Wrześniowy kalendarz premier streamingowych robi się coraz ciekawszy. Tym razem uwagę warto zwrócić na niemiecką produkcję, która łączy thriller, horror, fantasy i polityczną dystopię. „Krwawe miasto” („City of Blood”) zabiera widzów do Berlina przyszłości, w którym podział między uprzywilejowanymi a resztą społeczeństwa stał się niemal niemożliwy do przekroczenia. Jakby tego było mało, za kulisami miejskiej przestępczości działa siła znacznie bardziej niebezpieczna, niż ktokolwiek podejrzewa.

WIDEO

player placeholder

„Krwawe miasto” to nowy serial o wampirach, ale daleko mu do klasycznego horroru

Berlin nie przypomina tu miasta, które znamy. Świat został wyniszczony przez zmiany klimatyczne i ekstremalne upały, a stolica Niemiec funkcjonuje jako miasto-państwo stojące na krawędzi upadku. Najbogatsi mieszkają pod klimatyzowaną Kopułą, odizolowani od problemów panujących na zewnątrz. Pozostali mierzą się z przestępczością, korupcją i przemocą.

W samym środku tego świata znajdują się Bea i Phoebe - siostry rozdzielone jeszcze w dzieciństwie. Ich życie potoczyło się zupełnie inaczej. Przewlekle chora Bea wychowała się w uprzywilejowanym środowisku u boku przybranej matki. Starsza Phoebe musiała natomiast nauczyć się przetrwania na ulicach Berlina.

Zobacz także:

Kiedy po latach ponownie się spotykają, miasto przygotowuje się do wyborów, które mogą zmienić układ sił. Wtedy bohaterki odkrywają, że wampiry kontrolują zorganizowaną przestępczość i zamierzają zdobyć również władzę polityczną. W rzeczywistości, w której krew stała się cenną walutą, granica pomiędzy potworem a człowiekiem okazuje się wyjątkowo trudna do wyznaczenia.

Za serialem stoją twórcy oscarowego „Na Zachodzie bez zmian”

„Krwawe miasto” może zainteresować nie tylko fanów opowieści o wampirach. Serial powstał z inspiracji powieścią graficzną „Berlinoir” Reinharda Kleista i Tobiasa O. Meißnera, a jego twórcami są Elena Lyubarskaya i Philipp Kadelbach. Ten drugi odpowiada również za reżyserię produkcji.

Za realizację odpowiada Amusement Park Film, czyli firma stojąca za głośnym „Na Zachodzie bez zmian”, nagrodzonym czterema Oscarami. W gronie producentów wykonawczych „Krwawego miasta” znalazł się także Daniel Brühl. W obsadzie pojawiają się m.in. Lea Drinda, Soma Pysall, Franz Hartwig, Jördis Triebel, David Schütter oraz Lars Eidinger. To właśnie dwie pierwsze aktorki wcielają się w siostry znajdujące się po przeciwnych stronach społecznego podziału.

Kiedy „Krwawe miasto” pojawi się na Disney+?

Na premierę nie trzeba będzie długo czekać. „Krwawe miasto” zadebiutuje na Disney+ 16 września 2026 roku, a platforma tego samego dnia udostępni wszystkie osiem odcinków.

Produkcja zapowiada się więc na propozycję dla widzów, którzy od historii o wampirach oczekują czegoś więcej niż gotyckiej atmosfery i klasycznej walki ludzi z nadprzyrodzonym zagrożeniem. Tutaj fantastyka staje się punktem wyjścia do opowieści o nierównościach, kryzysie klimatycznym, politycznych ambicjach i cenie, jaką płaci się za władzę. A najważniejsze pytanie nie brzmi wcale, czy bohaterkom uda się pokonać wampiry, lecz kto w tym świecie naprawdę zasługuje na miano potwora.