Jesienne wieczory mają swój rytuał. Kiedy za oknem szybko robi się ciemno, a my niekoniecznie mamy ochotę na kolejną lekką komedię, dobry thriller potrafi być najlepszym towarzystwem. Zwłaszcza taki, który nie opiera się wyłącznie na nagłych zwrotach akcji, ale zostawia nas z pytaniami jeszcze długo po napisach końcowych.

WIDEO…

player placeholder

Przyzwyczailiśmy się, że skandynawskie thrillery mają swój charakterystyczny krajobraz: gęste mgły, rozległe przestrzenie, ciemne lasy i jeziora, których tafla potrafi wyglądać bardziej złowieszczo niż niejeden filmowy antagonista. „Ukryty motyw” (Vogter) Gustava Möllera proponuje jednak nieco inną scenerię. Zamiast dzikiej przyrody mamy ciasne więzienne korytarze, zamknięte drzwi i przestrzenie, z których trudno znaleźć wyjście. Przez niespełna 100 minut reżyser buduje napięcie nie za pomocą spektakularnych scen, lecz spojrzeń, niedopowiedzeń i emocji, które z każdą chwilą coraz trudniej utrzymać na wodzy.

„Ukryty motyw” – o czym opowiada thriller Canal+?

Ukryty motyw
mat. prasowe
Zobacz także:

Główną bohaterką filmu jest Eva, doświadczona strażniczka więzienna. W miejscu zdominowanym przez mężczyzn uchodzi za osobę opanowaną i profesjonalną. Jej uporządkowany świat zaczyna jednak pękać, kiedy do zakładu karnego trafia Mikkel – młody osadzony, który zamordował współwięźnia.

Eva prosi o przeniesienie na oddział o zaostrzonym rygorze, gdzie przebywa mężczyzna. Nie robi tego bez powodu. Skrywa historię, o której nikt z jej współpracowników nie ma pojęcia, a pojawienie się Mikkela daje jej szansę na realizację planu pielęgnowanego od lat.

Od tej chwili zawodowe obowiązki zaczynają mieszać się z prywatnymi emocjami. Eva musi poruszać się po świecie, w którym każda decyzja może mieć poważne konsekwencje. Im bliżej jest celu, tym trudniej oddzielić pragnienie sprawiedliwości od potrzeby odwetu.

Sidse Babett Knudsen w głównej roli. Kto występuje w filmie?

Ukryty motyw
mat. prasowe

W Evę wciela się Sidse Babett Knudsen, duńska aktorka znana polskim widzom przede wszystkim z serialu „Rząd”, a także z produkcji „Westworld”. Towarzyszą jej Sebastian Bull jako Mikkel oraz Dar Salim, którego można było oglądać m.in. w filmach „Przymierze” i „Czarny krab”.

Za kamerą stanął Gustav Möller, twórca „Winnych” z 2018 roku. Podobnie jak w swoim głośnym debiucie, reżyser ogranicza przestrzeń i skupia uwagę na bohaterach. Napięcie budują tu spojrzenia, niedopowiedzenia i relacje, w których trudno jednoznacznie ocenić, kto ma rację.

Dlaczego warto obejrzeć „Ukryty motyw” na Canal+?

Ukryty motyw
mat. prasowe

To thriller, który nie podaje widzowi prostych odpowiedzi. Zamiast wskazywać wyraźną granicę między dobrem a złem, pokazuje, jak łatwo ją przekroczyć, kiedy w grę wchodzą osobista tragedia i pragnienie odwetu. Czy można usprawiedliwić złamanie zasad, jeśli stoi za nim poczucie krzywdy? I czy sprawiedliwość wymierzana na własną rękę wciąż jest sprawiedliwością?

„Ukryty motyw” miał premierę w konkursie głównym Międzynarodowego Festiwalu Filmowego w Berlinie w 2024 roku. To propozycja dla tych, którzy w thrillerach szukają czegoś więcej niż zagadki do rozwiązania. Jeśli macie ochotę na skandynawskie kino z chłodnym klimatem, mocną rolą główną i moralnym dylematem w centrum opowieści, warto dopisać ten tytuł do swojej listy seansów. Wziąć ciepły kocyk, herbatkę, odpalić Canal+ i wygodnie zasiąść przed ekranem w któryś z jesiennych wieczorów.