Zanim Christopher Nolan nakręcił „Incepcję”, trylogię o Batmanie, „Interstellar” i nagrodzonego siedmioma Oscarami „Oppenheimera”, stworzył skromny thriller, w którym zaprezentował jeden z najbardziej oryginalnych sposobów prowadzenia narracji. „Memento” nie pozwala widzom przyglądać się zagubieniu głównego bohatera z bezpiecznego dystansu. Sprawia, że sami tracą orientację, komu można zaufać i które informacje są prawdziwe.

WIDEO

player placeholder

Nie pamięta przeszłości, ale chce odnaleźć zabójcę żony

Leonard Shelby, grany przez Guya Pearce’a, cierpi na niepamięć następczą. Po brutalnym ataku nie potrafi tworzyć nowych, trwałych wspomnień. Pamięta swoje wcześniejsze życie, lecz wydarzenia z ostatnich minut szybko znikają z jego świadomości. Każde spotkanie może być więc pierwszym, nawet jeśli rozmawiał już z daną osobą wielokrotnie.

Mężczyzna próbuje odnaleźć człowieka odpowiedzialnego za śmierć jego żony. Aby kontynuować śledztwo, korzysta z fotografii polaroidowych, odręcznych notatek i tatuaży zawierających najważniejsze fakty. Problem polega na tym, że Leonard nie może być pewny, kto przekazał mu informacje ani jakie intencje miała ta osoba. Nie wie również, czy sam właściwie interpretuje pozostawione sobie wskazówki.

Zobacz także:

„Memento” rozpoczyna się tam, gdzie inne filmy się kończą

Kolorowe sceny zostały ułożone w odwrotnej kolejności. Widz najpierw poznaje skutek, a dopiero później wydarzenia, które do niego doprowadziły. Pomiędzy nimi pojawiają się czarno-białe fragmenty prezentowane chronologicznie. Obie linie czasowe stopniowo zbliżają się do siebie.

Nietypowa konstrukcja nie jest wyłącznie formalnym eksperymentem. Dzięki niej odbiorca znajduje się w sytuacji Leonarda – trafia do sceny bez pełnej wiedzy o tym, co wydarzyło się wcześniej. Każde nowe odkrycie może zmienić znaczenie informacji, które jeszcze chwilę temu wydawały się pewne. Nolan zamienia w ten sposób prostą historię zemsty w opowieść o zawodności pamięci, manipulacji i prawdach, w które człowiek decyduje się wierzyć.

Film przyniósł Nolanowi pierwsze nominacje do Oscara

„Memento” powstało na podstawie pomysłu Jonathana Nolana, brata reżysera. W głównych rolach, obok Guya Pearce’a, wystąpili Carrie-Anne Moss i Joe Pantoliano. Produkcja otrzymała dwie nominacje do Oscara: za scenariusz oryginalny Christophera i Jonathana Nolanów oraz montaż Dody Dorn. 

W 2017 roku Biblioteka Kongresu uznała film za dzieło istotne pod względem kulturowym, historycznym lub artystycznym i włączyła go do amerykańskiego Narodowego Rejestru Filmowego. 

„Memento” nie jest seansem, który można oglądać jednym okiem. Wymaga skupienia, ale wynagradza je historią nabierającą nowego znaczenia z każdą kolejną sceną. Kultowy thriller Christophera Nolana jest obecnie dostępny bezpłatnie w TVP VOD.