Jeśli szukacie książek na długie, jesienne wieczory, jej mroczne historie mogą być strzałem w dziesiątkę. Wybór oczywiście nie oznacza, że istnieje jeden obiektywnie „najlepszy” autor thrillerów. Sztuczna inteligencja wskazała Flynn przede wszystkim jako reprezentantkę współczesnego thrillera psychologicznego – pełnego manipulacji, niejednoznacznych bohaterów i zwrotów akcji.

WIDEO…

player placeholder

Jesień zdecydowanie sprzyja takim książkom. Długie wieczory, deszcz uderzający o szyby i coraz wcześniej zapadający zmrok tworzą idealną scenerię dla historii, w których niemal każda postać ma coś do ukrycia. A pod tym względem Gillian Flynn ma czytelnikom sporo do zaoferowania.

1. „Zaginiona dziewczyna” („Gone Girl”)

To książka, od której najlepiej rozpocząć znajomość z Gillian Flynn. Punktem wyjścia jest zaginięcie Amy Dunne w piątą rocznicę ślubu. Podejrzenia szybko zaczynają skupiać się na jej mężu Nicku, a obraz pozornie udanego małżeństwa zaczyna rozpadać się na kawałki.

Zobacz także:

Flynn wykorzystuje kryminalną zagadkę do opowiedzenia znacznie szerszej historii o małżeństwie, manipulacji, kłamstwie i kreowaniu własnego wizerunku. To thriller psychologiczny, w którym ważniejsze od pytania „kto to zrobił?” bywa pytanie „komu właściwie można wierzyć?”.

Ekranizacja: W 2014 roku David Fincher nakręcił „Gone Girl” z Rosamund Pike i Benem Affleckiem. Co szczególnie ciekawe, scenariusz filmu napisała sama Gillian Flynn. Adaptacja została bardzo dobrze przyjęta – w Rotten Tomatoes ma 88 proc. pozytywnych recenzji krytyków i 87 proc. ocen widzów.

519265_5.13 (1)
Serwis prasowy

2. „Ostre przedmioty” („Sharp Objects”)

Debiutancka powieść Flynn jest jeszcze bardziej duszna i niepokojąca. Camille Preaker, reporterka zmagająca się z własną trudną przeszłością, wraca do rodzinnego miasteczka, aby napisać o zabójstwie młodej dziewczyny i zaginięciu kolejnej.

Powrót oznacza jednak również ponowne spotkanie z matką i konfrontację z wydarzeniami, od których Camille próbowała uciec. Kryminalne śledztwo przeplata się więc z bardzo osobistą historią bohaterki.

„Ostre przedmioty” są bardziej kameralne niż „Zaginiona dziewczyna”. Flynn buduje napięcie przede wszystkim poprzez relacje rodzinne, niewypowiedziane pretensje i atmosferę małego miasta. To świetny wybór dla osób, które od klasycznej zagadki kryminalnej wolą ciężki thriller psychologiczny.

Ekranizacja: Powieść została przeniesiona na ekran jako ośmioodcinkowy miniserial HBO z Amy Adams w roli Camille. „Sharp Objects” zebrało znakomite recenzje – Rotten Tomatoes pokazuje 92 proc. pozytywnych ocen krytyków oraz 83 proc. ocen widzów.

776424_3
Serwis prasowy

3. „Mroczny zakątek” („Dark Places”)

Libby Day jako dziecko przeżyła brutalne morderstwo swojej rodziny. Jej zeznania przyczyniły się do skazania starszego brata. Wiele lat później pojawiają się jednak ludzie przekonani, że mężczyzna jest niewinny.

Libby zostaje zmuszona do powrotu do wydarzeń, które przez całe dorosłe życie próbowała pozostawić za sobą. Wraz z kolejnymi odkryciami pojawia się coraz więcej pytań o to, co naprawdę wydarzyło się w noc tragedii.

„Mroczny zakątek” jest prawdopodobnie najbardziej klasycznie kryminalną spośród powieści Flynn. Mamy zbrodnię z przeszłości, skazanego człowieka, nowe tropy oraz bohaterkę próbującą poskładać wydarzenia na nowo. Jednocześnie autorka nie rezygnuje ze swojego znaku rozpoznawczego – postaci dalekich od jednoznacznego podziału na dobrych i złych.

Ekranizacja: W 2015 roku powstał film „Dark Places” z Charlize Theron w roli Libby. W obsadzie znaleźli się również Nicholas Hoult i Chloë Grace Moretz. Tym razem ekranizacja nie dorównała jednak książce. Na Rotten Tomatoes film ma 23 proc. pozytywnych recenzji krytyków i 33 proc. ocen widzów.

597951_3
Serwis prasowy

4. „The Grownup”

Na koniec coś znacznie krótszego. „The Grownup” nie jest pełnowymiarową powieścią, lecz nowelą, którą można przeczytać podczas jednego jesiennego wieczoru.

Bohaterką jest młoda kobieta zarabiająca na życie między innymi udawaniem jasnowidzki. Kiedy poznaje zamożną Susan Burke, otrzymuje zlecenie dotyczące starego wiktoriańskiego domu, w którym mają dziać się niepokojące rzeczy.

Flynn bawi się tutaj konwencją opowieści o nawiedzonym domu, ale szybko pojawia się charakterystyczna dla niej niepewność: czy rzeczywiście dzieje się coś nadprzyrodzonego, czy może ktoś bardzo umiejętnie manipuluje pozostałymi?

To najkrótsza pozycja na liście, ale jednocześnie chyba najbardziej „jesienna”. Stary dom, tajemnica i bohaterowie, którym niekoniecznie należy ufać, tworzą bardzo dobry zestaw na chłodny październikowy wieczór.

Ekranizacja: „The Grownup” nie doczekało się dotąd wydanej ekranizacji.

Jeżeli więc szukacie thrillera na jesienne wieczory, odpowiedź AI może być dobrym tropem. Gillian Flynn nie napisała dziesiątek powieści jak niektórzy mistrzowie gatunku, ale jej niewielka bibliografia wystarczyła, by na dobre zapisała się we współczesnym thrillerze psychologicznym. A „Zaginiona dziewczyna” pozostaje najlepszym miejscem, by przekonać się dlaczego.