Są thrillery, które oglądamy dla zagadki. Są też takie, w których od początku wiemy, że za idealną fasadą kryje się coś bardzo niepokojącego. Wielki dom, zamożni gospodarze, piękne wnętrza i osoba z zewnątrz, która ma tylko wykonywać swoją pracę. To jeden z tych filmowych schematów, które popkultura wyjątkowo lubi, bo pod perfekcyjnie przystrzyżonym trawnikiem może kryć się właściwie wszystko.
WIDEO…
Film „Pomoc domowa” zaczyna się właśnie w ten sposób. Millie dostaje szansę na nowy początek, kiedy zatrudnia się jako pomoc domowa u bogatego małżeństwa. Dom Winchesterów wygląda jak spełnienie marzeń, ale bardzo szybko okazuje się, że jego mieszkańcy mają zdecydowanie więcej sekretów, niż można byłoby się spodziewać.
„Pomoc domowa” już na Prime Video. O czym jest kinowy hit 2025 roku?

Millie nie ma łatwej przeszłości i bardzo potrzebuje stabilizacji. Kiedy dostaje pracę w imponującej posiadłości Winchesterów, wydaje się, że los wreszcie się do niej uśmiechnął. Sprzątanie, gotowanie, opieka nad córką gospodarzy i niewielki pokój na poddaszu - przynajmniej na początku wszystko wygląda niewinnie.
Problem zaczyna się wtedy, gdy zachowanie Niny i Andrew przestaje pasować do obrazu idealnej rodziny. Millie coraz mocniej zaczyna podejrzewać, że za zamkniętymi drzwiami dzieje się coś, o czym nie powinna wiedzieć. I tu zaczyna się właściwa gra. „Pomoc domowa” nie zamierza długo pozwalać widzowi czuć się pewnie. Kolejne informacje zmieniają perspektywę, a to, co początkowo wydaje się prostą historią o młodej kobiecie trafiającej do dziwnego domu, szybko zamienia się w znacznie bardziej pokręconą opowieść.
„Pomoc domowa” (The Housemaid) to thriller psychologiczny w reżyserii Paula Feiga, twórcy m.in. „Druhen” i „Zwyczajnej przysługi”. Film jest adaptacją bestsellerowej powieści Freidy McFadden z 2022 roku.
Sydney Sweeney i Amanda Seyfried w thrillerze pełnym twistów

Dużą siłą filmu jest jego obsada. Sydney Sweeney jako Millie dostaje rolę daleką od jej najbardziej oczywistych ekranowych wcieleń. Aktorkę znamy przede wszystkim z „Euforii”, „Białego Lotosu” czy „Tylko nie ty”, ale tutaj jej bohaterka musi balansować między bezbronnością, podejrzliwością i coraz większą determinacją.
Amanda Seyfried jako Nina Winchester również doskonale wpisuje się w ten niejednoznaczny ton. Aktorka, którą pamiętamy m.in. z „Mamma Mia!”, „Wielkich kłamstewek” czy „The Dropout”, gra kobietę, której zachowanie od początku każe zadawać sobie pytanie: co właściwie dzieje się w tym domu? Na ekranie pojawia się także Brandon Sklenar, znany z „Tylko nie ty” i serialu „1923”, oraz Michele Morrone, którego widzowie kojarzą przede wszystkim z serii „365 dni”.
Paul Feig zrobił przy tym coś ciekawego. Reżyser kojarzony przede wszystkim z komediami i filmami takimi jak „Druhny” czy „Zwyczajna przysługa” przeniósł na ekran historię, która jest jednocześnie thrillerem, domestic drama i mocno przerysowaną rozrywką. Film świadomie balansuje na granicy między thrillerem klasy A a pulpową przyjemnością. Ta mieszanka okazała się dla widzów wyjątkowo kusząca.
„Pomoc domowa” okazała się wielkim hitem. Liczby robią wrażenie

Początkowo trudno było przewidzieć, jak wysoko zajdzie ten thriller. Film powstał przy budżecie wynoszącym około 35 mln dolarów, a mimo to bardzo szybko zaczął przynosić kolejne rekordy. Już po 17 dniach od premiery „Pomoc domowa” miała na koncie ponad 133 mln dolarów z globalnej sprzedaży biletów, w tym ponad 75 mln dolarów w samych Stanach Zjednoczonych. To właśnie tak dobry wynik sprawił, że Lionsgate niemal natychmiast zdecydowało się rozwijać filmowe uniwersum.
Kilka tygodni później produkcja przekroczyła granicę 200 mln dolarów, a ostatecznie globalny box office przekroczył 350 mln dolarów. Przy budżecie produkcyjnym rzędu 35 mln dolarów trudno więc mówić o czymś innym niż o ogromnym sukcesie. Co więcej, sukces filmu był na tyle duży, że powstaje jego kontynuacja. „The Housemaid's Secret” będzie ekranizacją drugiej części bestsellerowego cyklu Freidy McFadden, a Sydney Sweeney ma powrócić jako Millie.
Czy warto obejrzeć „Pomoc domową” na Prime Video?

Oceny są nieco bardziej stonowane niż wyniki kasowe, ale nadal całkiem przyzwoite. Na Filmwebie film ma obecnie 6,6/10, przy ponad 41 tys. ocen użytkowników. Krytycy wystawili mu średnio 5,8/10. Na Rotten Tomatoes „Pomoc domowa” może pochwalić się wynikiem 74 proc. pozytywnych recenzji krytyków oraz aż 92 proc. ocen publiczności. Na Metacritic produkcja ma 65/100 na podstawie 35 recenzji.
To zresztą ciekawy przypadek filmu, który bardziej niż jednomyślność krytyków zdobył publiczność. I może właśnie tego należy od niego oczekiwać. „Pomoc domowa” nie próbuje być kolejnym ciężkim dramatem psychologicznym. To raczej glossy thriller, który wie, że ma dostarczyć widzowi emocji, twistów i odrobiny kontrolowanego chaosu.
A jeśli lubicie „Zaginioną dziewczynę”, „Zwyczajną przysługę” albo thrillery o pozornie idealnych rodzinach, za których drzwiami dzieje się zdecydowanie za dużo, „Pomoc domowa” może być bardzo dobrym wyborem na wieczór. Zwłaszcza teraz, kiedy po swoim kinowym sukcesie podbija ranking na Prime Video.



























