Jesienne i zimowe wieczory mają swoje małe rytuały. Dla jednych to kolejny odcinek mrocznego thrillera, dla innych – powrót do sprawdzonego kryminału, w którym zamiast brutalnych scen i nieustannego napięcia dostajemy zagadkę, barwne postaci i atmosferę brytyjskiej prowincji. Jeśli należycie do tej drugiej grupy, „Ojciec Brown” może okazać się wyjątkowo przyjemnym odkryciem. Serial BBC, który zadebiutował w 2013 roku, ma już 13 sezonów, a wszystkie można znaleźć od teraz w ofercie CANAL+.

WIDEO…

player placeholder

Ksiądz, który potrafi przejrzeć ludzką naturę

Ojciec Brown
mat. prasowe

Akcja serialu przenosi nas do lat 50. XX wieku, do fikcyjnego Kembleford – niewielkiej miejscowości położonej w malowniczej angielskiej krainie Cotswolds. Na pierwszy rzut oka to miejsce, w którym życie płynie spokojnie: mieszkańcy znają się od lat, lokalne plotki szybko obiegają okolicę, a eleganckie posiadłości i wiejskie uliczki tworzą niemal pocztówkowy krajobraz. Jest tylko jeden problem. Co jakiś czas dochodzi tam do morderstwa.

Zobacz także:

Na szczęście w okolicy mieszka człowiek, który ma wyjątkowy talent do rozwiązywania kryminalnych zagadek. Ojciec Brown jest katolickim księdzem, ale jego codzienność daleka jest od spokojnego wypełniania parafialnych obowiązków. Wciela się w niego Mark Williams, brytyjski aktor znany szerokiej publiczności również z roli Artura Weasleya w filmowej serii „Harry Potter”.

Co sprawia, że duchowny tak dobrze radzi sobie w roli detektywa? Przede wszystkim lata spędzone na wysłuchiwaniu spowiedzi. Ojciec Brown zna ludzkie słabości, rozumie motywacje i potrafi dostrzec to, co inni przeoczają. Nie ogranicza się do szukania śladów czy sprawdzania alibi. Próbuje zrozumieć, dlaczego ktoś zdecydował się przekroczyć granicę, której przekraczać nie powinien. W jego metodzie jest sporo intuicji, psychologii i empatii, ale nie brakuje też sprytu.

Adaptacja klasycznych opowiadań i brytyjski klimat

Ojciec Brown
mat. prasowe

„Ojciec Brown” nie powstał od zera. Serial BBC czerpie z opowiadań G.K. Chestertona, angielskiego pisarza, który stworzył postać księdza-detektywa na początku XX wieku. Pierwsze historie o duchownym ukazały się w 1910 roku, a z czasem bohater doczekał się kolejnych literackich przygód i licznych adaptacji. W telewizyjnej wersji jego świat został przeniesiony do lat 50. XX wieku.

To propozycja dla widzów, którzy lubią kryminały z wyraźnym klimatem miejsca. Zamiast wielkomiejskich komisariatów mamy wiejskie kościoły, ogrody, stare rezydencje, lokalne puby i niewielką społeczność, w której niemal każdy skrywa jakiś sekret. Każdy odcinek przynosi nową sprawę, a za pozornie niewinnymi uśmiechami i dobrymi manierami potrafią kryć się zazdrość, chciwość, urażona duma czy pragnienie zemsty.

Serial można zaliczyć do nurtu cosy crime – kryminałów, które stawiają na zagadkę, atmosferę i charakterystycznych bohaterów, a nie na epatowanie przemocą. Nie oznacza to, że w Kembleford brakuje mrocznych historii. Zbrodnie są jak najbardziej poważne, ale sposób ich opowiadania pozostaje lekki, momentami dowcipny i pełen brytyjskiego uroku.

Mark Williams i obsada, do której chce się wracać

Ojciec Brown
mat. prasowe

Najważniejszym punktem serialu pozostaje Mark Williams. Jego ojciec Brown jest jednocześnie dociekliwy, życzliwy i nieco niepozorny. Nie musi podnosić głosu, żeby zwrócić uwagę na szczegół, który zmienia bieg całego śledztwa. Aktor nadaje bohaterowi ciepło, ale nie odbiera mu detektywistycznej przenikliwości.

Przez kolejne sezony wokół księdza Browna pojawia się wiele postaci, które współtworzą charakterystyczny świat Kembleford. Sorcha Cusack gra panią McCarthy, sekretarkę parafii, która niejednokrotnie towarzyszy duchownemu w jego przygodach. Nancy Carroll wciela się w Lady Felicię, arystokratkę o dużej ciekawości świata, a Alex Price gra Sida Cartera – byłego przestępcę, który próbuje ułożyć sobie życie na nowo. W serialu pojawiają się również Tom Chambers jako inspektor Sullivan i John Burton jako sierżant Goodfellow.

13 sezonów i ocena 7,7/10. Co mówią widzowie?

Ojciec Brown
mat. prasowe

„Ojciec Brown” to przykład serialu, który nie musi co roku wymyślać się na nowo, żeby utrzymać zainteresowanie publiczności. Od premiery w 2013 roku doczekał się już 13 sezonów, a jego formuła oparta na kolejnych zagadkach kryminalnych pozwala wracać do Kembleford bez konieczności nadrabiania skomplikowanej, wielowątkowej historii.

Widzowie doceniają przede wszystkim przyjemny klimat, sympatycznego głównego bohatera i klasyczną konstrukcję kryminału. Na Filmwebie produkcja ma ocenę 7,7/10, wystawioną przez około 1,7 tys. użytkowników. Na IMDb wynik jest nieco wyższy – 7,8/10, na podstawie około 18 tys. głosów. To solidne oceny, zwłaszcza jak na serial, który od ponad dekady konsekwentnie rozwija swój świat.

Warto też wspomnieć, że w 2022 roku uniwersum doczekało się spin-offu „Śledztwa siostry Bonifacji”. To kolejny dowód na to, że widzowie chętnie zostają w świecie brytyjskich kryminalnych zagadek, w którym niepozorni bohaterowie potrafią zaskoczyć znacznie skuteczniej niż niejeden zawodowy detektyw.

Gdzie obejrzeć „Ojca Browna”?

Ojciec Brown
mat. prasowe

Serial zadebiutował na antenie BBC w styczniu 2013 roku. Trzynasty sezon trafił do brytyjskiej telewizji w styczniu 2026 roku i składa się z dziesięciu odcinków. W Polsce produkcję można oglądać na CANAL+, gdzie dostępnych jest 13 sezonów. To łącznie 140 odcinków, z których każdy trwa około 45 minut.

Jeśli macie ochotę na kryminał, który zamiast pościgów i policyjnych procedur stawia na dedukcję, psychologię i urok angielskiej prowincji, ojciec Brown może okazać się bardzo dobrym towarzyszem wieczoru. Zwłaszcza że w Kembleford nawet najbardziej sielski dzień potrafi zakończyć się kolejną zagadką.