Wrzesień to miesiąc odświeżania klasyków. Nie chodzi tylko o typowo jesienne produkcje, do których z sentymentem wraca się po upalnym lecie. Przede wszystkim platformy streamingowe zaczęły manewrować starszymi tytułami – niektóre ponownie pojawiają się w ofertach, a przy innych widnieje napis „niedługo znika”.

WIDEO

player placeholder

Ta tendencja jest ostatnio szczególnie zauważalna wśród kultowych komedii romantycznych, z którymi, co tu dużo mówić, trudno się rozstać. Tym razem Netflix przygotował kolejne bolesne pożegnanie. Perełka z 2006 roku z kultową obsadą i ciepłą historią miłosną ma niebawem opuścić jego ofertę.

„Miłość na zamówienie”
Zobacz także:

O czym jest „Miłość na zamówienie”?

Rodzice Trippa bardzo kochają swojego syna, ale nawet dla najbardziej wyrozumiałych istnieją pewne granice. Widząc, że chłopak, mimo 35 lat, wciąż nie zamierza się od nich wyprowadzić, z desperacji wpadają na pewien pomysł. Rozwiązaniem okazuje się Paula – dziewczyna specjalizująca się w pomaganiu mężczyznom „wyfrunąć z gniazda”.

Plan jest prosty: Tripp ma się zakochać, a następnie sam dojść do wniosku, że najwyższa pora opuścić dom rodzinny. Szybko okazuje się, że „przypadkowo” poznana kobieta jest dokładnym odzwierciedleniem jego najskrytszych marzeń. Pytanie jednak brzmi: czy to wystarczy, by przekonać go do tego, aby na dobre się usamodzielnił?

To komedia romantyczna w bardzo charakterystycznym stylu kina z początku XXI wieku, oparta na klasycznym motywie. Właśnie na tym polega jej urok. Od takich produkcji zwykle nie oczekuje się, by były odkrywcze, lecz by wywoływały uśmiech, wnosiły lekkość, a przede wszystkim otulały ciepłym obrazem miłości.

„Miłość na zamówienie”

Sarah Jessica Parker, Matthew McConaughey, Zooey Deschanel i Bradley Cooper w jednym filmie

Jak to zwykle bywa w kinowych perełkach z początku XXI wieku, jednym z najmocniejszych elementów filmu jest jego obsada. Na ekranie pojawiają się cztery wielkie nazwiska, których drugie imię to „komedia romantyczna”. Znani z wielu kultowych produkcji aktorzy tym razem połączyli siły na jednym ekranie, tworząc kolejny tytuł z zabawną historią miłosną.

Sarah Jessica Parker to twarz znana przede wszystkim z hitu „Seks w wielkim mieście”. U jej boku wystąpił Matthew McConaughey, laureat Oscara za pierwszoplanową rolę w „Witaj w klubie”. Nie zabrakło również Zooey Deschanel, która swoją popularność zawdzięcza w dużej mierze filmowi „500 dni miłości”. A jakby tego było mało, w obsadzie pojawia się także Bradley Cooper.

Film wyreżyserował Tom Dey, który wcześniej pracował między innymi przy „Showtime” oraz „The Hunger”. Scenariusz stworzyli natomiast Tom J. Astle i Matt Ember.

„Miłość na zamówienie”

Kiedy „Miłość na zamówienie” znika z Netflixa?

Jesienią bezpieczne tytuły sprawdzają się najlepiej. To doskonały czas na takie klasyki jak ten. Ciepła historia miłosna, która bawi i daje poczucie bezpieczeństwa, a do tego naprawdę gwiazdorska obsada. Niestety, to najprawdopodobniej ostatni moment, by obejrzeć „Miłość na zamówienie” w streamingu, ponieważ produkcja ma zniknąć z Netflixa 19 września.

Dlatego jeśli na twojej liście ulubieńców znajdują się takie tytuły jak „500 dni miłości”, „Seks w wielkim mieście”, „27 sukienek” czy „Jak stracić chłopaka w 10 dni”, to dobry moment, by dodać do niej jeszcze jeden film i cofnąć się do lat 2000., w których miłość wydawała się prostsza.