W horrorach lubię ten moment, kiedy mogę zamknąć książkę i przypomnieć sobie, że ktoś to wszystko wymyślił. Z reportażami kryminalnymi jest trudniej, bo za opisanymi wydarzeniami stoją konkretni ludzie, dokumenty i zeznania. Do tego zestawienia wybrałam historie o zbrodniach, zbiorowym strachu i przekonaniach, które wymknęły się spod kontroli. Jest też reporterskie śledztwo w sprawie duchów oraz zbiór historycznych portretów kobiet, które zabijały. Jeśli wasz wieczorny plan zakłada wyciszenie i szybkie zaśnięcie, rozważyłabym jednak inny stosik przy łóżku.
WIDEO…
„Szatan w naszym domu”, Lawrence Wright
W 1988 roku Paul Ingram, zastępca szeryfa w stanie Waszyngton, zostaje oskarżony przez córki o wykorzystywanie seksualne, a kolejne zeznania rozrastają się o opowieści o satanistycznych rytuałach. Lawrence Wright rekonstruuje śledztwo na tle amerykańskiej paniki satanistycznej i przygląda się temu, jak powstawały tak zwane odzyskane wspomnienia. Sprawdza, jaki wpływ na relacje uczestników sprawy miały sugestie, religijne przekonania i oczekiwania przesłuchujących. Najbardziej niepokoi mnie tutaj łatwość, z jaką czyjaś pewność może zostać uznana za dowód, nawet gdy sama historia budzi coraz więcej wątpliwości. Ten reportaż wydany przez Czarne polecam szczególnie tym, których bardziej niż fikcyjny diabeł przeraża możliwość, że ludzie uwierzą w niego bez zastrzeżeń.
„Slenderman”, Kathleen Hale
Dwie dwunastolatki, Morgan i Anissa, postanawiają zabić koleżankę, wierząc, że w ten sposób zostaną posłanniczkami Slendermana, fikcyjnej postaci z internetowych opowieści grozy. Dziewczynka przeżywa atak, a Kathleen Hale rekonstruuje wydarzenia i pokazuje, jak daleko ta sprawa wykracza poza sensacyjny nagłówek o niebezpieczeństwach internetu. Autorka przygląda się relacji dziewcząt, chorobie psychicznej Morgan oraz temu, jak potraktowały je amerykańskie instytucje. Dla mnie najbardziej wstrząsające jest pytanie, czy tragedii można było zapobiec, gdyby niepokojące sygnały zostały wcześniej potraktowane poważnie. Wydany przez Czarne „Slenderman” zostawia więc nie tylko ze strachem, ale też ze złością i sporą liczbą niewygodnych pytań.
„Łowcy skór. Tajemnice zbrodni w łódzkim pogotowiu”, Tomasz Patora
Tomasz Patora, jeden z dziennikarzy, którzy ujawnili aferę „łowców skór”, wraca po ponad dwudziestu latach do sprawy powiązań części pracowników łódzkiego pogotowia z branżą pogrzebową. Opisuje handel informacjami o zgonach, opóźnianie wyjazdów karetek oraz zbrodnie na pacjentach, odsłaniając mechanizm zarabiania na cudzej śmierci. Sięga po dokumenty i relacje świadków, a przy okazji pokazuje kulisy dziennikarskiego śledztwa, które zaczęło się od anonimu. Najmocniej działa na mnie to, że zagrożenie pojawia się tutaj dokładnie tam, gdzie człowiek powinien otrzymać pomoc. Reportaż wydany przez Otwarte to jedna z tych lektur, przy których określenie „czyta się jak thriller” brzmi niemal nie na miejscu, bo stawką było prawdziwe ludzkie życie.
„Nadprzyrodzone. Śledztwo w sprawie duchów”, Will Storr
Will Storr jedzie do Filadelfii, żeby napisać artykuł o łowcy duchów, a pojedyncze zlecenie przeradza się w kilkuletnie poznawanie świata ludzi przekonanych o istnieniu zjawisk nadprzyrodzonych. Reporter odwiedza miejsca uznawane za nawiedzone, spotyka demonologów i egzorcystów, a także rozmawia z psychiatrami i filozofami. Wydana przez Czarne książka jest zapisem tych poszukiwań i wątpliwości, a opowieści rozmówców nie należy traktować jako potwierdzenia istnienia duchów. Najbardziej podoba mi się tu połączenie ciekawości, humoru i niepokoju, który pojawia się mimo racjonalnych zastrzeżeń. To propozycja dla tych, którzy deklarują, że w duchy nie wierzą, ale po wieczornej lekturze wolą jednak nie sprawdzać, co skrzypi na strychu.
„I że ci (nie) odpuszczę. Najbardziej mordercze kobiety w historii”, Jennifer Wright
Jennifer Wright zbiera historie kobiet, które zabijały - od władczyń i wojowniczek po przestępczynie, pokazując bardzo różne okoliczności stosowanej przez nie przemocy. Wydana przez Wydawnictwo Poznańskie książka jest zbiorem krótkich opowieści historycznych, więc w tym zestawieniu stanowi odstępstwo od klasycznego reportażu. Autorka interesuje się zarówno samymi czynami, jak i motywacjami oraz realiami epok, w których żyły jej bohaterki. Lubię w tej formule to, że zamiast kolejnej historii o jednym seryjnym zabójcy dostaję wiele kobiecych biografii, których nie da się sprowadzić do wspólnego schematu. To lżejsza w sposobie opowiadania pozycja na tej liście, choć tematy skutecznie podważają stereotyp, że okrucieństwo jest wyłącznie męską specjalnością.