Najciekawsi serialowi detektywi rzadko są idealni. Sherlock Holmes miał swoje obsesje, Columbo udawał nieporadnego, Monk zmagał się z fobiami, a Will Trent rozwiązywał sprawy w sposób, którego nikt inny nie potrafił zrozumieć. Widzowie od lat uwielbiają bohaterów, którzy nie pasują do schematów, bo to właśnie ich charakter często okazuje się ważniejszy niż sama zagadka kryminalna.

WIDEO

player placeholder

Do tego grona dołącza właśnie R.J. Decker – były fotoreporter i były więzień, który po wyjściu na wolność postanawia rozpocząć nowe życie jako prywatny detektyw na słonecznej Florydzie. Choć jego metody bywają niekonwencjonalne, a sprawy, których się podejmuje, balansują między dziwnymi a wręcz absurdalnymi, to właśnie ten nieoczywisty klimat sprawił, że nowość Disney+ szybko zaczęła zbierać pozytywne opinie zarówno krytyków, jak i widzów.

O czym opowiada nowy serial kryminalny na Disney+ „R.J. Decker”?

„R.J. Decker”
mat. prasowe
Zobacz także:

Głównym bohaterem jest R.J. Decker, skompromitowany fotoreporter prasowy, który po odbyciu kary więzienia próbuje odbudować swoje życie jako prywatny detektyw. Każda kolejna sprawa prowadzi go w coraz bardziej zaskakujące miejsca południowej Florydy - od tajemniczych zaginięć po morderstwa i śledztwa, które z pozoru wydają się zupełnie absurdalne.

W rozwiązywaniu zagadek pomagają mu była żona, pracująca jako dziennikarka, jej partnerka będąca policjantką oraz tajemnicza kobieta z przeszłości Deckera. Z czasem okazuje się, że największym wyzwaniem nie będą kolejne sprawy, lecz własna przeszłość bohatera.

Gwiazdorska obsada i tylko 9 odcinków

„R.J. Decker”
mat. prasowe

W główną rolę wciela się Scott Speedman, którego widzowie mogą kojarzyć z seriali „Felicity”, „Animal Kingdom” czy „Grey's Anatomy”. Partnerują mu Jaina Lee Ortiz, znana z „Station 19”, Adelaide Clemens („Wielkie kłamstewka”, „Ciche wzgórze: Apokalipsa”), Kevin Rankin („Friday Night Lights”, „Breaking Bad”) oraz Bevin Bru („The Rookie”, „Grey's Anatomy”).

Pierwszy sezon liczy 9 odcinków, z których każdy trwa około 45 minut, dzięki czemu serial świetnie sprawdza się jako weekendowy binge watching, albo relaksujący temat na letni wieczór przed telewizorem. 

Co mówią krytycy i widzowie?

„R.J. Decker”
mat. prasowe

„R.J. Decker” nie próbuje na siłę zmieniać zasad gatunku. Zamiast stawiać na mroczny klimat i brutalność, twórcy postawili na charyzmatycznego bohatera, nieoczywiste zagadki oraz sporą dawkę humoru. To właśnie ten balans między kryminałem a lekką opowieścią detektywistyczną sprawił, że serial zdobył 78% pozytywnych recenzji od krytyków i 73% od widzów w serwisie Rotten Tomatoes.

Recenzenci podkreślają przede wszystkim chemię między bohaterami i swobodny klimat produkcji. Choć niektórzy zwracają uwagę, że same sprawy kryminalne bywają momentami schematyczne, większość zgodnie przyznaje, że serial ogląda się z dużą przyjemnością właśnie dzięki Scottowi Speedmanowi i galerii barwnych postaci. W zagranicznych recenzjach często pojawiają się też porównania do takich produkcji jak „Castle”, „Bad Monkey” czy kultowego „The Rockford Files”, które podobnie łączyły zagadki kryminalne z humorem i wyrazistymi bohaterami.

Czy warto obejrzeć „R.J. Decker”?

„R.J. Decker”
mat. prasowe

Jeśli szukacie kryminału, który nie przytłacza mrokiem, a zamiast tego stawia na błyskotliwe dialogi, sympatycznych bohaterów i zagadki rozwiązywane z przymrużeniem oka, „R.J. Decker” może okazać się jedną z ciekawszych nowości ostatnich tygodni.

To serial, który przypomina, że nie każdy detektyw musi być samotnym geniuszem z tragiczną przeszłością, a nie każda sprawa wymaga ponurej atmosfery. Czasem wystarczy bohater, któremu naprawdę chce się kibicować, odrobina przewrotnego humoru i historia, która potrafi zaskoczyć.

Pierwszy sezon liczy 9 odcinków i od 14 lipca jest dostępny w serwisie Disney+. Jeśli lubicie kryminały w stylu „Castle”, „Monka” czy „Bad Monkey”, jest spora szansa, że R.J. Decker szybko trafi również na waszą listę ulubionych serialowych detektywów.