Często najcenniejsze urodowe wskazówki dostajemy od naszych mam i babć. Francuzki od pokoleń, wzorem swoich rodzicielek, z namaszczeniem podchodzą do pielęgnacji skóry przed i po opalaniu. Pilnują, aby była odpowiednio zabezpieczona przed słońcem i nawilżona po zejściu z plaży. Japonki z kolei nadal wierzą w moc oleju tsubaki, który ich babki stosowały do nabłyszczania włosów i zabezpieczania cery przed zmarszczkami. My, Polki, wciąż mamy słabość do olejku rycynowego, który był uniwersalnym remedium na wypadanie i łamliwość włosów w czasach, gdy o wcierkach czy suplementach nikt jeszcze nie słyszał. Gwiazdy także mają swoje urodowe sekrety przekazywane z pokolenia na pokolenie. Jeden z nich postanowiła zdradzić Gwyneth Paltrow.

Jak zachować dłużej młodą skórę? Stosuj krem na opak

Krem to podstawowy kosmetyk służący nawilżeniu i regeneracji cery, a także spowolnieniu procesów starzenia. Stosując go, zazwyczaj ściśle trzymamy się wskazówek zawartych na opakowaniu. Gwyneth Paltrow, za namową swojej mamy, używa go jednak inaczej.

Ten trik przekazała mi mama. Chodzi o to, żeby używać kremu na noc w roli kremu na dzień. Obie mamy suchą cerę, więc długo szukałam formuły, która równie dobrze sprawdziłaby się rano, jak i wieczorem” – wyjawiła aktorka w rozmowie z Goop.com.

Gwyneth Paltrow z mamą, Blythe Danner / Getty Images

Dlaczego ta metoda może się opłacić? Kremy na noc mają zazwyczaj bardziej odżywczą, otulającą konsystencję, która działa lepiej na cerę suchą i dojrzałą. Gęsta, skoncentrowana formuła wzmacnia płaszcz hydrolipidowy, tworząc barierę przed ucieczką wilgoci. Zawiera też większe stężenie składników rewitalizujących i odmładzających – choć tutaj trzeba być ostrożnym, ponieważ nie każdy z tego typu związków może być stosowany w ciągu dnia podczas ekspozycji na słońce (np. kwasy, retinol). Jednak produkty na noc z zawartością peptydów, witaminy C, antyoksydantów, takich jak koenzym Q10 albo resweratrol, są całkowicie bezpieczne i ich nakładanie zarówno wieczorem, jak i rano może zrobić istotną różnicę w kondycji skóry.

Gwyneth sięga o obu porach dnia po swój uniwersalny krem Goopgenes All-In-One Nourishing Face Cream (dostępny na goop.com w cenie 98$), ale my mamy własne propozycje produktów, które będą karmić i odmładzać skórę nocą i za dnia. Aby skóra pozostała jędrna i sprężysta na lata, sięgnij po krem Orphica Timeless, który zawiera peptyd sygnałowy ChroNoline™. Wysyła on sygnał do głęboko położonych komórek skóry, aby syntetyzowały więcej kolagenu i elastyny. Ich produkcja zwalnia wraz z wiekiem, dlatego stosowanie formuły Timeless będzie na bieżąco uzupełniać braki „białka młodości” i spowolni proces opadania konturów oraz powstawania zmarszczek.

Doskonałą propozycję dla cery suchej na dzień i na noc oferuje też polska marka Clarena, której produkty można znaleźć w gabinetach kosmetologicznych i salonach SPA. Jej Microcollagen & Peptide P3 Cream zawiera nie tylko peptydy, ale także mikrokolagen wypełniający drobne, powierzchowne zmarszczki i bruzdy. Oprócz tego wzbogacono go o witaminę C – silny antyoksydant chroniący przed procesami starzenia i wyrównujący koloryt cery. Poprawę nawilżenia i odczuwalne wygładzenie cery zauważysz po pierwszej aplikacji.

Warty uwagi krem na noc i na dzień ma też kolejna marka z Polski doceniana przez profesjonalistów – Sensum Mare. Mowa o Algorich Advanced Anti Age Cream mającym rzesze fanek. To zaawansowany, skoncentrowany krem anti-aging z imponującą liczbą 27 składników aktywnych w składzie. Wśród nich znalazły się kwas hialuronowy, wyciąg z pereł, zielony kawior, ekstrakt z gardenii tahitańskiej, arginina czy masło shea. Ten odżywczy miks doskonale wiąże wilgoć w skórze, odbudowuje osłabiony płaszcz lipidowy, a do tego walczy z oznakami starzenia dostarczając cerze bogactwa przeciwutleniaczy. Krem zbiera świetne opinie, a jego konsystencja, choć odżywcza i regenerująca, nie obciąża skóry.