Gdy twoja twarz jest nadreaktywna, a policzki przy każdym tarciu przybierają karminowy kolor, ostatnie o czym myślisz to peeling. Jednak nawet wrażliwa skóra potrzebuje od czasu do czasu zabiegu złuszczającego. Rozsądne korzystanie z peelingów w dłuższej perspektywie bardzo poprawia stan cery. Chociażby dlatego, że usunięcie warstwy martwych komórek powoduje lepszą absorpcję składników aktywnych zawartych w kremach i maseczkach. Poza tym, po złuszczeniu starej warstwy rogowej, skóra zyskuje zdrowszy koloryt, staje się gładsza i bardziej promienna. Tylko jaki kosmetyk wybrać, gdy gruboziarniste peelingi i kwasy podrażniają wrażliwą cerę? Do wyboru masz kilka opcji.

Peeling enzymatyczny w proszku

Peelingi enzymatyczne to pierwszy wybór w przypadku cery reaktywnej i nadwrażliwej. Zawarte w nich enzymy owocowe łagodnie, ale skutecznie rozpuszczają martwy naskórek. Zamiast zwykłego preparatu w kremie możesz sięgnąć jednak po proszek enzymatyczny do mycia twarzy. To kosmetyk, który uwielbiają Azjatki – stosują go codziennie, by na bieżąco dokładnie oczyszczać pory, stąd ich porcelanowa cera. Enzymy z papai znajdziesz też w peelingu do cery wrażliwej Papaya Granule Peels od Cell Fusion C, marki polecanej przez kosmetologów. Kosmetyk ma formę sproszkowanych mikrogranulek, które po połączeniu z wodą tworzą złuszczającą emulsję. Peeling poprawia teksturę skóry, rozświetla ją (to zasługa witaminy C) i łagodnie usuwa wszelkie zanieczyszczenia.

Naturalny peeling w formie pasty 

Skóra wrażliwa polubi się też delikatnym peelingiem-pastą myjącą od Ministerstwa Dobrego Mydła. To prawdziwe cudo w tubce pełne odżywczych substancji, które oczyszczają, nawilżają oraz pomagają pozbyć się martwych komórek naskórka. Kosmetyk bazuje na samych naturalnych składnikach, m.in. mące owsianej, drobno zmielonych łupinkach słodkich migdałów i orzechów włoskich. Wzbogacono go o olej z sezamu i skwalan z trzciny cukrowej, dzięki którym pasta uzupełnia poziom lipidów w naskórku, chroni skórę przed nadmierną utratą wody i wspomaga procesy jej regeneracji. Pastę należy stosować 1-2 razy w tygodniu.

Peeling glinkowy

Glinka, zwłaszcza biała i czerwona, genialnie wpływają na stan cery wrażliwej, naczynkowej i skłonnej do podrażnień. Ale czy wiedziałaś, że za jej pomocą można zrobić bardzo delikatny mikropeeling? Zabieg najlepiej połączyć z maseczką. Wymieszaj porcję glinki z odpowiednią porcją wody, aby powstała maska o konsystencji gęstej śmietany. Nałóż na twarz i odczekaj ok. 10 minut nie dopuszczając, by glinka zaschła (możesz zwilżać skórę mgiełką nawilżającą lub wodą termalną). Na koniec, podczas zmywania maski, wykonaj delikatny masaż twarzy okrężnymi ruchami. Drobno zmielona glinka złuszczy martwy naskórek w łagodny, niedrażniący sposób, a do tego rozjaśni i uspokoi cerę.

Do zrobienia maseczki i peelingu najlepiej wykorzystać glinkę białą, która jest najdelikatniejsza. Zamiast zwykłej wody, warto zmieszać ją z hydrolatem łagodzącym do cery wrażliwej – na przykład różanym lub nagietkowym. Dodatek wody kwiatowej zwiększy właściwości kojące peelingu.

Jeśli nie masz czasu na kosmetyki DIY, sięgnij po gotowe maseczki glinkowe – w oko wpadła nam ta od John Masters Organics na bazie oczyszczającej glinki marokańskiej. Wzbogacono ją o kojące wyciągi roślinne, m.in. przeciwzapalny balsam z żywicy drzewa Copaiba, ekstrakt aloe vera i nawilżający olejek słonecznikowy.

Zobacz też: Peeling z kawy na twarz - jak go zrobić?

Maseczka złuszczająca

Do peelingu cery wrażliwej możesz wykorzystać też maskę złuszczającą – szukaj w niej łagodnych kwasów (np. mlekowego, laktobionowego), enzymów i składników kojących oraz nawilżających. Przykładem może być koreańska maska Erborian Milk & Peel, której skład został wzbogacony o mleczko sezamowe i olejek sezamowy. Niwelują one działanie enzymów złuszczających oraz zapewniają skórze komfort, miękkość i odżywienie.

Bardzo wygodnym rozwiązaniem jest peelingująca maseczka w płachcie – na przykład ta od koreańskiego brandu Mediheal. Sprawdzi się zwłaszcza u posiadaczek cery wrażliwej i problematycznej. Obecny w niej puder kalaminowy łagodzi nadreaktywność skóry, a jednocześnie oczyszcza i zwęża pory. Pantenol i gliceryna mają działanie łagodzące i nawilżające.

Peeling enzymatyczny w żelu

Dla tradycjonalistek niezastąpiony będzie peeling enzymatyczny w formie kremowo-żelowej. Ostatnio bardzo polubiłyśmy ten od Miya Cosmetics – zawiera złuszczającą papainę, a do tego drobinki ryżowe i z orzecha włoskiego. Możesz więc zrobić peeling na dwa sposoby: ograniczyć się tylko do nałożenia kosmetyku na twarz i zmycia go, albo dodatkowo wykonać złuszczający masaż. Aby ograniczyć jakiekolwiek podrażnienia czy wysuszenie, do produktu dodano olejki ze słodkich migdałów, pestek malin i moreli oraz rozświetlające ekstrakty z truskawki, maliny i jeżyny. 98,5% jego składu to czysta natura!

Dobre kremy do cery naczynkowej zwalczające zaczerwienienia >>>

Drobnoziarnisty scrub

Czy stosowanie peelingu z drobinkami przy cerze wrażliwej się wyklucza? Zdecydowanie nie – jeśli wybierzesz odpowiedni kosmetyk, nie narazisz się na podrażnienia. Naszym odkryciem w tej kategorii jest peeling amerykańskiej marki Nu Skin – Nutricentials Exfoliant Scrub. Jest niezwykle kremowy, otulający, a zawarte w nim drobinki są tak delikatne, że podczas masażu twarzy nie czuć żadnego tarcia. Ma subtelny, lekko miętowy zapach, który pozostawia na skórze uczucie świeżości i ukojenia. W jego składzie dostrzegłyśmy szereg kojących składników roślinnych, w tym łagodzący aloes. Drobinki ścierające też są a pochodzenia naturalnego – to okrzemki morskie (mikroalgi), które dodatkowo rozjaśniają cerę. Peeling wygładza i cudownie odstresowuje po ciężkim dniu. Do kupienia na nuskin.com.