Spis treści: 

  1. Między włoskim temperamentem a skandynawskim minimalizmem
  2. Koronki, miękkie dzianiny i dresy. Jak łączyć dwa modowe światy?
  3. Piękne włosy w pięć minut? Hania zdradza swój sekret

Między włoskim temperamentem a skandynawskim minimalizmem

Choć Hania na co dzień najchętniej sięga po dresy, jej garderoba skrywa znacznie więcej niż wygodne, sportowe zestawy. Wspólnie z redakcją ELLE i stylistką Martą Siniło odkryła ubrania i dodatki, które pokazują, jak różnorodny jest jej gust. To efekt dwóch światów, w których dorastała: Włoch, gdzie spędziła dzieciństwo między czwartym a dziesiątym rokiem życia, oraz Szwecji, w której mieszkała jako nastolatka. Z jednej strony inspirują ją włoski glamour, zmysłowość koronek i estetyka kojarzona z Monicą Bellucci czy domem mody Dolce & Gabbana, z drugiej - skandynawski minimalizm i romantyczna subtelność.

Jak się okazuje, te pozornie odległe kierunki mogą tworzyć spójną całość. W szafie Hani nie chodzi o sztywne trzymanie się jednego stylu, lecz o umiejętne łączenie kontrastów i odnajdywanie własnego modowego języka.

Zobacz także:
Hanna Lis

Koronki, miękkie dzianiny i dresy. Jak łączyć dwa modowe światy?

Połączenie włoskiego glamour i skandynawskiego romantyzmu najlepiej sprawdza się w stylizacjach, w których zmysłowe detale spotykają się z prostotą formy. Koronkowa bluzka zestawiona z klasycznymi jeansami, delikatna sukienka przełamana oversize’ową marynarką czy minimalistyczny zestaw uzupełniony biżuterią w stylu retro to przykłady na to, jak uzyskać efekt niewymuszonej elegancji.

Włoski temperament można przemycić także za pomocą wyrazistych wzorów, satynowych tkanin i kobiecych fasonów, a skandynawską lekkość zachować dzięki stonowanej palecie barw, miękkim dzianinom i oszczędnym dodatkom. Nawet ukochane dresy Hani mogą stać się częścią takiej estetyki — wystarczy połączyć je z bardziej wyrafinowanym elementem garderoby. Kluczem jest balans: zamiast dosłownie kopiować trendy, warto wybierać te, które pozwalają zestawić wygodę z kobiecością i stworzyć styl rozpoznawalny, ale daleki od modowej nudy.

Hanna Lis

Piękne włosy w pięć minut? Hania zdradza swój sekret

Uwagę redakcji przyciągnęły również włosy Hani — gęste, efektowne i stanowiące naturalną ozdobę jej urody. Zapytana o codzienną pielęgnację i stylizację, zaskoczyła prostotą odpowiedzi: na ułożenie fryzury potrzebuje zaledwie pięciu minut. Odkąd korzysta z urządzenia do suszenia i stylizacji włosów Rowenta, ten czas skrócił się nawet do czterech i pół minuty. Jak sama przyznaje, sprzęt znacząco ułatwił jej codzienne życie.

To dobry przykład na to, że efektowny wygląd nie musi oznaczać wielogodzinnych przygotowań. Czasem wystarczy odpowiednio dobrane urządzenie, kilka minut przed lustrem i naturalność, która najlepiej podkreśla indywidualny styl.

Obejrzyj cały odcinek Szafa ELLE na kanale YouTube.

Materiał reklamowy marki Rowenta.