Reklama

Ostatnio coraz częściej wybieram makijaż, który nie przykrywa skóry, tylko lekko wyrównuje jej koloryt. Milk Makeup Hydro Grip Gel Tint daje właśnie taki efekt: cera wygląda świeżo, miękko i naturalnie, ale nie jest wyrównana tak mocno jak w przypadku klasycznego podkładu.

W upał podkład może wyglądać dobrze o poranku, ale po kilku godzinach zaczyna znikać przy nosie, podkreślać suche miejsca i zbierać się liniach mimicznych. Latem zazwyczaj wybieram krem BB/CC, ale w tym roku odkryłam prawdziwą „perełkę” beauty: mleczny tint. Daje świeży, lekko „mokry” efekt skóry, jest ultraprosty w aplikacji, a do tego pielęgnuje cerę.

Tint zamiast podkładu

Milk Makeup Hydro Grip Gel Tint ma żelową, nawilżającą formułę daje lekkie krycie. Nie maskuje cery, ale wyrównuje jej koloryt i sprawia, że wygląda lepiej i zdrowiej. Przy takim produkcie nadal widać moje piegi i pory, ale skóra wygląda bardziej świeżo.

Podoba mi się to, że ten żel tonujący nie daje efektu „zrobionej” twarzy. Po aplikacji skóra wygląda tak, jakby była dobrze nawilżona i wypoczęta, a nie przykryta warstwą makijażu. Jeśli mam zaczerwienienie przy nosie albo drobne ślady po niedoskonałościach, dokładam punktowo korektor. Nie próbuję wyciągnąć z tintu krycia, którego nie daje z założenia.

Efekt „summer skin”

„Summer skin” nie oznacza dla mnie skóry perfekcyjnie i idealnie gładkiej, ale wypielęgnowaną, świeżą, wypoczętą. W osiągnięciu takiego rezultatu Hydro Grip Gel Tint sprawdza się dużo lepiej niż kryjący fluid – nie zastyga na twarzy jak maska i nie odbiera cerze jej naturalnego blasku.

Przy takim produkcie duże znaczenie ma sam etap przygotowania cery, w tym jej wygładzenie peelingiem, nawilżenie i zabezpieczenie przed działaniem promieni ultrafioletowych produktem z SPF. Po mlecznym tincie dokładam jeszcze odrobinę różu zgodnie z trendem „barely there blush” (czyli zaledwie muskam policzki pędzlem), tuszuję rzęsy i gotowe. Z pudru rezygnuję, bo latem gasi naturalne „glow”.

Dla kogo tint będzie dobry?

Poleciłabym go osobom, które nie lubią klasycznych podkładów, ale potrzebują lekkiego wyrównania kolorytu. Sprawdzi się przy cerze normalnej, mieszanej i ze skłonnością do przesuszania, szczególnie jeśli celem jest naturalne, nawilżone wykończenie. Przy większych przebarwieniach albo aktywnych zmianach skórnych lepiej potraktować go jako bazę i uzupełnić korektorem.

Milk Makeup Hydro Grip Gel Tint nie udaje produktu do pełnego krycia. I… to jest jego największa zaleta. Latem skóra nie zawsze musi wyglądać perfekcyjnie. Czasem wystarczy, że wygląda świeżo, lekko i jak po dobrze przespanej nocy, nawet jeśli dzień był długi, gorący i daleki od wakacyjnego spokoju.

Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca. Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Google
Reklama
Reklama
Reklama
Loading...