Przyjaciele DiTrapano, a także Fat Possum Records poinformowali o śmierci artysty w piątek, 2 kwietnia. Założyciel Tyrant Books zmarł w Nowym Jorku, ale pogrzeb odbędzie się w rodzinnej Zachodniej Wirginii.

DiTrapano poświęcił życie literaturze i Tyrant Books

Tyrant Books jest niezależnym wydawcą książek z siedzibą w Rzymie oraz Nowym Jorku. Wydawnictwo zostało założone przez DiTrapano 12 lat temu w następstwie zarządzania New York Tyrant Magazine, który powstał 3 lata wcześniej. Tyrant Books było odpowiedzią na publikację książek nieodpowiednich dla dużych wydawnictw — często ze względu na ich nieszablonową treść i atrakcyjność. W 2013 roku firma nawiązała współpracę z Fat Possum Records, aby uratować wydawnictwo, które borykało się z problemami finansowymi.

Przez lata Tyrant wydał prace takich autorów jak: Sam Lipsyte, Rachel B. Glaser czy Marie Calloway. DiTrapano bardzo wcześnie docenił i zrozumiał potęgę Internetu, aby to właśnie tam szukać i promować pisarzy. Dwa lata temu The Washington Post uznał, że Tyrant stanął na czele postępowej literatury ,,jako wydawca wymagającej literatury lewicowej".

Giancarlo DiTrapano, założyciel Tyrant Books odszedł w wieku 47 lat

Choć przyczyna śmierci pisarza nie została ujawniona... wydarzenie wzbudza pewne podejrzenia. Jeden z kręgu bliskich znajomych pisarza zamieścił post na Twitterze, w którym opisał jego śmierć jako „głupią i której można było uniknąć”. Post został jednak szybko usunięty...

Artyści wspominają Giancarlo DiTrapano

Poetka Rachel Rabbit White opisała DiTrapano na Twitterze jako „zabawnego, ciepłego i hojnego".

„Poświęcił swoje życie literaturze — wychowując całe pokolenie pisarzy odrzuconych przez tradycyjne publikacje” - dodała. „Był nieustraszony w sposobie, w jaki naciskał na pisarzy, a teraz go nie ma. Pustka, którą pozostawił, jest przerażająca i tragiczna".

Kaitlin Phillips opisała go jako osobę z niezwykłym smakiem i gustem, która była również zabawna, kiedy wszyscy inni poeci byli nudni. „Nie mogą imprezować, a co gorsza kłamią o tym, jakie książki są dobre” - podsumowała.

Z kolei Brad Phillips, wyraził ogromny smutek na Instagramie, wspominając, że DiTrapano był jego najlepszym przyjacielem i „platoniczną bratnią duszą”. Przyznał, że pisanie o śmierci przyjaciela w mediach społecznościowych wydaje się tandetne, ale wie, że w ten sposób Giancarlo żyje online.

„Bez Giancarlo nie byłbym nawet w połowie tym pisarzem, którym jestem, a jego strata sprawi, że współczesna literatura cofnie się co najmniej o dwie dekady” - dodał Phillips.

W nekrologu opublikowanym w domu pogrzebowym w Zachodniej Wirginii, w którym odbędzie się nabożeństwo, rodzina dodała, że ​​pogrzeb będzie transmitowany na żywo dla tych, którzy chcieliby uczestniczyć w ceremonii.