W „Jestem mordercą” schwytanie podejrzanego nie przynosi ulgi. Przeciwnie — im bliżej zakończenia śledztwa, tym więcej pojawia się wątpliwości. Maciej Pieprzyca sięga po sprawę „Wampira z Zagłębia”, by opowiedzieć o ambicji, politycznej presji i cenie sukcesu, który trzeba osiągnąć za wszelką cenę. Świadomość, że inspiracją były autentyczne wydarzenia, dodatkowo potęguje niepokój. Film pozostawia widza z pytaniem, co dzieje się ze sprawiedliwością, gdy potwierdzenie przyjętej wersji staje się ważniejsze niż ustalenie prawdy.
WIDEO…
Głośne sprawy kryminalne od lat dostarczają polskim filmowcom materiału na przejmujące historie. Kasia Adamik w „Amoku” przyglądała się sprawie Krystiana Bali, a Krzysztof Lang w „Ach śpij kochanie” sięgnął po historię Władysława Mazurkiewicza, nazywanego „Eleganckim mordercą”. Twórców interesują zarówno okoliczności zbrodni, jak i ludzie uwikłani w śledztwo: ich motywacje, słabości oraz decyzje, których konsekwencji nie sposób cofnąć.
Motyw seryjnego zabójcy powraca również w „Pionku”, kontynuacji „Ślebody”. Tym razem antropolożka Anka Serafin i dziennikarz Bastian Strzygoń próbują wyjaśnić brutalne morderstwo studentki architektury. Sposób działania sprawcy przywodzi na myśl zbrodnie Normana Pionka, „Wampira z Szombierek”. Problem w tym, że mężczyzna odsiaduje już wyrok. Do swoich ról wracają Maria Dębska i Maciej Musiał, a w tytułową postać wciela się Łukasz Simlat. Serial zadebiutował w SkyShowtime 10 września 2026 roku.
„Jestem mordercą” - film Macieja Pieprzycy
Na tym tle „Jestem mordercą” zdecydowanie się wyróżnia. To mroczny, emocjonalny thriller, który przenosi nas w realia PRL-u lat 70., kiedy seria brutalnych zabójstw kobiet wstrząsnęła całą Polską. Młody milicjant Janusz Jasiński (świetny Mirosław Haniszewski) dostaje zadanie złapania „Wampira z Zagłębia” – i bardzo szybko odkrywa, że w systemie, w którym lojalność wobec władzy liczy się bardziej niż prawda, granice dobra i zła zaczynają się rozmywać.
Maciej Pieprzyca, twórca takich filmów jak „Chce się żyć” czy „Ikar. Legenda Mietka Kosza”, po raz kolejny udowadnia, że potrafi opowiadać o człowieku w sposób poruszający, a jednocześnie bardzo prawdziwy. „Jestem mordercą” to nie tylko historia o śledztwie – to opowieść o presji, strachu i moralnych kompromisach, jakie potrafi wymusić system. To film, który zostaje z widzem długo po seansie, bo pokazuje, że zło rzadko jest oczywiste – i że każdy z nas może znaleźć się w sytuacji, w której trudno odróżnić winę od przetrwania.
"Wampir z Zagłębia" "zainspirował" twórców
Film "Jestem mordercą" czerpie inspirację z autentycznych wydarzeń, które miały miejsce na Śląsku na początku lat 70. W regionie grasuje brutalny morderca, który w makabryczny sposób zabija kobiety, pozostawiając po sobie ślad grozy i przerażenia. Jednym z najbardziej wstrząsających momentów jest zabójstwo bratanicy Edwarda Gierka, co sprawia, że śledztwo nabiera ogromnego tempa i znaczenia politycznego. Na czele specjalnej grupy dochodzeniowej staje porucznik Janusz Jasiński – młody, ambitny milicjant, który korzysta z nowoczesnych, jak na tamte czasy, metod śledczych, takich jak użycie komputera czy współpraca z zagranicznymi ekspertami. W toku śledztwa pojawia się główny podejrzany – Wiesław Kalicki (Arkadiusz Jakubik). Mężczyzna zostaje zatrzymany, a milicja triumfuje, choć wątpliwości co do jego winy wciąż pozostają. Nieścisłości w dowodach, jak np. różnice w odciskach palców, a także podejrzenia dotyczące powiązań politycznych, sprawiły, że sprawa „Wampira” jest wciąż obiektem debat i kontrowersji. Marchwicki został stracony w 1977 roku, ale pytanie o to, kto tak naprawdę stał za tymi zbrodniami, pozostaje bez odpowiedzi.
Upiorna Agata Kulesza i tajemniczy Arkadiusz Jakubik
Arkadiusz Jakubik w roli Wiesława Kalickiego stworzył postać pełną niepokoju i tajemniczości. Jego gra aktorska to mistrzowskie połączenie wycofania i dziwnej pewności siebie, co sprawia, że widz do końca nie jest pewny jego winy. Na ekranie błyszczy także Mirosław Haniszewski, który w roli porucznika Jasińskiego buduje postać pełną sprzeczności – oddanego śledztwu, ale zarazem rozdartego między prawdą a politycznym naciskiem. Na uwagę zasługują również Piotr Adamczyk, Agata Kulesza, Magdalena Popławska i Michał Żurawski, którzy wnoszą do filmu dodatkowy ładunek emocjonalny.
Szczególnie warto przyjrzeć się Agacie Kuleszy jako Lidii, żonie Kalickiego. To rola, która potrafi zmienić temperaturę całej sceny i dodatkowo skomplikować ocenę podejrzanego. Zarówno Kulesza, jak i Jakubik otrzymali za swoje kreacje Orły w kategoriach drugoplanowych. Sam film zdobył w Gdyni Srebrne Lwy oraz nagrodę za scenariusz. Te wyróżnienia dobrze oddają jego siłę: precyzyjnie napisana intryga spotyka się tu z aktorstwem, które nie pozwala łatwo uporządkować emocji.
Czy skazano właściwego człowieka?
Film wiernie oddaje mroczną atmosferę czasów PRL-u, gdzie rzeczywistość przesiąknięta jest strachem, propagandą sukcesu i brakiem zaufania do władz. W tym świecie młody milicjant musi zmierzyć się nie tylko z brutalnym mordercą, ale także z naciskami politycznymi i moralnymi dylematami. Grupa śledcza "Zofia" – nazwana tak na cześć jednej z pierwszych ofiar – podejmuje wyścig z czasem, gdy morderca wciąż pozostaje na wolności. Jasiński, chcąc złapać sprawcę, sięga po niekonwencjonalne metody – w tym jeden z pierwszych w Polsce komputerów oraz wsparcie zagranicznych ekspertów. Jednak w miarę rozwoju śledztwa coraz trudniej jest odróżnić prawdę od pozorów, a wina podejrzanego staje się coraz bardziej wątpliwa.
Gdzie obejrzeć "Jestem mordercą" ?
Aktualnie film można obejrzeć zupełnie za darmo na polskiej platformie streamingowej NINATEKA.