Reklama

Julia Pietrucha to już kolejna gościni kosmetyczki ELLE, która zamiast klasycznego podkładu poleca rozświetlającą bazę Hollywood Flawless Filter od Charlotte Tilbury. Wcześniej mówiła o niej już Augustynka, wiemy też, że sięga po nią Jessica Mercedes. Trudno się dziwić – ten produkt od dawna ma status małej legendy w branży beauty. Makijażyści, influencerki, dziewczyny z branży i wszystkie osoby, które po prostu lubią efekt zdrowej, świetlistej skóry, traktują go jak kosmetyk do zadań specjalnych. Bo choć teoretycznie jest bazą, w praktyce bardzo często gra pierwsze skrzypce.

Zamiast podkładu – rozświetlająca baza Charlotte Tilbury

Wypowiedź Julii tylko to potwierdza. Sama przyznaje, że używa produktu Charlotte Tilbury jak podkładu, choć nie raz słyszała, że przecież „to jest rozświetlacz, a nie podkład”. I właśnie w tym tkwi cały urok tego kosmetyku – nie daje pełnego krycia, ale potrafi tak pięknie wygładzić cerę, dodać jej blasku i wyrównać koloryt, że dla wielu osób to w zupełności wystarcza.

Jak mówi Julia, ten produkt naprawdę się u niej sprawdza. Nakłada go na całą twarz jak lekką bazę koloryzującą, która daje efekt świeżej, wypoczętej skóry. To jeden z tych kosmetyków, które nie przykrywają twarzy, tylko wydobywają z niej to, co najlepsze – blask, miękkość i zdrowy wygląd. Nic dziwnego, że branża beauty tak bardzo go uwielbia. To idealna opcja dla tych, które nie przepadają za ciężkim makijażem i wolą efekt „my skin but better”.

Podkład Gucci, który miesza z bazą, żeby dopasować kolor do skóry

W codziennym makijażu rozświetlająca baza Charlotte Tilbury nie zawsze działa u Julii solo. Jak sama zdradza, często łączy ją z podkładem Gucci. W przypadku podkładów kolor ma kluczowe znaczenie, dlatego Julia dopasowuje go do tego, jak wygląda jej skóra w danym momencie. Po wakacjach, kiedy cera jest bardziej opalona, wybiera ciemniejszy wariant – medium 4. Z kolei kiedy jej ton staje się chłodniejszy i jaśniejszy, sięga po odcień 2,5.

To bardzo swobodne, ale też praktyczne podejście do makijażu. Zamiast trzymać się jednego produktu i jednego koloru przez cały rok, miesza formuły i odcienie tak, by uzyskać najbardziej naturalny efekt. Podkład Gucci daje jej większą kontrolę nad kolorem i odrobinę więcej krycia, a baza Charlotte Tilbury dodaje świetlistości i lekkości. Razem tworzą duet, który wygląda nowocześnie, świeżo i po prostu bardzo „ELLE” — bez maski, bez sztywnego efektu, za to z glow, którego naprawdę chce się od makijażu.

Reklama
Reklama
Reklama