Choć Biden nie ukrywał, że na tym stanowisku widzi kobietę, jego decyzja zaskoczyła wszystkich. A zwłaszcza Donalda Trumpa, który stwierdził, że Kamala Harris wypadła słabo w kampanii wyborczej demokratów na kandydata tej partii starającego się o najwyższy urząd w państwie i jest zbyt lewicowa. Jednak senator z Kalifornii może się okazać tajną bronią 77-letniego Bidena. "Jestem dumny, że mam ją jako partnerkę w tej kampanii" - napisał kilka godzin temu na Twitterze były wiceprezydent USA. "Kiedy Kamala była prokuratorem generalnym, ściśle współpracowała z Beau (chodzi o zmarłego syna Bidena, przyp. red.). Patrzyłem jak rozprawiają się z wielkimi bankami, wspierają ludzi pracy i chronią kobiety i dzieci przed wykorzystywaniem. Byłem wtedy dumny". Dlaczego jej wybór jest tak ważny dla amerykańskiej polityki?

Kamala Harris ma szansę zostać pierwszą czarnoskórą kobietą na stanowisku wiceprezydenta USA. Kim jest?

A jeszcze kilka miesięcy temu 55-letnia Kamala Harris była konkurentką Joe Bidena w prawyborach ujawniających kandydata Demokratów na prezydenta USA. Teraz okazuje się, że pani senator będzie pierwszą Afroamerykanką kandydującą na stanowisko wiceprezydenta USA. Jeśli były wiceprezydent wygra najbliższe wybory, Biden razem z Harris zapiszą się na kartach historii.

Ma hinduskie i jamajskie korzenie, urodziła się w kalifornijskim Oakland. Matka była specjalistką od raka piersi, za to ojciec profesorem ekonomii na Stanford University. Mała Kamala wychowywana była według zasad dwóch wiar - baptystycznej i hinduskiej. Lata nastoletnie spędziła w Kanadzie, ale na studia wróciła do USA. Ma dyplom z politologii i ekonomii, uzyskany na Uniwersytecie Howarda w Waszyngtonie, za to doktorat z nauk prawnych Harris uzyskała na Uniwersytecie Kalifornijskim (Hastings College of the Law). Już w czasach studenckich pracowała społecznie - w jej biografii pojawiają się wzmianki o programach mentorskich dla młodzieży z okolic stolicy i o protestach przeciwko segregacji rasowej.

Kamala Harris

Jej kariera zaczęła się od stanowiska zastępczyni prokuratora okręgowego w hrabstwie Alameda (1990-1998), gdzie specjalizowała się w sprawach napastowania seksualnego dzieci. Potem Kamala Harris została szefową Wydziału Społeczności i Sąsiedztwa w mieście San Francisco. A w latach 2004-2010 jako pierwsza Afroamerykanka pełniła urząd prokuratora okręgowego San Francisco. Harris nie spoczęła na laurach i łamała kolejne bariery oraz szklane sufity. Dowód? W 2011 została "pierwszą kobietą, Afroamerykaninem i i pierwszym Amerykaninem azjatyckiego pochodzenia", której udało się uzyskać posadę prokuratora generalnego stanu Kalifornia. Potem dzielił ją tylko krok od waszyngtońskiego świata polityki, który zrobiła w 2016 roku. To właśnie wtedy została senatorem reprezentującym Kalifornię (z ramienia partii Demokratycznej). Kamala była drugą czarnoskórą kobietą obejmującą ten urząd w historii tego kraju. 

W 2019 roku Kamala Harris kolejny raz chciała zmienić historię - amerykańska polityk zamierzała zostać pierwszą kobietą prezydent USA. Swoją kandydaturę ogłosiła w Dzień Martina Luthera Kinga (przypada trzeci poniedziałek stycznia), co nie było przypadkowe, senatorka uważa Kinga za swoją inspirację do działań. Jej kampania nawiązywała do innej ważnej postaci z historii USA, a mianowicie do Shirley Chisholm, czyli pierwszej Afroamerykanki kandydującej w wyborach prezydenckich (1972). Niestety spadające poparcie i brak odpowiednich finansów sprawiły, że Harris musiała wycofać się z wyborów. 

Kamala Harris - dlaczego jej wybór jest tak ważny dla USA?

"Potrzebuję kogoś, kto pracując ze mną będzie inteligentny, twardy i gotowy do rządzenia. Kamala jest tą osobą. Potrzebuję kogoś, kto rozumie ból, przez który cierpi tak wielu ludzi w naszym kraju. Niezależnie od tego, czy stracili pracę, firmę, czy ukochaną osobę przez tego wirusa. Ten prezydent mówi, że 'nie chce, by go to rozpraszało'. Nie rozumie, że przecież opieka nad ludźmi należącymi do tego narodu - wszystkimi ludźmi - nie jest rozpraszaniem, to jego praca. Kamala to rozumie.

Potrzebuję kogoś, kto rozumie, że toczymy walkę o duszę tego narodu. I jeśli mamy przejść przez te kryzysy - musimy zjednoczyć się dla lepszej Ameryki. Kamala to rozumie." - cytował Joe Bidena serwis Axios. 

Wybór Harris na urząd wiceprezydenta można rozumieć na wiele sposobów. Ruch Black Lives Matter od wielu miesięcy rośnie w siłę i nie jest to chwilowy trend. Społeczeństwo amerykańskie domaga się zmian i to na "już". Na dodatek, panuje powszechna opinia, że to kobiety będące u władzy najlepiej radzą sobie z problemem pandemii koronawirusa (a Jacinda Ardern jest nadal stawiana za wzór). To też duży ukłon w stronę wyborców, którzy nie skupiają się na ideologii partii a na jej działaniach. A Kamala Harris jest ceniona właśnie za swój pragmatyzm i determinację.