Kilka dni temu Sejm przyjął tzw. "tarczę antykryzysową 4.0". Dokument jest dedykowany przedsiębiorcom oraz firmom, które mają problemy finansowe w związku z pandemią koronawirusa. Zakłada on on .m.in. ochronę firm, wsparcie dla samorządowców, prostsze zasady przetargów, dopłaty do kredytów, ratowanie miejsc pracy i zmiany w podatkach. Niestety według wielu prawników rząd wykorzystał "tarczę antykryzysową 4.0" do szkodliwej nowelizacji Kodeksu Karnego. Zmiana dotyczy artykułu 37a Kodeksu Karnego, a eksperci tłumaczą, że zmienia ona typy czynów zabronionych "z zagrożonych grzywną, ograniczeniem wolności albo pozbawieniem wolności na typy zagrożone wyłącznie karą pozbawienia wolności". Chodzi przestępstwa zagrożone karą nieprzekraczającą ośmiu lat więzienia, w tym nielegalną aborcję. Prawnicy wskazują, że przepisy te godzą w "konstytucyjną zasadę równości wobec prawa, zasadę proporcjonalności, konieczności i przydatności zaostrzenia represji karnej".

Według  wcześniejszego zapisu artykuł 37a Kodeksu karnego brzmiał:

Jeżeli ustawa przewiduje zagrożenie karą pozbawienia wolności nieprzekraczającą 8 lat, można zamiast tej kary orzec grzywnę albo karę ograniczenia wolności, (...).

Orzekanie kary grzywny lub ograniczenia wolności zamiast kary pozbawienia wolności

Art. 37a. KK

Według przyjętej ustawy, artykuł brzmi:

Jeżeli przestępstwo jest zagrożone tylko karą pozbawienia wolności nieprzekraczającą 8 lat, a wymierzona za nie kara pozbawienia wolności nie byłaby surowsza od roku, sąd może zamiast tej kary orzec karę ograniczenia wolności nie niższą od 3 miesięcy albo grzywnę nie niższą od 100 stawek dziennych, jeżeli równocześnie orzeka środek karny, środek kompensacyjny lub przepadek.

 

O niepodpisanie przez prezydenta Andrzeja Dudę "tarczy antykryzysowej 4.0" w takiej postaci zabiegali eksperci i karniści. Do zmian w KK krytycznie odnieśli się też prawnicy z Krakowskiego Instytutu Prawa Karnego:

Kara grożąca za aborcję opisana w Kodeksie Karnym to: grzywna, ograniczenie wolności albo więzienie. Priorytetem jest kara wolnościowa: grzywna albo graniczenie wolności. Po ukrytej zmianie osobie takiej będzie groziło tylko więzienie - mówił kilka dni temu Mikołaj Małecki z Katedry Prawa Karnego Uniwersytetu Jagiellońskiego w rozmowie z WP.

Prawnicy alarmują, że nowe przepisy obejmą m.in. takie przestępstwa jak znieważenie prezydenta czy nieumyślny błąd medyczny, którego wynikiem jest śmierć pacjenta. Protestują też organizacje walczące o prawa kobiet, w tym Ogólnopolski Strajk Kobiet:

Co na to Ministerstwo Sprawiedliwości?

"Nowelizacja nie pozbawia ani nie ogranicza sądu w możliwości wymierzenia kary wolnościowej za każdy czyn zagrożony karą pozbawienia wolności do 8 lat, a wyłącznie doprecyzowuje ten przepis. Wskazuje czytelne kryteria jego stosowania, nadal pozwalając na bardzo szerokie jego wykorzystanie" – poinformowało MS w komunikacie dotyczącym wtorkowego spotkania.