W tym roku konkurs Złota Nitka miał nową formę - wybieg podczas gali pozostał pusty, a 15 finałowych kolekcji zobaczyliśmy na ekranach multimedialnej auli Akademii Sztuk Pięknych w łódzkim Centrum Promocji Mody. Było to więc modowe kino, i to wyborne, bo materiały wideo z wykorzystaniem cyberprzestrzeni powstawały pod okiem i w reżyserii Waldka Szymkowiaka. Waldek ma doświadczenie zdobywane w pracy dla światowych domów mody, gdzie łączenie teatralnych scenografii pokazów z immersyjnymi doświadczeniami, technologią 3D i VR-em wykorzystuje się w nowoczesnych, wysokobudżetowych produkcjach. Wczoraj w Łodzi takiej oprawy doczekały się polskie kolekcje młodych projektantów, którzy dzięki Złotej Nitce mają dziś w ręku hipernowoczesną wizytówkę wideo swojej twórczej pracy. Poniżej udostępniamy to, co wczoraj publiczność wydarzenia zobaczyła na ledowych ekranach.

Mikołaj Żurek - laureat głównej nagrody w konkursie Złota Nitka

Główną nagrodę w wysokości 30 000 złotych, ufundowaną przez Miasto Łódź, jury przyznało kolekcji "Inwokacja" autorstwa Mikołaja Żurka. Absolwent MSKPU odwołał się w niej do polskiej wzorniczej tradycji rodem z PRL-u i przetłumaczył ją na język uniwersalnej mody, która mimo polskości tworzywa mogłaby równie dobrze pochodzić z Peru, Meksyku, Nowego Jorku. Poniżej znajdziecie treść autorskiego opisu kolekcji, który Mikołaj przygotował, zgłaszając "Inwokację" do konkursu. 

'Inwokacja'


Kolekcja otwierająca moją działalność jako projektanta mody, wzywa swoich odbiorców do poszanowania własnych korzeni i zrównoważonych działań.
W takim duchu została stworzona także ona sama. 
Guziki przedstawiające orła bez korony - odzyskane z polskich mundurów, zamki błyskawiczne - kupione w lumpeksach, jak i same materiały z których uszyta jest każda sylwetka. Każda zmienna składająca się na kolekcje pozyskana została z drugiej ręki, bez żadnego negatywnego wpływu na środowisko. 
Za główny, jak i zarazem jedyny materiał użyty do kolekcji, posłużyły mi wełniane narzuty dwuosnowowe z północno-wschodniej Polski. Kapy, spopularyzowane na skalę krajową w latach 80' i 90' eksponowane niegdyś były w wielu domach. Wraz z biegiem czasu zamiast na wersalki, trafiać zaczęły na strychy i targi staroci.

Zdecydowałem się tchnąć w nie nowe życie, by tak kunsztowne tkaniny nie zostały jedynie symbolem minionych czasów. Dwie różnokolorowe osnowy i dwa różnobarwne wątki tworzą symetryczne, dwustronne wzory które w połączeniu z mocno rzeżbiarskimi formami tworzą spektakularne kompozycje. 
Oprócz samego materiału, który od początku nadawał kolekcji określony charakter i kierunek, wiele inspiracji zaczerpnąłem z polskiej historii, zainteresowałem się głównie artystami działającymi w dziedzinie wzornictwa przemysłowego i szkła użytkowego. Przeglądając archiwa jak i zwiedzając wystawy mistrzów tej dziedziny, takich jak Zbigniew Horbowy czy Stefan Sadowski, zapragnąłem przenieść niektóre formy zaklęte w szkle, na materiał. Szkło użytkowe czasów PRL-u, niedoceniane w czasach kiedy powstawało, kryje w sobie pełno wdzięku i bujnych form, przywołując wspomnienia z dzieciństwa, wizyty u babci i nostalgię.

Dużą inspiracją dla Inwokacji był także polski folklor oraz stroje ludowe, szczególnie z rejonów żywieckich, spiskich i podhalańskich. 
Odniesienia te widoczne są nie tylko w krojach, ale i formie ubrań, przeplatając dosłowne kształty świecznika Sadowskiego w konstrukcji spodni, z delikatnymi zabiegami dekonstrukcyjnymi, zmieniającymi góralską gunię w kombinezon.
Archaiczne konstrukcje ludowych ubrań zostały unowocześnione oraz zreinterpretowane, zachowując przy tym swoje fantazyjne formy i rozwiązania.

MOODBOARD

Mikołaj Żurek