Drugiego września na ulicach 180 polskich miast pojawiły się billboardy z napisem "Polska to chory kraj". Okazuje się, że to nie kolejna kampania partii politycznej, to akcja zorganizowana przez lekarzy Okręgowej Izby Lekarskiej w Warszawie. Kampanii towarzyszy spot telewizyjny, który można zobaczyć na stronie internetowej akcji PolskaToChoryKraj.pl. Można też podpisać manifest napisany przez lekarzy. To 6 postulatów dotyczących poprawy jakości opieki zdrowotnej w Polsce. Chodzi m.in. o przeznaczenie nie mniej niż 6,8% PKB na system ochrony zdrowia do końca 2021 roku oraz 9% PKB do końca 2030r, utworzenie wspólnego Ministerstwa Zdrowia i Polityki Społecznej i wprowadzenie maksymalnego czasu oczekiwania na pomoc lekarską lub badanie medyczne.

Polska to chory kraj. Każdego roku nowotwory są przyczyną śmierci około 100 000 Polaków, a dostęp do leczenia raka jest na jednym z najniższych poziomów w Unii Europejskiej. Średni czas oczekiwania na wizytę u endokrynologa wynosi 24 miesiące, w kolejce do kardiologa dziecięcego czekamy 12 miesięcy. Na 1000 mieszkańców Polski przypada średnio 2,4 lekarza – to najmniej w całej UE, gdzie średnia wynosi 3,8. To tylko kilka zatrważających statystyk, które zmuszają nas do ogłoszenia Narodowego Kryzysu Zdrowia. - czytamy na stronie PolskaToChoryKraj.pl

Więcej informacji na stronie akcji.