4 października 2026 roku po raz kolejny wręczono nagrodę literacką Nike, będącą jednym z najważniejszych wyróżnień w tej dziedzinie. Otrzymał ją Szczepan Twardoch za powieść „Null”, opowiadającą o żołnierzu walczącym na wojnie w Ukrainie. 

WIDEO…

player placeholder

To moja najważniejsza książka. (...) To nie jest powieść napisana w jakiejkolwiek sprawie, ona nie ma tezy, o nic nie walczy. Napisałem ją po to, żeby mówić prawdę, bo po to jest literatura - powiedział Twardoch ze sceny.

Dziś jednak nie chcę skupiać się na tej właśnie powieści, a na innych dziełach śląskiego pisarza. Wybrałam z jego dorobku 3 tytuły, które - w mojej opinii - powinien poznać każdy. 

„Król”

Ten wybór raczej nikogo nie zdziwi, bo „Król” to bez wątpienia najpopularniejsza książka Szczepana Twardocha. Uważam, że nie bez powodu. „Król”, opublikowany w 2016 roku, przenosi nas do Warszawy roku 1937, pełnej społecznych nierówności, politycznych napięć i narastającego antysemityzmu. W centrum wydarzeń znajduje się Jakub Szapiro, żydowski bokser i gangster, który pracuje dla Kuma Kaplicy i marzy o rządzeniu stołecznym półświatkiem. Ważną częścią fabuły jest jego relacja z młodym Mojżeszem Bernsztajnem, którego ojca zamordował, a którego następnie bierze pod swoją opiekę.

Zobacz także:

Największymi zaletami tej powieści są tempo akcji, sugestywny portret przedwojennej Warszawy i bohaterów, którzy potrafią jednocześnie fascynować i budzić odrazę. Sensacja góruje tu nad głęboką refleksją, brakuje też nieco wyrazistych postaci kobiecych. Mimo to „Króla” czyta się z ogromną przyjemnością. 

„Król”, Szczepan Twardoch

„Chołod” 

Wydany w 2022 roku „Chołod” opowiada o Konradzie Widuchu, pochodzącym ze Śląska rewolucjoniście, który z oddanego komunisty staje się więźniem sowieckiego łagru. Po ucieczce trafia do odizolowanej osady na dalekiej północy, której mieszkańcy żyją według własnych zasad, z dala od władzy Stalina. Jego losy poznajemy poprzez zapiski, łączące opowieść o walce o przetrwanie z pytaniami o to, jak ocalić człowieczeństwo po doświadczeniu skrajnej przemocy. 

Surowy klimat książki, złożony charakter głównego bohatera i opowieść o przezwyciężaniu traumy stanowią, moim zdaniem, najmocniejszą stronę tego dzieła. Nie jest to jednak zdecydowanie „lekka” lektura. 

1018033-352x500

„Pokora” 

Moje podium zamyka coś dla fanów wątków romantycznych. Wydana w 2020 roku „Pokora” przedstawia losy Aloisa Pokory, syna śląskiego górnika, który dzięki edukacji otrzymuje szansę na wydostanie się z biedy. Kiedy poznajemy go jako oficera niemieckiej armii u schyłku pierwszej wojny światowej, okazuje się jednak, że awans społeczny nie przyniósł mu poczucia przynależności. Jego droga prowadzi przez ogarnięty rewolucją Berlin i niespokojny Górny Śląsk, a ważnym wątkiem pozostaje fascynacja Agnes, kobiety zajmującej uprzywilejowaną pozycję społeczną. 

To powieść o klasowych upokorzeniach, pragnieniu akceptacji i poszukiwaniu własnej tożsamości w świecie, który nieustannie wymaga opowiedzenia się po którejś stronie. W tej książce bardzo doceniam społeczną refleksję oraz śląską historię, jednak brakuje mi tu znów rozbudowanych postaci kobiecych, mam wrażenie, że to niewielka pięta Achillesowa Twardocha. 

825565-352x500

Książki tegorocznego laureata Nike zdecydowanie nie są lekturą dla każdego. Bywają szorstkie, niewygodne i poruszają tematy, które wiele osób na co dzień omija z daleka, szukając prostszej, przyjemniejszej rozrywki. Niemniej jednak uważam, że z twórczością Twardocha warto się poznać, bo mam przeczucie, że jeszcze wiele nagród przed nim.