Czerwone wino to podobno najzdrowszy alkohol. Ma w sobie dużo antyoksydantów, które zwalczają wolne rodniki i spowalniają procesy starzenia się skóry. Korzystnie wpływa również na sylwetkę. Wspomaga trawienie, dzięki czemu przyczynia się do zmniejszenia obwodu talii. Czy ma jeszcze jakieś magiczne moce? Okazuje się, że tak! 

Wino sprawdza się w pielęgnacji urody. Maseczki z jego dodatkiem oczyszczają cerę, a płatki pod oczy z winnym ekstraktem redukują cienie pod oczami. Jednak nowym hitem w świecie beautykosmetyki z winem do włosów!

Trunek z winogron ma w sobie resweratrol. Substancja ta wnika do struktury włosa i odmładza jego wygląd.

Dzięki niej włosy stają się bardziej elastyczne, zyskują głębszy kolor, gęstość oraz niegdyś utracony blask. Włoszki wiedzą o tym od lat - stosują czerwone wino jako płukankę do włosów. Nie wahają się też dodawać go do maseczki z żółtek oraz soku z cytryny, którą nakładają na skalp. 

Chcesz wypróbować ten zabieg? Marka "Hask" stworzyła linię kosmetyków, jakie pokochają wszystkie fanki wina. To odżywcza maskaoraz spray do włosów bazujące na tym trunku. W ich składzie znajduje się także ekstrakt z wiśni, arbuza, jabłka i gruszki oraz olej z winogron. Produkty sprawiają, że włosy stają się zdrowe i miękkie. Kosmetyki z winem marki "Hask" nie zawierają siarczanów, parabenów czy sztucznych barwników. Spray kosztuje 9 dolarów, a maska 8 dolarów, czyli kolejno 31 zł i 27 zł. Za granicą znajdują się w drogeriach Hebe. Mamy nadzieję, że niebawem znajdziemy je na półkach w Polsce!