Już za kilka miesięcy na platformę Netflix trafi długo wyczekiwany 3. sezon "Stranger Things". Jak potoczą się dalsze losy bohaterów i co najważniejsze - czy będzie to ostatnia seria wyreżyserowana przez braci Duffer? Pytania mnożą się od jakiegoś czasu, a powodem tych dywagacji są plotki o plagiacie. Okazuje się, że to nie były jednak czcze pogróżki. Autorów "Stranger Things" czeka proces. 

"Stranger Things" to plagiat? Będzie proces w tej sprawie

Pierwsze wzmianki twierdzące, że "Stranger Things" to plagiat pojawiły się już w kwietniu 2018 roku. Tak twierdzi Charlie Kessler, reżyser krótkometrażowego filmu "Montauk" z 2011 roku. Mężczyzna poznał braci Duffer na słynnym Tribeca Film Festival w 2014 roku. To właśnie tam, na jednej z imprez Kessler miał im przedstawić historię i koncept, które potem wykorzystano właśnie w "Stranger Things". Podobno padła wtedy propozycja współpracy, ale jak wiemy, nigdy do niej nie doszło. Co więcej, Amerykanin uważa, że Matt i Ross Dufferowie używali nawet roboczej nazwy "The Montauk Project" pracując nad pierwszą wersją "Stranger Things". Na dodatek, akcja serialu początkowo miała rozgrywać się w tytułowym miejscu na Long Island. Takie też do mediów trafiły pierwsze informacje o serialu. Wtedy uzasadniono to nawiązaniem do "Szczęk" Spielberga - wymienione miejsce "udawało" wtedy fikcyjną wyspę Amity. Pierwsze zdjęcia zaplanowano na listopad 2015 roku, jednak było za zimno, żeby cokolwiek kręcić na Long Island, stąd decyzja o zmianie lokalizacji na Atlantę i okolice. W fabule wymyślonej przez Kesslera również pojawia się policjant z trudną przeszłością, zagubiony chłopiec, potwór, a także miasteczko usytuowane w pobliżu bazy wojskowej, gdzie prowadzi się eksperymenty...

Co ciekawe, już rok temu dziennikarze doszli jeszcze do innych informacji nawiązującej do sprawy "Stranger Things". Otóż w 1992 roku wydano książkę "The Montauk Project: Experiments in Time" autorstwa Prestona B. Nicholsa i Petera Moona. Opowiada ona o tajnych rządowych eksperymentach przeprowadzonych w latach 80. właśnie w Montauk na Long Island...

Bracia Duffer, twórcy "Stranger Things" od początku podkreślali, że serial będzie nawiązywał do słynnych produkcji z lat 70. i 80. Teraz sprawą zajmie się sąd. Rozprawa zaplanowana jest na 6 maja tego roku, na dwa miesiące przed premierą 3. sezonu "Stranger Things". Kessler ubiega się o 1/3 zysków, które otrzymali bracia Duffer.