„Sunset blush” podbija TikToka. Róż, brzoskwinia i odrobina złota dają efekt skóry muśniętej zachodem słońca
Latem „blush blindness” nabiera nowego charakteru. „Sunset blush” miesza róż, brzoskwinię i złoty blask, dzięki czemu policzki wyglądają tak, jakby padało na nie ciepłe światło zachodzącego słońca.

„Sunset blush” zaczął zdobywać popularność na TikToku jako bardziej kolorowa wersja intensywnego rumieńca w duchu „blush blindness”. Zamiast jednego odcienia na policzkach pojawiają się dwa: różowy oraz brzoskwiniowy albo pomarańczowy. Kropką nad i jest złoty lub szampański rozświetlacz.
Kolory nie powinny się zlewać w koralową plamę. Najładniejszy efekt daje delikatne przejście – od różu bliżej skroni, przez brzoskwinię na środku policzka, aż po świetlisty akcent w jego najwyższym punkcie. Makijaż wygląda wtedy świeżo i trójwymiarowo, a jego intensywność można dobrać do własnego stylu. Jesteś znudzona „barely there blush”? Sprawdź ten przepis na świeży, wakacyjny look.
Krok nr 1: Maybelline Sunkisser 30
Jak oswoić ten makijażowy trend? Pierwszym kolorem jest róż w płynie Maybelline Sunkisser nr 30 (odcień Pink Mirage). Różowy odcień nakładam wysoko na kości policzkowe i przeciągam go na skronie, zyskując efekt liftingu. Na początek wystarczy kropla – przy tej technice lepiej później dołożyć pigment niż od początku próbować rozetrzeć jego nadmiar.
Krok nr 2: Maybelline Sunkisser 34
Tuż pod różowym kolorem nakładam róż w płynie Maybelline Sunkisser nr 34 (odcień Peachy Quench). Brzoskwiniowy ton ociepla makijaż i sprawia, że twarz wygląda jak rozświetlona słońcem podczas golden hour. Ponieważ oba róże pochodzą z tej samej serii, ich formuły łatwiej połączyć bez wyraźnej granicy. Chcesz odtworzyć taki makeup? Pamiętaj, by z różem nie schodzić zbyt nisko, żeby nie obciążyć optycznie dolnej części twarzy.
Krok nr 3: Annabelle Minerals Royal Glow
Ostatnim krokiem jest rozświetlacz Annabelle Minerals Royal Glow. Ma lekki, szampański odcień, który dodaje policzkom połysku i świetnie łączy róż z brzoskwinią. Nakładam odrobinę w najwyższym punkcie kości policzkowej i delikatnie omiatam szerokim pędzlem. Rozświetlacz nie powinien całkowicie przykrywać różu. Jego zadaniem jest odbijać światło i dawać efekt golden hour, ale bez płaskiej tafli.
Makeup w twoim stylu
Oryginalny „sunset blush” jest mocny i nasycony, ale jego intensywność możesz dostosować do okazji albo swojego typu urody. Przy jasnej cerze wystarczy jasny róż, miękka brzoskwinia i bardzo mała ilość rozświetlacza. Na ciemniejszej karnacji można sięgnąć po fuksję, głębszy pomarańcz albo miedziane złoto.
Ten makijaż można też uprościć. Jeśli trzy osobne produkty wydają się zbyt pracochłonne, róż i brzoskwinię można wcześniej zmieszać na dłoni, a złoty blask dodać już na policzkach. Efekt będzie mniej graficzny, ale nadal ciepły i letni.
Co z resztą makijażu? Przy „sunset blush” wystarczą rozczesane brwi, tusz do rzęs i błyszczyk albo balsam koloryzujący. Policzki mają być głównym elementem, dlatego mocne konturowanie czy ciężki makijaż oczu mogą odebrać im świeżość.

