Latem zapach nosimy trochę inaczej. Gdy temperatury przekraczają 30 stopni, ciężkie perfumy często ustępują miejsca pachnącym balsamom, olejkom i masłom do ciała. To właśnie one zostawiają na skórze subtelną woń, a przy okazji dbają o jej nawilżenie po słońcu, słonej wodzie i klimatyzacji. Nic dziwnego, że w sezonie wakacyjnym zainteresowanie body care wyraźnie rośnie, a my jeszcze chętniej zaglądamy do kosmetyczek osób, których styl śledzimy na co dzień.

W cyklu "Kosmetyczka ELLE" zdradziła swoje letnie pewniaki Milena Takuska, członkini kolektywu DRE$$CODE. Wśród ulubieńców znalazły się dwa produkty do ciała polskich marek, które zostawiają skórę miękką, odżywioną i pięknie pachnącą. To Chałwa od Ministerstwa Dobrego Mydła oraz balsam La Bomba.

Rozświetlający olejek La Bomba. „Tak doskonale pachnie”

Wśród letnich ulubieńców Mileny znalazł się rozświetlający olejek do ciała La Bomba. Jak przyznaje, przekonał ją nie tylko swoim działaniem, ale też zapachem.

„Ten olejek tak doskonale pachnie i rozświetla. Bardzo lubię go nakładać na wilgotne ciało. Pięknie się wchłania, ale skóra jest widocznie nawilżona przez cały dzień” – mówi.

Aplikacja na jeszcze wilgotną skórę to prosty sposób, by wydobyć z olejku wszystko, co najlepsze. Efekt? Skóra jest miękka, dobrze nawilżona i zyskuje subtelny glow.

Chałwa od Ministerstwa Dobrego Mydła. Wieczorny rytuał na miękką skórę

Wieczorem influencerka zamienia lekki olejek na bardziej otulającą pielęgnację. Jej wyborem jest Chałwa od Ministerstwa Dobrego Mydła – jeden z najbardziej rozpoznawalnych balsamów polskiej marki.

Zobacz także:

„Na wieczór lubię nakładać balsam o zapachu chałwy. Rano budzę się jak nowonarodzona i nawilżona” – zdradza Milena.

To kosmetyk o bogatej formule, który intensywnie odżywia i zabezpiecza skórę przed utratą wilgoci, dlatego świetnie sprawdza się po dniu spędzonym na słońcu. Charakterystyczny, słodko-orzechowy zapach od lat ma grono wiernych fanek i dla wielu stał się synonimem wieczornego rytuału pielęgnacyjnego.

Latem, kiedy skóra potrzebuje więcej ukojenia, taki duet wydaje się wyjątkowo trafiony. Na dzień lekki, rozświetlający olejek, który podkreśla opaleniznę i pięknie pachnie. Wieczorem odżywczy balsam, który regeneruje skórę podczas snu. To prosty rytuał, który pokazuje, że czasem dwa dobrze dobrane kosmetyki potrafią zrobić więcej niż rozbudowana, wieloetapowa pielęgnacja.