Od Ryana Goslinga w kosmosie po owce na tropie zbrodni. Ekranowy lipiec ma bardzo mocną obsadę
Nie każdy letni plan musi zaczynać się od biletu lotniczego – czasem wystarczy dobrze skrojona historia. Prime Video dobrze to rozumie, dlatego lipcowy repertuar serwisu zabierze nas w kilka zupełnie różnych kierunków. Mamy tu wielkie fantasy z nostalgią w tle, kosmiczną misję z Ryanem Goslingiem, kryminał z najbardziej zaskakującymi śledczymi sezonu i komediowy format, który po raz kolejny zamienia powagę w sport ekstremalny.

Lipiec to idealny czas na eskapizmy, nie tylko te podróżnicze, ale też ekranowe. Wieczory robią się długie, tempo dnia jest bardziej leniwe, a apetyt na historie, które potrafią oderwać nas na chwilę od codzienności, rośnie szybciej niż temperatura. Prime Video odpowiada na ten rytm zaskakująco celnie. Wśród premier są tytuły, które grają na bardzo różnych emocjach: od nostalgii za kultowym uniwersum, przez science fiction opowiadające o potędze nauki i przyjaźni, po kryminał tak nietypowy, że wymyka się prostym porównaniom. To propozycje dla tych, którzy od letnich seansów oczekują całej palety wrażeń. Raz ma być widowiskowo, raz inteligentnie, raz emocjonalnie, a kiedy indziej po prostu bardzo zabawnie. I właśnie taki miks gatunków serwuje nam w lipcu Prime Video.
„Na potęgę Posępnego Czerepu!”, czyli powrót He-Mana
Jedną z najgłośniejszych premier miesiąca będą „Władcy Wszechświata”, nowa odsłona legendarnej franczyzy. Reżyser Travis Knight wraca do historii księcia Adama i prowadzi ją w stronę epickiego fantasy, które ma połączyć sentyment do kultowej opowieści z rozmachem współczesnego widowiska. Po piętnastu latach nieobecności Adam wraca na Eternię i odkrywa, że jego ojczyzna legła w ruinie pod rządami Szkieletora. Aby ocalić rodzinę i świat, musi połączyć siły z Teelą i Duncanem, znanym jako Man-At-Arms, a także wejść w rolę He-Mana, do której od zawsze był przeznaczony. A to oznacza też powrót jednego z najbardziej kultowych zaklęć popkultury: „Na potęgę Posępnego Czerepu! Mocy przybywaj!”.

W roli Adama zobaczymy Nicholasa Galitzine’a, a jego przeciwnikiem będzie Jared Leto jako Szkieletor. Już sam ten duet dobrze ustawia temperaturę filmu: po jednej stronie bohater, który dopiero dojrzewa do swojego potencjału, po drugiej złoczyńca o niemal operowym rozmachu. W obsadzie znaleźli się też Camila Mendes, Alison Brie, Morena Baccarin i Idris Elba, więc wizyta w Eternii ma naprawdę imponujący rozmach. Twórcom udało się tu zbudować pełnokrwiste fantasy, które zadziała zarówno na fanów oryginału, jak i na tych, którzy po prostu mają ochotę na letnie widowisko z magią, walką o władzę i klasycznym starciem dobra ze złem.

Ryan Gosling ratuje świat
Zupełnie inny ton ma „Projekt Hail Mary”, ekranizacja bestsellerowej powieści Andy’ego Weira. Ryan Gosling gra Rylanda Grace’a, nauczyciela przedmiotów ścisłych, który budzi się na statku kosmicznym, nie pamiętając, kim jest, ani jak się tam znalazł. Stopniowo odkrywa, że bierze udział w misji mogącej ocalić Ziemię – musi rozwiązać zagadkę tajemniczej substancji powodującej obumieranie Słońca. Choć stawka tej historii jest dosłownie kosmiczna, „Projekt Hail Mary” nie sprowadza się do kolejnej opowieści o ratowaniu świata i presji odpowiedzialności. Równie ważna jak sama misja okazuje się też nietypowa międzyplanetarna przyjaźń, która wnosi do filmu zaskakująco dużo czułości.

Film nie opiera się jednak wyłącznie na efektownym pomyśle. Jego siłą jest także sam bohater, bo Ryland Grace nie jest typowym herosem, tylko człowiekiem wrzuconym w sytuację, która przerasta go pod każdym względem. Musi zaufać wiedzy, intuicji i losowi. Za reżyserię odpowiadają Phil Lord i Christopher Miller, duet znany m.in. ze stworzenia animacji „Lego: Przygoda”, komedii „21 Jump Street” i uniwersum Spider-Verse. Jeśli więc potrzeba nam kina, które łączy rozmach z emocjonalnym ciężarem, „Projekt Hail Mary” wydaje się kandydatem idealnym.

Owce na tropie zbrodni
Jedną z najbardziej nieoczywistych premier lipca jest „Sprawiedliwość owiec”, adaptacja bestsellerowej książki Leonie Swann. Hugh Jackman gra pasterza George’a Hardy’ego, który co wieczór czyta swoim owcom kryminały, nie zdając sobie sprawy z tego, że zwierzęta rozumieją każde słowo. Kiedy George ginie w tajemniczych okolicznościach, stado dochodzi do wniosku, że musi przeprowadzić własne śledztwo. I właśnie w tym miejscu zaczyna się historia, która równie dobrze mogłaby być literackim żartem, a jest jedną z najbardziej oryginalnych propozycji tego sezonu.

Film łączy kryminał, komedię i filozoficzną przypowieść. Co ciekawe, za scenariusz odpowiada Craig Mazin, twórca „Czarnobyla” oraz „The Last of Us”, a więc nazwisko, które samo w sobie każe spodziewać się czegoś więcej niż tylko przewrotnej zabawy konwencją. W doborowej obsadzie znaleźli się także Molly Gordon, Julia Louis-Dreyfus, Regina Hall, Emma Thompson i Nicholas Braun, czyli kuzyn Greg z „Sukcesji”. To kryminał, który zamiast iść utartą drogą, wybiera absurd, przewrotność i spojrzenie na świat z zupełnie innej perspektywy. I właśnie dlatego jest jedną z najbardziej oryginalnych premier tego lata.

Kto pęknie ostatni
Na drugim emocjonalnym biegunie znajduje się czwarty sezon polskiego „LOL: Kto się śmieje ostatni”. Zasady pozostają proste: uczestnicy zostają zamknięci na sześć godzin w jednym pomieszczeniu i muszą rozśmieszyć rywali, sami zachowując powagę. W teorii brzmi to jak ćwiczenie z samokontroli, w praktyce od lat okazuje się jednym z najzabawniejszych formatów rozrywkowych. Program ponownie poprowadzi Cezary Pazura, a wśród uczestników pojawią się m.in. Tomasz Kot, Tomasz Karolak, Ewa Kasprzyk, Vanessa Aleksander, Kacper Ruciński i Katarzyna Bujakiewicz.

To właśnie obsada jest tu zawsze połową sukcesu, bo „LOL” najlepiej działa wtedy, gdy ścierają się różne temperamenty, wrażliwości i zupełnie odmienne strategie rozśmieszania . Jedni idą w absurd, inni w improwizację, jeszcze inni w pokerową minę. Za tą lekką formułą kryje się jednak coś więcej niż tylko zabawa. Do wygrania jest 100 tysięcy złotych na cel charytatywny, co sprawia, że rywalizacja o zachowanie kamiennej twarzy robi się jeszcze bardziej zacięta.

Lipiec na Prime Video będzie więc skrojony pod bardzo różne nastroje. Jest tu wielka przygoda w stylu fantasy, inteligentne science fiction, kryminał z najbardziej nieoczywistymi detektywami sezonu i lekka rozrywka, która działa dzięki prostemu, ale niezawodnemu pomysłowi. Trudno o lepszy zestaw na środek lata.

Prime Video to pierwsze miejsce, do którego warto sięgnąć po rozrywkę. Oferuje klientom ogromną kolekcję treści premium w jednej aplikacji, dostępnej na tysiącach urządzeń. W Prime Video klienci mogą dostosować swoje wrażenia z oglądania oraz znaleźć ulubione filmy, seriale, dokumenty i transmisje sportowe na żywo.
Kanały wymagające subskrypcji Prime:
Wymagana subskrypcja Amazon Prime (z wyjątkiem wypożyczania lub zakupu treści). 18+. Obowiązuje regulamin Amazon Prime oraz regulamin Prime Video.
Kanały niewymagające subskrypcji Prime:
Wymagana subskrypcja (z wyjątkiem wypożyczania lub zakupu treści). 18+. Obowiązuje regulamin Amazon Prime oraz/lub regulamin Prime Video.
Materiał promocyjny Prime Video

