1.Myśl lokalnie
Rada, którą zdradziła nam technolożka jednej z firm kosmetycznych. Gdy wybierasz się do Azji lub Afryki, nie zabieraj kremów z filtrem. Kup je na miejscu. Lokalne mają ciut inne formuły. Odporniejsze na wilgoć i upał.

2. Zrób zapasy kremu na narty
I stosuj go przez cały rok. Zawarte w nim ceramidy i lipidy nie tylko chronią skórę przed zimnem, lecz także fantastycznie koją. Sprawdzają się jako balsam na poparzenia słoneczne, nawilżają przesuszone stopy i likwidują czerwone plamki po depilacji. Są niezastąpione jako dzienny krem do klimatyzowanego biura.

3. Nie szalej na promocjach
Nie kupuj wszystkiego w rozmiarze XXL. O ile szampon maksi, którym podzielisz się z facetem, to dobra inwestycja, to butla płynu micelarnego już średnio. Po otwarciu zwykle jest ważny trzy miesiące.

4. Podbij moc perfum
Zapach twoich perfum znika po dziesięciu minutach? Szukaj tych z dodatkiem drzewa sandałowego, ambry lub neroli. To najtrwalsze nuty zapachowe.

5. Kupuj strategicznie
Nie wrzucaj do koszyka kosmetyków z pierwszego rzędu na półkach. Sięgnij głębiej. Nagrzewane cały czas przez jarzeniówki, które emitują promieniowanie UVA, mogą działać słabiej, niż powinny.