Branża beauty, jak każda inna, rządzi się trendami. Na łamach ELLE Polska niejednokrotnie pisałam o kosmetykach, które z dnia na dzień stawały się viralami, wywoływały prawdziwe poruszenie w sieci, a chwilę później ustępowały miejsca kolejnym odkryciom. Czy z tym kremem będzie podobnie? Być może. Nie zmienia to jednak faktu, że obecnie trudno o nim nie usłyszeć. Koreański bestseller zachwyca internautki, zbiera entuzjastyczne recenzje, a ostatnio trafił również do kosmetyczki Natalii Muiangi, gościni najnowszego odcinka „Kosmetyczki ELLE”. O skali jego popularności najlepiej świadczą liczby – ponad 1400 opinii na stronie Sephory i średnia ocena 4,7/5. Co sprawia, że ten niepozorny krem wzbudza aż takie emocje?
Aestura Atobarrier365 Cream. Na czym polega jego fenomen?
W czasach, gdy pielęgnacja coraz częściej oznacza wieloetapowe rytuały i coraz bardziej zaawansowane składniki aktywne, koreańska marka Aestura proponuje coś znacznie prostszego: skupienie się na podstawowych potrzebach skóry. Jej bestsellerowy Atobarrier365 Cream to krem nawilżający, którego głównym zadaniem jest wspieranie bariery hydrolipidowej, czyli naturalnej warstwy ochronnej naskórka, odpowiedzialnej między innymi za ograniczanie utraty wody.
Jego formuła została opracowana z myślą o skórze suchej, wrażliwej i potrzebującej ukojenia. Krem ma nie tylko intensywnie nawilżać, ale również pomagać zatrzymywać wilgoć w naskórku i zmniejszać uczucie ściągnięcia. To szczególnie istotne w sezonie grzewczym, kiedy skóra często staje się przesuszona, szorstka i bardziej podatna na podrażnienia.
Jednym z sekretów formuły są ceramidy – lipidy naturalnie występujące w skórze, które odgrywają ważną rolę w utrzymaniu szczelności jej bariery ochronnej. Dzięki nim krem wspiera regenerację naskórka i pomaga przywrócić skórze komfort.
Co ciekawe, mimo odżywczej formuły Atobarrier365 Cream sprawdza się nie tylko jako element wieczornej pielęgnacji. W ostatnim odcinku „Kosmetyczki ELLE” Natalia Muianga przyznała, że krem świetnie nawilża skórę, a dodatkowo bardzo dobrze współpracuje z podkładem. To cenna wskazówka dla osób, które szukają kosmetyku zapewniającego odpowiednią dawkę nawilżenia, ale nie chcą rezygnować z trwałego, dobrze wyglądającego makijażu.
Efekty już po dwóch dniach? Opinie mówią same za siebie
Na stronie Sephory trudno przeoczyć liczbę pozytywnych recenzji. Użytkowniczki chwalą krem przede wszystkim za nawilżenie, ukojenie i przyjemną konsystencję. Szczególną uwagę zwraca komentarz jednej z nich, która zauważyła różnicę już po dwóch dniach stosowania próbki: „Wspaniały. Używam próbki od 2 dni i już widzę różnicę skóra jest bardzo nawilżona” – napisała Natalia na stronie sephora.pl.
Podobnych opinii jest więcej. Jedna z recenzentek pisze, że krem doskonale poradził sobie z przesuszeniem jej alergicznej skóry. Inna podkreśla, że kosmetyk wygładza, koi i sprawia, że cera mieszana pięknie prezentuje się pod makijażem.
Oczywiście nawet najbardziej viralowy kosmetyk nie będzie odpowiadał każdej cerze. Jednak połączenie intensywnego nawilżenia, właściwości wspierających barierę ochronną i formuły, która dobrze współpracuje z makijażem, pozwala zrozumieć, skąd bierze się popularność Atobarrier365 Cream. Czy zostanie z nami na dłużej? Czas pokaże. Na razie wszystko wskazuje na to, że koreańska pielęgnacja ma kolejny bestseller.
Inne kosmetyki z pielęgnacji Natalii: