„Czas apokalipsy” ma prawie pół wieku, ale metryka jest tu wyjątkowo myląca. Film Coppoli nie spokorniał, nie stał się też zabytkiem kina, który wypada znać z obowiązku. Nadal jest gorączkowy, niewygodny i momentami obezwładniający. I być może właśnie dlatego kolejne pokolenia wciąż próbują zmierzyć się z jego wizją wojny.

WIDEO

player placeholder

Klasyk, który ani trochę się nie zestarzał

Słowo „kultowy” przyklejamy dziś do filmów wyjątkowo chętnie, ale w przypadku „Czasu apokalipsy” naprawdę trudno znaleźć lepsze określenie. Monumentalne kino wojenne Coppoli wciąż zachwyca, uwiera i nie pozwala wygodnie rozsiąść się przed ekranem.

Liczby tylko potwierdzają jego status. Na Rotten Tomatoes film ma 91 proc. pozytywnych recenzji krytyków i 94 proc. pozytywnych ocen widzów. Na Filmwebie jego średnia wynosi 8,2/10 przy ponad 190 tys. głosów, a krytycy oceniają go na 9/10. Jak na niemal półwieczny film – imponująca zgodność pokoleń.

Zobacz także:

Joseph Conrad, ale w samym środku wojennego koszmaru

Coppola sięgnął po „Jądro ciemności” Josepha Conrada, ale zamiast Afryki wybrał realia wojny w Wietnamie i Kambodży. I stworzył coś znacznie większego niż klasyczny film wojenny.

 

212996_4
Serwis prasowy

Kapitan Willard (Martin Sheen) otrzymuje misję odnalezienia i zabicia pułkownika Kurtza (Marlon Brando), który zbuntował się przeciwko przełożonym i stworzył w dżungli własne, przerażające królestwo. Podróż Willarda szybko przestaje jednak przypominać zwykłą operację wojskową. Im dalej w głąb dżungli, tym bardziej film zamienia się w hipnotyczną wyprawę w ciemniejsze zakamarki ludzkiej psychiki.

Brando, Sheen, Duvall. Obsada, której dziś już się nie robi

Martin Sheen i Marlon Brando wystarczyliby, żeby przejść do historii kina, ale Coppola na tym nie poprzestał. Robert Duvall stworzył niezapomnianego porucznika Kilgore’a, Dennis Hopper pojawia się jako ekscentryczny fotograf, a na ekranie zobaczymy również bardzo młodego Laurence’a Fishburne’a.

213003_4
Serwis prasowy

To właśnie bohaterowie sprawiają, że „Czas apokalipsy” nie jest pomnikiem ustawionym na półce z klasyką. Ten film pulsuje chaosem, absurdem i niepokojem. Niektóre jego sceny weszły do popkultury tak głęboko, że możemy je rozpoznawać, nawet jeśli nigdy wcześniej nie widzieliśmy całości.

„Czas apokalipsy” zdobył dwie statuetki Oscara, trzy Złote Globy i Złotą Palmę w Cannes. Niemal pół wieku po premierze film Francisa Forda Coppoli wciąż pozostaje jednym z najmocniejszych obrazów wojny w historii kina.