Jeśli w jednym czasie Gigi i Bella Hadid zmieniają swój kolor włosów na rudy – to niezawodny sygnał, że niedługo ten ta koloryzacja podbije ulice i salony fryzjerskie. Obie siostry są wyroczniami stylu i szybko wyłapują najnowsze trendy. Gigi zdecydowała się na rasową, tycjanowską rudość ze złotą poświatą, którą wyczarował dla niej nowojorski stylista fryzur Panos Papandrianos. Wystąpiła w niej na ostatnim pokazie Versace w ramach swojego wielkiego powrotu na wybiegi. Mocna, niebieska kreska na powiekach idealnie podkreśliła ognisty kolor jej włosów, wypielęgnowanych i gładkich niczym tafla.

Versace jesień-zima 2021/2022 / Imaxtree

Nawet jeśli nie masz odwagi, by zafarbować się na rudo po całości, możesz sprytnie ograć ten trend w nieco mniej dosłowny sposób. Bella Hadid, w odróżnieniu od swojej siostry, przemyciła rudawe refleksy nie rezygnując ze swojego bazowego koloru włosów. Na pokazie Givenchy zaprezentowała się w brązie rozświetlonym rudawymi pasemkami wokół twarzy. Jak zdradziła jej stylistka Jenna Perry, look Belli inspirowany był wizerunkiem supermodelki lat 90. Stephanie Seymour.

Getty Images

To jednak nie koniec dowodów na dominację płomiennej rudości w trendach na ten rok. Celują w niego najbardziej rozchwytywane i charakterystyczne modelki w branży, takie jak Sabina Karlsson oraz Sara Grace kroczące po wybiegach Celine, Chanel czy Jacquemus. To też cecha rozpoznawcza niezapomnianej Beth Harmon z „Gambitu królowej”, której postać na nowo spopularyzowała cięcie na boba i grzeczne sukienki z kołnierzykami (te można było zaobserwować także podczas ostatniego pokazu Diora). Chyba każdej z nas podczas seansu przeszła przez głowę myśl, aby samej zafundować sobie taki kolor włosów.

Jak osiągnąć żywy, rudy odcień włosów?

Copper red jest odcieniem niesamowicie oryginalnym i przykuwającym uwagę (szacunki mówią, że tylko 2% ludzi na świecie ma naturalnie rude włosy), ale należy do dość wymagających. Przede wszystkim, ruda farba dość łatwo się wypłukuje i przy niewłaściwej pielęgnacji może nabierać żółtawo-marchewkowych tonów. Dlatego po koloryzacji obowiązkowo powinnaś stosować specjalne szampony i odżywki pomagające w zatrzymaniu głębokiego, miedzianego odcienia. Używaj w tym celu kosmetyków zapobiegających się utlenianiu koloru i wzmacniających strukturę włosa, nadszarpniętą wskutek chemicznych zabiegów. Sprawdzi się na przykład szampon utrwalający kolor Christophe Robin Color Shield i odżywka Goldwell Dualsenses Color Extra Rich. Co jakiś czas warto odświeżyć rudy odcień w warunkach domowych, stosując produkty pogłębiające kolor farbowanych pasm, np. Goldwell Dualsenses Color Revive w odcieniu Warm Red (dodaje rudym włosom wyrazistości) lub Wella Professionals Invigo Color Recharge z czerwonym pigmentem.

Komu pasuje rudy kolor włosów?

Naturalnie rude włosy mają zwykle osoby o porcelanowo-mlecznej karnacji i właśnie taki, jasny odcień cery najlepiej zgrywa się z ognisto-czerwonymi kosmykami. Dla lepszego zobrazowania, pomyśl o typie urody Nicole Kidman, Jessiki Chastain czy Emmy Stone. Nie znaczy to oczywiście, że mając oliwkową skórę nie możesz zdecydować się na tego rodzaju koloryzację – musisz jednak ostrożniej decydować, w jakim tonie ma być utrzymana fryzura. Najlepiej zdać się w takiej sytuacji na wiedzę i doświadczenie swojego fryzjera.

Getty Images

Kolejnym kryterium, które powinnaś wziąć pod uwagę, jest kolor twoich tęczówek. Miedziane włosy najlepiej pasują do zielonych i niebieskich oczu. Musisz też uważać na mankamenty cery, które rudy kolor bezlitośnie może podkreślić, jeśli źle dobierzesz jego odcień. Mowa głównie o zaczerwienieniach, przebarwieniach, niedoskonałościach.

Rudy kolor włosów ma też jedną szczególną cechę – sprawia, że rysy twarzy stają się subtelniejsze, bardziej zaokrąglone. Dlatego jest świetnym wyborem dla kobiet, które chciałyby złagodzić ostry rysunek żuchwy czy kości policzkowych. W przypadku osób o okrągłych rysach twarzy, rudość będzie jeszcze bardziej podkreślać ich pełny kształt. Stąd, jeśli zależy ci na wyszczupleniu policzków, lepiej ogranicz się tylko do rudawych akcentów na włosach.