Nasza lista oczekiwań względem kremu nawilżającego wciąż rośnie. Podczas gdy naszym babkom i mamom wystarczyła często granatowa puszka Nivea, wielu z nas nie wystarczy już tania formuła na bazie parafiny. Jaki więc powinien być dobry krem nawilżający na miarę naszych czasów? Ważne, by głęboko i długotrwale nawilżał, ale nie obciążał cery. Ma być lekki, ale bogaty w składniki zatrzymujące wodę w skórze. Ma szybko się wchłaniać, a jednocześnie otulać twarz delikatnym, komfortowym woalem. Powinien stanowić dobrą bazę pod makijaż i współpracować z kosmetykami kolorowymi.

Brzmi jak ideał, który nie istnieje? A jednak - nam udało się go znaleźć. Wyłoniłyśmy aż 9 dobrych kremów nawilżających na dzień z najlepszymi opiniami.

Dobre kremy nawilżające: ranking i opinie

Krem nawilżający Bioderma Hydrabio Gel-Crème

Uniwersalny, kojący krem często polecany przez dermatologów. Zapewnia intensywne nawilżenie skóry nawet na głębszych poziomach, bez pozostawiania tłustego, ciężkiego filmu. Zastosowana w nim technologia Aquagenium stymuluje wytwarzanie naturalnych akwaporyn i w ten sposób przywraca cerze optymalny poziom nawodnienia. Lekka konsystencja otula skórę delikatną mgiełką, która nie klei się i nie wyświeca. Kosmetyk znakomicie wpływa na cerę problematyczną, przyspiesza gojenie niedoskonałości, ma też w składzie kwas salicylowy, który reguluje procesy złuszczania. Posiada subtelny, przyjemny zapach. Warto go spróbować, nawet jeśli twoją zmorą nie jest trądzik. 

Izabela, 27 lat, cera sucha, odwodniona:

Krem bardzo lekki, o żelowo-kremowej konsystencji idealnie sprawdza się zarówno na dzień i na noc. Świetny dla odwodnionej, przesuszonej skóry. Skóra po nim jest nawilżona, miękka w dotyku oraz rozświetlona. Polecam również pod makijaż, ładnie redukuje zaczerwienienia i jest idealną bazą pod podkład.

Krem nawilżający Dermedic Hydrain 3 Hialuro

Krem marki Dermedic bije rekordy popularności wśród internautek. Jest jednym z najlepiej ocenianych kosmetyków w zestawieniach i rankingach opinii. Znakomicie zatrzymuje nawilżenie w skórze dzięki dwóm popularnym składnikom: kwasowi hialuronowemu i mocznikowi. Czasami, również w pielęgnacji mniej znaczy więcej i warto zaserwować skórze coś prostego, ale skutecznego. Na dodatek zapłacisz za niego tylko około 30 złotych.
 
Kasia, 28 lat, cera mieszana i odwodniona:

To najlepszy krem, jakiego używałam, a przetestowałam ich całe mnóstwo. Po tygodniu codziennego stosowania: wyrównany koloryt cery, brak suchych skórek, zmniejszenie zmarszczek występujących z przesuszenia i brak uczucia ściągnięcia w ciągu dnia. 
W pielęgnacji liczy się dla mnie przede wszystkim działanie przeciwstarzeniowe, dlatego też przez większość roku używam kosmetyków ze złuszczającymi retinoidami. Dermedic poradził sobie nawet z przesuszeniem powstałym w wyniku ich działania. 
Jeden mały minus: przy cerze mieszanej można się lekko świecić w ciągu dnia, ale odpowiedni puder powinien sobie z tym poradzić.

Krem nawilżający Annabelle Minerals Soft Cream

Skomponowany w 95% ze składników naturalnych, tym masła shea, olejków z nasion ogórecznika, rycynowego, pestek śliwek, pestek winogron. Zawiera też kwas hialuronowy, mlekowy, glicerynę oraz witaminę E. Mimo tak bogatego składu, krem jest bardzo lekki, szybko się wchłania i nie zatyka porów. Nadaje się do każdego rodzaju cery, w tym tłustej i trądzikowej. Przywraca jej balans oraz miękkość. Idealny jako baza pod makijaż, zwłaszcza podkłady mineralne. Uwagę zwraca też jego ekologiczne, szklane opakowanie zakończone metalowym korkiem, do którego można dokupić wielorazową pompkę.

Martyna, 23 lata, skóra mieszana w stronę tłustej, trądzikowa:

Czytałam wiele pozytywnych opinii na temat tego kremu, aż w końcu zamówiłam i jestem zachwycona! Mam cere mieszana/problematyczną, która potrzebuje dobrego, lekkiego nawilżenia, a Soft Cream mi to daje. Jest idealny pod minerały, zauważyłam też, że makijaż lepiej się prezentuje i cera jest bardziej wygładzona. Z pewnością po niego wrócę.

Krem nawilżający Embryolisse Lait-Crème Concentré

Krem znany jako sekret świetlistej cery paryżanek, jest kultowym produktem za kulisami pokazów mody i sesji zdjęciowych, bo pięknie przygotowuje cerę do makijażu. Fanki czystej pielęgnacji nie będą nim zachwycone — na drugim miejscu w składzie zawiera parafinę, która może okazać się zbyt okluzyjna dla cery tłustej i mieszanej. Jednak w przypadku suchej skóry, krem sprawdzi się doskonale i zapobiegnie jej odwodnieniu. Wzorem Jane Birkin, która od dekad jest fanką Lait-Crème Concentré, możesz stosować go też jako balsam do ciała. 

Ula, 25 lat, skóra mieszana:

Super sprawdził się jako baza pod makijaż okazjonalny. Aczkolwiek, w przypadku mojej mieszanej cery, stosowany rano i wieczorem niestety zapychał. Musiałam oczyścić skórę mechanicznie, bo wyglądała bardzo źle. Byłam z niego zadowolona, ale tylko wtedy, gdy używałam go raz na jakiś czas jako maseczkę. Pomógł mi, gdy skóra była bardzo przesuszona po stosowaniu leków przeciwtrądzikowych. Polecam ten krem wizażystom. Dla użytku prywatnego tylko jako maseczkę.

Krem nawilżający Clinique Moisture Surge Intense 72-Hour Auto-Replenishing Hydrator

Moisture Surge, czyli flagowy krem nawilżający z hipoalergicznej marki Clinique, bazuje na kwasie hialuronowym, zielonej herbacie i aloesie, które mają właściwości nawilżające i kojące. Formuła jest żelowa, dlatego szybko się wchłania. Jest to idealny kosmetyk dla osób żyjących w biegu — już po chwili można nakładać makijaż. 

Maja, 24 lata, cera mieszana: 

Nie mam większych problemów z cerą, czasami świeci się w strefie T, ale po użyciu tego kremu mój makijaż wygląda świetnie. Plus za formułę, która się natychmiast wchłania. Suche partie mojej  twarzy (policzki) natychmiastowo go chłoną niczym gąbka. Aż ma się ochotę nakładać go coraz więcej i więcej. Pewnie dlatego zauważyłam, że jest dość niewydajny, ale na pewno do niego wrócę.

Krem nawilżający Korres Wild Rose na dzień do cery suchej

Korres to naturalna marka o greckich korzeniach. Skład każdego kosmetyku do twarzy marki jest w  ponad 90% naturalny. Jest to wynik imponujący, jak na serię dostępną w sieci popularnych perfumerii. Wild Rose to krem nawilżający do codziennego stosowania, który zawiera witaminę C. Działa ona na skórę rozświetlająco, ma właściwości przeciwstarzeniowe i antyoksydacyjne. Kosmetyki z witaminą C powinniśmy włączyć do pielęgnacyjnej rutyny jak najszybciej — zanim zobaczymy pierwsze oznaki starzenia się skóry.

Paulina, 25 lat, cera sucha z tendencją do świecenia w strefie T:

Krem ma unikatową konsystencję, która jest bardzo przyjemna w codziennym stosowaniu. W pierwszym kontakcie ze skórą jest nieco oleisty, następnie topi się pod palcami i głęboko wchłania się w skórę. Pozostawia ją miękką i mocno nawilżoną. 
Maluję się codziennie, najczęściej używam lekkich podkładów na bazie wody. Zauważyłam, że gdy używam tego kremu muszę użyć więcej pudru lub zmieszać mój codzienny fluid z odrobiną zastygającego, matującego podkładu. Inaczej, po kilku godzinach twarz za bardzo się świeci, a makijaż zaczyna delikatnie „spływać”.
Miałam dwukrotnie krem-maskę z tej serii na noc (genialny kosmetyk) i olejek (również drugie opakowanie), który stosuję zimą. Do kremu na dzień raczej nie wrócę, ze względu na delikatne świecenie. Być może spróbuję wersji do cery mieszanej.

Krem nawilżający Dr.Jart+ Ceramidin Cream

Ceramidin, krem koreańskiej marki dr Jart, warto zabrać na urlop. W ciepłych krajach przyniesie ulgę skórze wysuszonej od słońca i słonej morskiej wody. Zimą będzie chronił przed mrozem. Sprawdzi się również po urlopie, gdy chcemy zdyscyplinować podrażnioną skórę.
Wszystko dzięki zawartości ceramidów, które występują naturalnie w skórze, pełniąc funkcje barier ochronnych. Chronią skórę przed szkodliwym działaniem agresywnych czynników zewnętrznych. Umożliwiają utrzymanie w skórze odpowiedniego poziomu nawilżenia.

Patrycja, 26 lat, cera mieszana w kierunku suchej:

Krem działa na skórę jak kojący kompres, po jego użyciu skóra jest napięta, jędrna i miękka. Pomógł mi wyleczyć podrażnienia skóry po wakacjach. Stosuję go w dni, kiedy moja skóra wygląda naprawdę źle, jest sucha i podrażniona, np. po kwasach. Ze względu na gęstą, treściwą konsystencje jest zbyt ciężki na codzień, raczej nie nadaje się pod makijaż. Lubię mieć kilka kremów i sięgać po nie do różnych celów w zależności od stanu skóry — ten jest od przypadków beznadziejnych.

Krem nawilżający La Mer Creme de la Mer

Max Huber, twórca Creme de la Mer, uległ w laboratorium wypadkowi. Szukał remedium dla poparzonej skóry. Często spacerował nad oceanem i tam zauważył, że rybacy poranione od sieci dłonie owijają algami, aby przyspieszyć proces gojenia się ran. Zainspirowany, stworzył Creme de La Mer. Cały proces trwał 12 lat i 6000 prób. Do dziś każdy słoiczek Creme de La Mer napełniamy jest ręcznie: żeby zachować magię w każdym kolejnym jest porcja z poprzedniego.

Jagoda, 28 lat, cera sucha z tendencją do niedoskonałości:

Nie wyobrażam sobie pielęgnacji bez tego kremu. Daje uczucie komfortu, wypełnia skórę nawilżeniem, łagodzi i niweluje zaczerwienienia już od pierwszej aplikacji. Mimo konsystencji masełka, śmiało można na nim robić makijaż: u mnie utrzymuje się bez problemu. 
Nie jest to zwykły krem nawilżający, jest to magia zamknięta w ceramicznym słoiczku (dzięki temu nie zmienia się jego konsystencja, produkt jest stabilny, a opakowanie ekologiczne). Oprócz głębokiego nawilżenia, skóra stała się bardziej gadka, jędrna i jednolita. Mimiczne zmarszczki również znikają. Dodatkowy plus to to że można go stosować również pod oczy. 
Ten krem ma jeszcze jedną super moc i za to go kocham najbardziej. Moja skóra stała się kapryśna i mam wypryski. Nakładam krem punktowo i drugiego dnia stany zapalne są zdecydowanie mniejsze, krem zapobiega powstawaniu blizn i przebarwień
.

Krem nawilżający La Prairie Cellular Cream Platinum Rare

Według obietnic szwajcarskiej luksusowej marki kosmetycznej — krem działa nawilżająco, ujędrniająco i regulująco. Przywraca elektrostatyczną równowagę skóry dzięki czystej platynie, pozwalając skórze przyswajać korzystne składniki. Dodatkowo, zapobiega przedwczesnemu starzeniu, dzięki oddziaływaniu na DNA skóry. 

Ewa, 45 lat, cera sucha:

Używałam kremów z La Prarie, obecnie używam kosmetyków Niance. Jest to marka trochę tańsza niż La Prarie, choć trudno mówić, że tania, kiedy serum pod oczy kosztuje ponad 1000 złotych. Kosmetyki są z polecenia mojej kosmetyczki. Zgodnie z umową z panią kosmetyczką, mam być piękna bez skalpela i żadnych bardziej intensywnych zabiegów. I ten efekt został osiągnięty. 
Wydaje na pielęgnację i zdrowie sporą kasę, bo to mi poprawia samopoczucie i lubię czuć się dobrze. Nie sądzę, aby pomogła mi w tym torebka za 12 tys. Mam markowe torebki: Louis Vuitton, Chanel, Prada z dawnych czasów, ale ich nie noszę. Szczególnie, że kocham plecaki. Co z tego, że będę miała wypasioną torebkę, kiedy twarz będzie szara i zmęczona. To co zainwestuję w siebie, czyli zdrowie, wygląd, rozwój osobisty to moje.