Kto wygra "Grę o Tron"? Sezon 8: spoilery, przegląd teorii spiskowych, rzekomy wyciek scenariusza...

Internet nie byłby tym, czym jest bez absolutnego wysypu teorii spiskowych po każdym wywiadzie udzielonym przez aktorów, reżyserów i członków ekipy "Gry o Tron". Fani serialu przed premierą 8 sezonu "Gry o Tron" prześcigali się w domysłach na temat potencjalnego zakończenia, podejrzeniach o wycieku scenariusza i newsach z planu produkcji. Pytania płynęły wielką online'ową falą także w kierunku sprawcy całego zamieszania – George’a R. R. Martina, słynnego (i przez niektórych znienawidzonego) autora bestsellerowej serii powieści fantasy „Pieśni lodu i ognia”, na podstawie której powstał serial.

Emilia Clarke zagrała w komedii romantycznej. Zobacz zwiastun do "Last Christmas" >>

O ile przez pierwsze kilka sezonów czytelnicy sagi mogli spać spokojnie – znając poszczególne wątki i będąc pewnymi losów swoich ulubionych postaci, to w 2015 r. „Gra o Tron” oficjalnie przegoniła akcją książki. Pojawiły się wtedy powody do niepokoju, i to całkiem uzasadnione. George R. R. Martin wielokrotnie udowodnił, że w Krainie Siedmiu Królestw nie istnieją świętości, żaden bohater nie jest bezpieczny, i że naprawdę wszystko w tym świecie jest możliwe. Od wstrząsającej śmierci Neda Starka w finale pierwszego sezonu (w odpowiedzi, na którą organizowano masowe petycje online o przywrócenie postaci do serialu) po Krwawe Gody, które wzbudziły masową histerię nawet wśród osób, które znały fabułę z książek.

Wszystko zdaje się pasować do znanej z „Gry o Tron” dewizy "Valar morghulis", co oznacza „Wszyscy muszą umrzeć”. Tutaj pojawia się pytanie do twórców ósmego sezonu serialu "Game of Thrones" – czy rzeczywiście wszyscy? W odpowiedzi przygotowaliśmy bardzo subiektywne zestawienie teorii fanów "Gry o Tron". Od najbardziej szokujących i kontrowersyjnych po te, które wydają się niemal pewne, choć zostały wyszukane na forach internetowych i zasłyszane w dyskusjach.

Czytacie na własną odpowiedzialność. Parafrazując autora: "noc jest ciemna" i w tym przypadku pełna... spoilerów.

8 sezon "Gry o Tron" - możliwe zakończenia

„Gra o Tron” kilkukrotnie miała momenty popularnego zabiegu tzw. burzenia czwartej ściany, znanego choćby z równie kultowej produkcji „House of Cards”. Widzowie wychwytywali wtedy, że kwestie wypowiedziane przez bohaterów zwiastowały pewne wydarzenia w bieżących lub nadchodzących odcinkach, a czasem odwoływały się do przeszłości.

Jednym z najlepszych przykładów są słowa Littlefingera, które padają podczas rozmowy z Robinem Arrynem w czwartym sezonie:

„Ludzie umierają przy swoich stołach, umierają we własnych łóżkach, umierają, kiedy są nachyleni nad nocnikiem. Wszyscy umierają, prędzej czy później”.

O ile pierwsza część zdania mogła odnosić się do okrutnej śmierci Robba i Catelyn Stark podczas Krwawych Godów (nadal to przeżywamy), zaledwie dwa odcinki później fani serialu byli świadkami jak Tyrion Lannister zabija swoją zdradziecką kochankę Shae w łóżku, a własnego ojca Tywina w toalecie. 


Wiele osób na forach obawia się, że przepowiednią co do finału „Gry o Tron” będą złote myśli od Ramsaya Boltona, wypowiedziane w trzecim sezonie, podczas tortur Theona Greyjoya:

„If you think this has a happy ending, you haven't been paying attention”.

Chociaż „Gra o Tron” wiele razy odchodziła od popularnych motywów literackich znanych w fantastyce, pociechy można szukać w wywiadzie udzielonym przez G. R. R. Martina dla The Observer. Autor przyznał wtedy, że nie planuje absolutnej apokalipsy dla naszych ulubionych bohaterów, ale prowadzi wszystko do „słodko-gorzkiego końca”. Mając dostępne wszystkie sezony serialu, opublikowane książki oraz inne poszlaki od autora, co może się wydarzyć już niebawem na ekranach?

Zobacz też: "Gra o Tron": są już zdjęcia z 8. sezonu! >>

Jak zakończy się "Gra o Tron"? Wszyscy muszą zginąć, więc zginą

Wśród co bardziej fatalistycznie nastawionych fanów pojawiła się teoria, że Biali Wędrowcy wymordują wszystkich i nastanie wieczna zima. Powołując się na zapewnienia autora z wyżej wspomnianego wywiadu, odrzucamy tę teorię jako mało prawdopodobną. Na pewno zaś niezbyt satysfakcjonującą po tylu latach zaskakującej i intrygującej fabuły.

Teorią, która jest za to prawdopodobna jest doszczętne zniszczenie King’s Landing, na co wskazują m.in. sceny ze zwiastunów "Gry o Tron". W wizji w Domu Nieśmiertelnych Daenerys weszła do spalonej sali tronowej, co mogło być proroctwem tego, co nadejdzie. Czy stolica Westoros spłonie od ognia smoków, czy może królowa Cersei w ataku szału wysadzi całe miasto? Okaże się w nadchodzących tygodniach. 

via GIPHY

Możliwe zakończenia "Gry o Tron". Nieumarli powrócą

W ostatnich trailerach HBO widzieliśmy ostatnich żyjących potomków rodu Stark – Jona, Aryę oraz Sansę, w kryptach Winterfell, wspominających dawne czasy i szykujących się na nadciągające zagrożenie zza Muru. W niektórych dyskusjach na forach tematycznych zyskuje popularność teoria, że jest to zapowiedź tego, że Król Nocy wskrzesi pochowane w Winterfell pokolenia Starków. I to ze swoimi przodkami będą musieli zmierzyć się bohaterowie. Dla części fanów powieści byłaby to też „rekompensata” za pominięcie w serialu wątku Lady Stoneheart, czyli ożywionej przez Berica Dondarriona, owładniętej żądzą zemsty wersji Catelyn Stark

Teoria ożywienia rodu Stark i dołączenia przez nich w szeregi Białych Wędrowców jest szokująca i bolesna dla pozostałych postaci – czyli taka, jak twórcy „Gry o Tron” lubią najbardziej. Nie można jej absolutnie wykluczyć, ale zdaniem części miłośników serialu jest zbyt sensacyjna, a rolę Lady Stoneheart przejęła Arya Stark ze swoją listą osób do zabicia. 

via GIPHY

Kto wygra "Grę o Tron"? Nowy Król Nocy

Wśród fanów pojawiają się spekulacje, że wraz z finałowymi odcinkami „Gry o Tron” w całym zamieszaniu może pojawić się nowy Król Nocy na czele armii Wędrowców. Zdaniem jednych zostanie nim Bran Stark. Podobnie jak w przypadku popchnięcia Hodora w stronę szaleństwa, Bran odbędzie podróż w czasie i cofnie się do momentu przekształcenia człowieka w pierwszego Białego Wędrowca przez Dzieci Lasu. Jego świadomość zostanie wtedy uwięziona w ciele przyszłego Króla Nocy.

Nie ma zbyt wielu dowodów na tę teorię, poza widoczną w serialu więzią między Branem oraz Królem Nocy. Według innych, to Jon Snow poświęci się dla ludzkości i zostanie nowym przywódcą Białych Wędrowców, żeby ocalić Westeros. Jest to ciekawa, ale mało prawdopodobna teoria, zwłaszcza, że mamy dowody na zupełnie inny scenariusz napisany dla Jona. 

via GIPHY

Czytaj też: Maisie Williams ujawniła, co wydarzy się w ostatnim sezonie serialu "Gra o tron"? >>

A może "Grę o Tron" rozstrzygnie "Książę, którego obiecano"?

Azor Ahai. Dwa słowa, które od lat towarzyszą wszystkim miłośnikom „Pieśni lodu i ognia” i przyprawiają ich o szybsze bicie serca. W książkach to jedno z ważniejszych i częściej powracających proroctw, dlatego wszyscy podejrzewają, że i w serialu będzie jednym z głównych wątków. Azor Ahai to w religii Mellisandre legendarny bohater, który podczas Długiej Nocy pokonał Innych – zapewne Białych Wędrowców. W „Pieśni lodu i ognia” łączy się jego postać z legendarnym „księciem, którego obiecano” (lub księżniczką, bo w języku valyriańskim to słowo nie ma płci), który pochodzi z równoległej przepowiedni. Możemy więc zakładać, że chodzi o jedną postać. Według proroctwa Azor Ahai ma się odrodzić po długim lecie, kiedy nad Siedmioma Królestwami zawiśnie cień dawnego zła – trudno nie połączyć tego z armią nieumarłych zza Muru. Czemu Azor Ahai jest aż tak ważny? Według Rhaegara Targaryena (brat Daenerys, ojciec Jona Snow) „jego pieśń to pieśń lodu i ognia”, co bezpośrednio nawiązuje do tytułu sagi. Wydaje się ważne, prawda?

Odrodzenie się Azor Ahai ma zwiastować szereg znaków. Musi pochodzić z „krwi smoka”, przyjść na świat wśród soli i dymu, kiedy na niebie zabłyśnie krwawiąca gwiazda, obudzić smoki z kamienia oraz wyciągnąć miecz Światłonośny z płomieni. Uff... Ponieważ to przepowiednia, na pewno nie obędzie się też bez obowiązkowej ofiary. Według fanów mitycznym zbawcą ma być Jon Snow albo Daenerys. Oboje spełniają kryteria krwi smoka, gdyż pochodzą z rodu Targeryan (tylko Jon jeszcze o tym nie wie, co też będzie ciekawym wątkiem w sezonie óśmym). Maester Aemon wierzy, że to Dany jest Azor Ahai. Matka Smoków odrodziła się pod czerwoną kometą nad stosie pogrzebowym Khala Drogo. Tymczasem Melissandre w wizji w płomieniach widziała Jona Snow – w serialu nawet wprost mówi, że to On jest księciem, którego obiecano. W swoich snach Jon walczy z Innymi, a w ręku trzyma płonący miecz.

via GIPHY

Każde z nich jest więc idealnym kandydatem do wypełnienia przepowiedni. Jest jeszcze jedna opcja – miłośnicy „Gry o Tron” wierzą, że po ostatniej wspólnej scenie naszych bohaterów Daenerys zajdzie w ciążę. Właśnie ich dziecko będzie „pieśnią lodu i ognia”, jak również zwiastowanym bohaterem dziejów. Co ostatecznie okaże się prawdą w finałowych odcinkach? Możemy tylko czekać, ale mamy nadzieję, że mimo wszystko nasi ulubieni bohaterowie przeżyją. Chociaż w świecie G. R. R. Martina byłoby to pewnie za dużo dobrego.  

Gwiazdy na premierze 8. sezonu serialu "Gra o Tron". Zobacz wzruszające zdjęcia! >>

Jak zakończy się "Gra o Tron"? Szalona Królowa

Historia lubi się powtarzać – również w serialu. Od dawna fani zbierają dowody na to, że Daenerys nie wypełni przepowiedni Azor Ahai, ale zamiast tego pójdzie w ślady swojego ojca i stanie się nową „Obłąkaną Królową”. Przypominamy, że rozwiązaniem króla Aerysa II Targaryena na radzenie sobie ze swoją paranoją było palenie żywcem domniemanych wrogów, co było jednym z powodów wybuchu Rebelii Roberta. Daenerys w wielu ze swoich płomiennych przemówień obiecywała obalić swoich przeciwników, odzyskać Żelazny Tron i „zniszczyć koło”. Zrodzona z Burzy zdecydowanie lubi jako rozwiązanie stosować ogień smoków, co mogliśmy podziwiać w ostatnich odcinkach „Gry o Tron”. Czy może być to zapowiedź okrutnych rządów „Obłąkanej Królowej”? Na pewno byłby to ciekawy zwrot akcji dla postaci, która dotychczas była uważana za bohaterską.

Mniej oczywistą, ale godną pretendentką do tytułu „Obłąkanej Królowej” jest również Cersei Lannister. Nie ukrywajmy, dzięki fenomenalnej grze aktorskiej Leny Headey jest to czarny charakter, który uwielbiamy nienawidzić. Cersei uporała się ze swoimi wrogami i oponentami politycznymi przez wysadzenie Wielkiego Septu Baelora dzikim ogniem i oficjalnie została królową Westeros. Czy był to kolejny wyczyn, który popycha ją w stronę szaleństwa bez powrotu? Mamy nadzieję, że tak, bo Cersei zdecydowanie zasłużyła na spektakularną śmierć.  

8 sezon Gry o "Tron". Nie ufaj młodszemu rodzeństwu

Cersei Lannister inspiruje. Na temat przyszłości jej postaci pojawiają się coraz to nowe teorie fanowskie. Miłośnicy książek wiedzą, że Cersei jako dziewczynka usłyszała przepowiednię Maggy Żaby – o jej małżeństwie z królem, dzieciach z nieprawego łoża, jak również zagrożeniu przez „młodszą i piękniejszą” królową. Wszystkie te punkty okazały się prawdą. Ostatni fragment proroctwa mówił o śmierci zadanej Cersei przez valonqar. Valonqar to w języku dawnej Valyrii „młodszy brat”. Cersei całe życie lękała się z tego powodu Tyriona. Zdaniem fanów, o wiele ciekawszą jest teoria, że to Jaime – dawny kochanek i bliźniak urodzony kilka minut później, odbierze jej życie, chcąc odzyskać honor i uratować Westeros. Byłby to na pewno poetycki koniec historii dla obojga Lannisterów.

Od jakiegoś czasu w Internecie zdobywa popularność myśl, że Cersei zostanie zabita przez Aryę Stark, która przywdzieje twarz Jaimego. Osobiście trzymamy kciuki za tę teorię. Arya skreśli wtedy jedno z najważniejszych nazwisk ze swojej listy, a przepowiednia spełni się w najbardziej intrygujący ze sposobów.

via GIPHY

Finał "Gry o Tron". Cleganebowl

Krótko i na temat – od pierwszego sezonu czekamy na pojedynek pomiędzy braćmi Clegane. Sandor kontra Gregor, Ogar kontra Góra (w wersji zombie). Nienawiść, zemsta i epicki finał. Czy możemy liczyć, że tym razem zwiastuny HBO nas nie zwodzą i w końcu obejrzymy na ekranie tzw. Cleganebowl? Nie przyjmujemy innej opcji.

Sam opowiada o wszystkim

George R. R. Martin wielokrotnie wspominał w wywiadach o swojej fascynacji Tolkienem i jego twórczością. Z tego powodu wielu fanów spodziewa się końca sagi w klimacie „Władcy Pierścieni” oraz „Hobbita”. W tym scenariuszu cała historia "Gry o Tron" jest retrospektywą prowadzoną przez starszego Sama Tarly. Snutą opowieścią z Cytadeli już wiele lat po wojnie – niczym książka spisana przez Bilbo Bagginsa czy wspomnienia Samwise’a Gamgee. Poetycki i piękny koniec dla "Pieśni lodu i ognia".

Kto wygra "Grę o Tron"? Zobaczcie zdjęcia z 8, finałowego sezonu serialu >>