Urlop coraz częściej kojarzy nam się jednak nie tylko z odpoczynkiem, ale też z nieustanną obecnością ekranów. Krótkie filmiki, szybkie informacje, kolejne przewijane treści sprawiają, że trudno naprawdę się zatrzymać. Tymczasem czas spędzony z fizyczną, papierową książką może być właśnie takim momentem oddechu - na plaży, na trawie, w cieniu drzewa czy z widokiem na morze. Chwilą, w której zamiast patrzeć w telefon, patrzymy przed siebie.
WIDEO…
Tak zrobiła Maja Ostaszewska. Aktorka podczas wakacyjnego wyjazdu na włoską wyspę Ischia (malownicza wyspa położona w Zatoce Neapolitańskiej, u wybrzeży Kampanii. Słynie z termalnych źródeł, zielonych krajobrazów, wulkanicznego pochodzenia i spokojniejszej atmosfery niż bardziej oblegane przez turystów wyspy regionu.) zabrała ze sobą książkę Katarzyny Boni „Którędy do wyjścia?”. To lektura, która nie należy do tych łatwych i lekkich opowieści na jeden wieczór. Zostawia pytania, do których wraca się jeszcze długo po zamknięciu ostatniej strony. Jednak są one jednymi z ważniejszych pytań, jakie powinniśmy sobie zadać.
„Którędy do wyjścia?” Katarzyny Boni. O świecie, który zmienia się na naszych oczach

Katarzyna Boni, autorka m.in. nagradzanej książki „Ganbare! Warsztaty umierania”, w swojej najnowszej publikacji przygląda się temu, co dzieje się z człowiekiem, kiedy zaczyna naprawdę mierzyć się z kryzysem klimatycznym. „Którędy do wyjścia?” nie jest jednak kolejną książką wyłącznie o temperaturach, katastrofach i danych naukowych. To przede wszystkim bardzo osobista opowieść o stracie, lęku i próbie odnalezienia nadziei w świecie, który zmienia się coraz szybciej.
Boni pyta o emocje, które często nie nadążają za wiedzą. Wiemy, że planeta przechodzi ogromne przemiany, słyszymy o kolejnych kryzysach, ale jednocześnie trudno nam poczuć skalę tego, co się dzieje. Autorka splata historię świata przyrody z osobistymi doświadczeniami - żałobą po tym, co tracimy, pytaniami o przyszłość i próbą pogodzenia się z rzeczywistością, której jeszcze niedawno nie potrafiliśmy sobie wyobrazić.
„Którędy do wyjścia?” wykracza poza temat ekologii. To książka o relacji człowieka ze światem, o odpowiedzialności i o tym, jak żyć ze świadomością zmian, których nie da się już ignorować.
Katarzyna Boni - reporterka, która pisze o trudnych emocjach
Katarzyna Boni od lat zajmuje się tematami, które wymagają szczególnej wrażliwości. Jest pisarką i reporterką, autorką książek non-fiction, w których wraca do tematów traumy, żałoby, pamięci i nadziei. Wcześniej napisała m.in. „Ganbare! Warsztaty umierania”, książkę poświęconą oswajaniu śmierci i straty, oraz „Auroville. Miasto z marzeń”.
W swojej twórczości często oddaje głos ludziom i miejscom znajdującym się na granicy zmian - po katastrofach, w obliczu kryzysów albo wobec pytań, na które nie ma prostych odpowiedzi. Jej najnowsza książka jest kolejnym krokiem w tej opowieści: próbą zrozumienia, jak człowiek może odnaleźć się w epoce kryzysu klimatycznego.
Kryzys klimatyczny. Słowa, które słyszymy tak często, że przestaliśmy ich słuchać
„Kryzys klimatyczny” to jedno z tych określeń, które w ostatnich latach pojawia się niemal wszędzie. Słyszymy je w wiadomościach, z ekranów telefonów, w rozmowach polityków i komentarzach w mediach społecznościowych. Czasem wystarczy kilka dni nietypowej pogody, fala upałów albo gwałtowne zjawisko atmosferyczne, by ponownie rozpoczęła się dyskusja o zmianach klimatu. W pewnym momencie samo hasło stało się tak częste, że wielu z nas zaczęło przechodzić obok niego obojętnie.
Jednocześnie temat klimatu stał się elementem politycznych sporów i narzędziem polaryzacji. W publicznej debacie wciąż pojawiają się głosy próbujące podważać skalę problemu, często sprowadzając go do pojedynczych doświadczeń. „Bo przecież w Polsce nie ma kryzysu, bo jest lato i jest zimno, bo chodzimy w bluzach” - takie argumenty można usłyszeć w dyskusjach, choć nie opisują one rzeczywistości zmian zachodzących w skali całej planety.
Tymczasem kryzys klimatyczny nie oznacza, że każdy dzień będzie najgorętszym dniem w historii ani że każda pora roku przestanie istnieć. To długotrwały proces, który wiąże się ze wzrostem średniej temperatury na Ziemi, częstszymi ekstremalnymi zjawiskami pogodowymi, zmianami w przyrodzie, dostępności wody czy bezpieczeństwie żywnościowym. Dotyczy nie tylko odległych miejsc na mapie, ale także naszego codziennego życia - sposobu, w jaki podróżujemy, jemy, mieszkamy i planujemy przyszłość.
Wzrost średniej temperatury Ziemi o zaledwie 1°C może brzmieć niepozornie, ale w skali całej planety oznacza ogromną zmianę. To nie jest różnica między tym, że jednego dnia zakładamy kurtkę, a drugiego krótkie spodenki. To zaburzenie całego systemu, od którego zależy nasze życie. Ocieplenie wód wpływa między innymi na populacje ryb i migracje morskich gatunków, co może przekładać się na mniejszą dostępność części produktów i ich wyższe ceny. Susze i ekstremalne zjawiska pogodowe niszczą uprawy, co wpływa na ceny żywności, którą kupujemy każdego dnia. Zmiana klimatu to więc nie tylko topniejące lodowce czy odległe pożary lasów - to także pytanie o to, co znajdziemy na naszych talerzach i ile będziemy za to płacić.
Dobrym przykładem jest kawa. Roślina kawowca jest bardzo wrażliwa na temperaturę i zmiany opadów, dlatego wzrost temperatur oraz częstsze susze w regionach, gdzie uprawia się kawę, mogą wpływać na jej dostępność i ceny. Kryzys klimatyczny nie oznacza więc wyłącznie problemów odległych ekosystemów - może dotknąć także naszych codziennych rytuałów.
Dlatego warto czasem zatrzymać się przy tym określeniu na dłużej. Nie po to, by wywoływać strach, ale by odzyskać uważność. Bo za słowami, które słyszymy każdego dnia, kryją się realne zmiany dotyczące świata, którego wszyscy jesteśmy częścią.
Wybór Mai Ostaszewskiej nie dziwi
Nie dziwi więc, że właśnie po tę książkę sięgnęła Maja Ostaszewska. Aktorka od lat w dobry sposób wykorzystuje swoją popularność, by mówić o sprawach, które uważa za ważne - ochronie zwierząt, ekologii i prawach kobiet. Wielokrotnie podkreślała swoje zaangażowanie w kwestie związane z ochroną środowiska i dobrostanem zwierząt, a także mówiła o tym, że odpowiedzialność za świat, który zostawimy kolejnym pokoleniom, jest dla niej bardzo ważna.
Jej wybór wakacyjnej lektury dobrze wpisuje się więc w temat książki Katarzyny Boni. „Którędy do wyjścia?” nie proponuje prostych odpowiedzi ani gotowych rozwiązań. Raczej zaprasza do zatrzymania się i zadania sobie pytania: co możemy zrobić, kiedy świat wokół nas zmienia się szybciej, niż jesteśmy gotowi to przyjąć?
Zabierzcie tę książkę do swojego plecaka. Nie po to, by popsuć sobie wakacyjny nastrój, ale żeby spojrzeć na miejsce, w którym żyjemy, trochę uważniej.



























