Kryzys finansowy rzadko brzmi jak materiał na film, od którego trudno się oderwać. „Chciwość” („Margin Call”) udowadnia jednak, że nie potrzeba pościgów ani spektakularnych katastrof, żeby zbudować napięcie. Debiut fabularny J.C. Chandora rozgrywa się niemal w całości w biurach potężnej firmy inwestycyjnej i obejmuje jedną wyjątkowo długą noc. Im bliżej poranka, tym wyraźniej widać, że ktoś będzie musiał zapłacić za błędy systemu.

WIDEO…

player placeholder

Ponad dekadę po premierze film nadal zaskakuje aktualnością – szczególnie jako opowieść o tym, co dzieje się, gdy pieniądze zaczynają znaczyć więcej niż odpowiedzialność. Produkcja niedługo znika ze streamingu.

Chciwość
mat. prasowe
Zobacz także:

„Chciwość”, czyli jedna noc, która może pogrążyć wszystko

Akcja rozgrywa się u progu kryzysu finansowego z 2008 roku. Po fali zwolnień młody analityk otrzymuje niedokończone wyliczenia dotyczące kondycji firmy. Kiedy kończy pracę swojego przełożonego, odkrywa, że skala ryzyka jest znacznie większa, niż ktokolwiek chciał przyznać – a dalszy spadek wartości aktywów może doprowadzić przedsiębiorstwo do katastrofy.

Informacja błyskawicznie trafia na najwyższe piętra zarządu. Rozpoczyna się noc narad, podczas której bohaterowie muszą zdecydować, jak uratować firmę i kto poniesie konsekwencje ich działań. Finansowy thriller szybko zmienia się więc w opowieść o moralności, strachu oraz cenie przetrwania.

Chciwość
mat. prasowe

Jeremy Irons, Stanley Tucci i Zachary Quinto w jednym filmie

„Chciwość” była pełnometrażowym reżyserskim debiutem J.C. Chandora, który odpowiadał również za scenariusz. W obsadzie zebrał imponujący zestaw nazwisk: Zachary Quinto, gwiazda „Star Treka” gra analityka Petera Sullivana, a obok niego pojawiają się Jeremy Irons, Paul Bettany, Stanley Tucci, Demi Moore, Kevin Spacey oraz Penn Badgley kojarzony z takimi produkcjami jak „Ty”, „Plotkara” i „Anarchia”.

Szczególnie dobrze działa kontrast między bohaterami znajdującymi się na różnych szczeblach korporacyjnej hierarchii – im wyżej trafia informacja o kryzysie, tym bardziej rozmowa przestaje dotyczyć liczb, a zaczyna pieniędzy i władzy. Odważne i surowe dzieło Chandora zostało docenione nie tylko przez widzów, ale również przez krytyków, o czym świadczy nominacja do Oscara za najlepszy scenariusz oryginalny podczas ceremonii w 2012 roku.

Chciwość
mat. prasowe

„Chciwość” – to ostatni moment na seans

To film dla widzów, którzy lubią thrillery oparte przede wszystkim na dialogach, psychologicznej rozgrywce i rosnącym poczuciu zagrożenia. Znajomość giełdy nie jest konieczna – finanse są tu jedynie punktem wyjścia do znacznie bardziej uniwersalnej historii o ambicji, lojalności i ludziach, którzy w sytuacji kryzysowej bardzo szybko odkrywają własne granice. Jeśli filmy „The Big Short”, „Wall Street” albo serial „Sukcesja” znajdują się na liście „ulubieńców”, „Chciwość” będzie naturalnym wyborem na jesienny wieczór.

Warto jednak nie odkładać seansu. „Chciwość” jest obecnie dostępna w Polsce w ramach Prime Video, a według oznaczenia widocznego w serwisie ma opuścić ofertę za 11 dni – 16 października 2026 roku.