Po Internecie krąży mem: „Życie to nie bajka. Jeśli jest po północy i nie masz na sobie pantofelka, to znaczy, że jesteś pijana". Nie tylko w weekendy miasto pełne jest takich Kopciuszków. Sukienka przekrzywiona, krok chwiejny, a książę gdzieś się ulotnił. Imprezowiczka nigdy nie przyzna, że ma problem z alkoholem. Zbagatelizuje istnienie cienkiej granicy, jaka przebiega między piciem rozrywkowym, ryzykownym a uzależnieniem. Uzna, że te przygnębiające słowa do niej nie pasują. W jej piciu chodzi przecież o zabawę.


Pirat bez czapki

Magda i Paulina wyglądają jak swoje przeciwieństwa — eteryczna blondynka i brunetka o dużych brązowych oczach. Mieszkają w Warszawie, ale poznały się w Toruniu. Firma, w której razem wylądowały po studiach, wprawdzie kulała, za to życie towarzyskie kwitło. Czas przeciekał przez palce, alkohol płynął strumieniami. Z Magdą zawsze było wesoło — dusza towarzystwa. Paulina mieszkała wtedy z didżejem, jego znajomi też nie wylewali za kołnierz. Zaprzyjaźniły się. — Magdy picie nie robiło na mnie wrażenia, bo zawsze wokół mnie byli ludzie, którzy lubili się bawić — opowiada Paulina (27 lat). Magda (26 lat): — Uważałam, że najlepiej w życiu wychodzi mi imprezowanie. To była część mojego wizerunku. Spotkać się bez alkoholu? Co za nuda! — To także element kultury yolo (you only live once) — żyjesz tylko raz, carpe diem. A przez alkohol pokazujesz swoją oryginalność — mówi Paulina. Piwo? Dobre dla studentów. W tym roku zamawiało się prosecco, cydr i Aperol Spritz. Cytrynówka wciąż nie wychodzi z mody. Smakosze przy forsie degustują koniak. Zamówisz przy barze Kamikadze, to się zbłaźnisz. Czy ktoś dzisiaj pije jeszcze Cosmopolitana? Hello! — Przejrzyj Facebooka albo Instagrama — radzi Paulina. — Najwięcej zdjęć jest z imprez, z wypadów ze znajomymi, koncertów, bo ludzie wtedy uważają, że jesteś fajna, ciekawa. Nikt sobie nie robi selfie przed telewizorem. Magdę mody niewiele obchodziły, poza krótką fazą koneserską, kiedy próbowała sobie wmówić, że pije whisky z powodu hobby. Do alkoholu zawsze miała stosunek rozrywkowy. Czysta to gouda. Piwo — bursztynek. Gorzka żołądkowa — ruda. Spirytus — pirat bez czapki. Upić się — zresetować. — Ale komputer resetujesz, żeby sprawniej działał — mówi. — A czy upijasz się w trupa, żeby lepiej funkcjonować następnego dnia? Prawdopodobnie już wtedy byłam chora, chociaż nigdy nie miałam poczucia, że to, co robię, może być ryzykowne. Alkoholik zawsze znajdzie sobie wytłumaczenie.