Poza oficjalną częścią ELLE Style Awards sporo działo się również w strefach przygotowanych dla gości. W jednej z nich czekał Angelo Fraccica, Moroccanoil Artist, którego pracę można było podejrzeć z bliska – od doboru kosmetyków po ostatnie poprawki fryzury.
Angelo pokazywał, jak niewielka ilość odpowiednio dobranego produktu może wygładzić pasma, podkreślić ich połysk albo dodać fryzurze tekstury. Była też okazja, żeby usiąść w fotelu i oddać swoje włosy w jego ręce. W ten sposób goście nie tylko odświeżali fryzury, ale też podpatrywali triki eksperta i od razu mogli zobaczyć ich efekt. W strefie prezentowane były również kosmetyki Moroccanoil, w tym kilka bestsellerów marki. Zaczynamy od tego, od którego rozpoczęła się jej historia.

Olejek w roli głównej
Turkusowa butelka z pomarańczową literą „M” jest dziś jednym ze znaków rozpoznawczych Moroccanoil. W środku znajduje się Kuracja Moroccanoil Original – produkt, od którego rozpoczęła się historia marki. Jej formuła na bazie olejku arganowego ma kilka zastosowań – może przygotować wilgotne włosy do stylizacji, pomóc je wygładzić albo dodać połysku już po ułożeniu fryzury.
Wystarczy niewielka ilość rozprowadzona od połowy długości po końce. Produkt pomaga również ujarzmić puszenie, dlatego można po niego sięgnąć wtedy, gdy fryzura po kilku godzinach potrzebuje szybkiej poprawki – bez ponownego suszenia i układania. Sprawdzi się zarówno na początku stylizacji, jak i jako jej ostatni szlif.

Wygładzić, ale nie usztywnić
Gdy włosy potrzebują wygładzenia, ale nadal mają zachować lekkość i naturalny ruch, przydaje się Nawilżający krem do stylizacji Moroccanoil. Ma lekką formułę i przyda się, gdy pojedyncze pasma zaczynają odstawać, końcówki wymagają ujarzmienia albo fryzura straciła nieco swojej formy.
Krem można nakładać zarówno na wilgotne, jak i suche włosy. Pomaga zapanować nad puszeniem i dodaje włosom miękkości, ale bez efektu sztywnej, mocno utrwalonej fryzury. Kilka ruchów dłońmi wystarczy, by uporządkować pasma, nie odbierając im naturalnego ruchu. Krem można wykorzystać także podczas suszenia, zwłaszcza gdy zależy nam na miękkim i gładkim wykończeniu bez rezygnowania z objętości.
Kontrolowany nieład
Gładkie i lśniące włosy to tylko jedna z możliwości. Przy luźnych falach, warkoczach czy nonszalanckich upięciach przydaje się z kolei Suchy spray teksturyzujący Moroccanoil. Rozpylony na suchych pasmach dodaje im tekstury i objętości, a przy tym nie pozbawia ich naturalnego ruchu.
Można zastosować go na gotową fryzurę albo jeszcze przed stylizacją – zwłaszcza gdy włosy są bardzo gładkie i trudniej utrzymać je w upięciu. Daje im nieco więcej „chwytu”, dzięki czemu łatwiej stworzyć efekt, który wygląda swobodnie, choć wcale nie jest dziełem przypadku. Przy falach pomaga z kolei podkreślić ich kształt, a zaaplikowany u nasady może dodać fryzurze objętości bez mocnego usztywniania pasm.

Z salonu przed własne lustro
Produkty Moroccanoil tego wieczoru można było od razu sprawdzić w praktyce. Angelo Fraccica pokazywał, gdzie aplikować olejek, ile kremu naprawdę potrzeba i kiedy sięgnąć po produkt teksturyzujący.
Po kilku minutach spędzonych w fotelu można było wrócić na ELLE Style Awards z odświeżoną fryzurą, ale też z kilkoma prostymi patentami do wykorzystania później. Niektóre z nich z pewnością przydadzą się przy kolejnej stylizacji przed własnym lustrem.

Więcej informacji o produktach marki znajdziecie TUTAJ.
Materiał promocyjny marki Moroccanoil


























