Serial kryminalny „Obsesja” zadebiutował na Disney+ 27 lipca, ale produkcja przyciągnęła uwagę jeszcze przed premierą. Zwiastun obejrzano ponad 10 milionów razy - to sporo jak na nowy tytuł, który dopiero zaczyna walczyć o widza.

WIDEO

player placeholder

Agentka FBI kontra seryjna morderczyni - fabuła serialu „Obsesja”

Główną bohaterką jest Alice Black, agentka FBI grana przez Emmy Rossum. Dostaje zadanie odnalezienia seryjnej morderczyni, która od dawna wymyka się policji. Na początku wszystko wygląda jak klasyczny kryminał. Jest śledztwo, są kolejne tropy i pościg za sprawczynią. Z czasem jednak relacja obu kobiet robi się coraz bardziej skomplikowana. Alice nie tylko próbuje zrozumieć sposób działania morderczyni, ale też zaczyna wchodzić z nią w niebezpieczną grę. I właśnie na tym opiera się największe napięcie serialu. Nie chodzi wyłącznie o to, kto kogo przechytrzy, ale też o to, jak daleko może posunąć się osoba, która chce za wszelką cenę wygrać.

„Obsesja” została zainspirowana thrillerem „Czarna wdowa” z 1987 roku. Twórcy sięgają więc po motyw dwóch kobiet, które obserwują się, śledzą i próbują przejąć kontrolę nad sytuacją. Za produkcję odpowiada Elizabeth Meriwether, a reżyserią zajął się Brian Kirk, znany m.in. z „Gry o tron”, „Luthera” i „Dnia szakala”.

Zobacz także:

Emmy Rossum wraca w mocnej roli

Emmy Rossum, znana przede wszystkim z „Shameless”, tym razem gra bohaterkę chłodniejszą, bardziej zamkniętą i coraz mocniej pochłoniętą śledztwem. W obsadzie są także Scoot McNairy, Jake Lacy i Lola Petticrew. To zestaw nazwisk, który powinien zainteresować widzów lubiących thrillery oparte bardziej na napięciu między bohaterami niż na samych zwrotach akcji.

obsesja
mat. prasowe

Czy warto obejrzeć „Obsesję”?

Jeśli lubisz kryminały, w których ważniejsza od liczby trupów jest psychologiczna rozgrywka, „Obsesja” może być dobrym wyborem na wieczór. Serial nie odkrywa od razu wszystkich kart i wyraźnie stawia na relację między bohaterkami. Trzy pierwsze odcinki są już dostępne na Disney+.