Squid Game" jako krytyka Korei Południowej?

Reżimowe koreańskie media są zachwycone atakiem na kapitalizm Korei Południowej. Jak możemy przeczytać w artykule opublikowanym przez Arirang Meari - jedną z północnokoreańskich propagandowych stron internetowych, hit Netfliksa idealnie odzwierciedla południowokoreańską kulturę kapitalistyczną, w której korupcja to codzienność. Według krytyków filmowych "Squid Game" pokazuje nierówności społeczne panujące w Korei Południowej oraz to, jak bogaci ludzie traktują biednych i odbierają im człowieczeństwo.