Reklama

Praga w nowym serialu CANAL+ nie będzie miastem romantycznych uliczek, pocztówkowych widoków i kawiarni. Kamera zejdzie znacznie niżej - do tuneli metra, gdzie codzienny pośpiech miesza się z lękiem, a zwykła podróż może stać się początkiem koszmaru.

O czym będzie serial „Zaginięcie Sary Lindert”?

Punktem wyjścia serialu jest zniknięcie Sáry Lindert, młodej studentki psychologii. Dziewczyna przepada w praskim metrze, a jedynym śladem, który może pomóc w odtwórzeniu jej ostatnich chwil, jest zapis z monitoringu. To właśnie ten obraz - chłodny, techniczny, pozornie obiektywny - ma stać się początkiem serii pytań. Co naprawdę wydarzyło się pod ziemią? Czy kamery zarejestrowały prawdę, czy tylko jej fragment? I jak daleko trzeba zejść, by zrozumieć, co kryje się za zaginięciem studentki? Twórcy zapowiadają historię, w której kryminalna zagadka nie będzie jedyną osią napięcia. „Zaginięcie Sary Lindert” ma badać granice między tym, co realne, a tym, co wypierane, wyobrażone albo ukryte głęboko w podświadomości.

Zaginięcie Sary Lindert
mat. prasowe

Jednym z największych atutów produkcji ma być miejsce akcji. Serial powstaje w autentycznych przestrzeniach praskiego metra, które w tej opowieści przestaje być zwykłym środkiem transportu. Staje się labiryntem: chłodnym, klaustrofobicznym i pełnym śladów, które nie zawsze prowadzą do odpowiedzi. To podziemne miasto ma działać na widza jak osobny bohater. Tunel, peron, migające światło i anonimowy tłum tworzą świat, w którym łatwo zniknąć - i jeszcze łatwiej zacząć wątpić w to, co się widziało. Właśnie tu kryminał ma spotkać się z elementami urban fantasy. Zamiast prostej opowieści o śledztwie dostaniemy historię, w której codzienność pęka, a pod znaną powierzchnią miasta ujawnia się coś znacznie bardziej niepokojącego.

Adaptacja bestselleru, który łączy kryminał i urban fantasy

„Zaginięcie Sary Lindert” powstaje na podstawie bestsellerowej powieści Kateřiny Šardickiej, która odpowiada również za adaptację scenariuszową wspólnie z Miro Šifrą i Marie Starą. Za reżyserię odpowiada Matěj Chlupáček. To ważne, bo materiał literacki od początku opiera się nie tylko na samej zagadce, ale też na atmosferze. Historia Sáry ma być opowieścią o tożsamości, relacjach, lęku i mechanizmach obronnych, które uruchamiają się wtedy, gdy rzeczywistość staje się zbyt trudna do przyjęcia. Serial zapowiada się więc nie jako klasyczny procedural, lecz jako thriller psychologiczny z mocnym wizualnym konceptem. Praga ma tu nie tyle ozdabiać fabułę, ile ją deformować, zagęszczać i spychać w stronę niepewności.

Zaginięcie Sary Lindert
mat. prasowe

W głównych rolach występują Josefína Prachařová i Julie Šoucová, a na ekranie partnerują im Anna Geislerová oraz Milan Ondrík. Obsada łączy młodsze twarze z uznanymi nazwiskami czeskiego i słowackiego kina, co dobrze pasuje do historii o pęknięciach między pokoleniami, doświadczeniami i sposobami rozumienia świata.

Kiedy premiera „Zaginięcia Sary Lindert”?

Premiera serialu „Zaginięcie Sary Lindert”planowana jest na 2027 rok w CANAL+. Produkcja będzie liczyć sześć odcinków. Jeśli zapowiedzi się potwierdzą, widzów czeka nie tylko kolejna kryminalna zagadka, ale też mroczna podróż przez podziemną Pragę - miejsce, w którym monitoring nie pokazuje wszystkiego, pamięć bywa zawodna, a każde przejście może prowadzić głębiej, niż ktokolwiek chciałby zejść.

Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca. Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Google
Reklama
Reklama
Reklama
Loading...