Dziś premierze filmu Christophera Nolana towarzyszy atmosfera wydarzenia, które wykracza daleko poza świat kina. Dyskutujemy o obsadzie, formacie IMAX, zdjęciach, muzyce i skali przedsięwzięcia, zanim jeszcze zdążymy spokojnie usiąść w fotelu. „Odyseja” to monumentalna ekranizacja poematu Homera, w której Matt Damon wciela się w próbującego wrócić do domu Odyseusza. Film zebrał imponującą obsadę, a jego realizacja ponownie przypomniała, że Nolan pozostaje jednym z niewielu reżyserów zdolnych zamienić każdą premierę w globalny spektakl.
WIDEO…
Zanim jednak pojawiły się antyczne mity, wielkie wojny i produkcje realizowane z coraz większym rozmachem, był „Prestiż”. Film, od którego wielu widzów zaczynało swoją przygodę z twórczością Nolana.
Dwóch iluzjonistów i rywalizacja, która wymyka się spod kontroli
Akcja „Prestiżu” rozgrywa się w Londynie pod koniec XIX wieku. Robert Angier i Alfred Borden są młodymi iluzjonistami, którzy początkowo pracują razem i uczą się scenicznego fachu. Po tragicznym wypadku ich relacja zmienia się jednak w bezwzględną rywalizację. Każdy z nich chce stworzyć numer, którego drugi nie będzie w stanie powtórzyć. Każdy pragnie poznać tajemnicę konkurenta i udowodnić, że to właśnie on jest lepszym artystą. Z czasem ambicja przestaje dotyczyć wyłącznie zawodowego sukcesu. Iluzjoniści zaczynają podporządkowywać swojej walce całe życie, przekraczając kolejne granice i ponosząc coraz większe koszty.
Więcej o fabule nie trzeba wiedzieć. „Prestiż” jest jednym z tych filmów, którym najlepiej pozwolić samodzielnie odsłaniać kolejne karty.
Nolan opowiada tę historię jak dobrze przygotowaną sztuczkę sceniczną. Najpierw przyciąga uwagę, następnie podsuwa wyjaśnienie, a w końcu każe zastanowić się, czy przez cały czas patrzyliśmy we właściwym kierunku. Film wymaga od widza skupienia, ale nie traktuje zagadki jak intelektualnej dekoracji. W jego centrum pozostają ludzie opętani ambicją, zazdrością i potrzebą stworzenia czegoś, czego publiczność nigdy nie zapomni.
Nolan, Bale, Jackman i David Bowie
Siłą filmu pozostaje również obsada. Hugh Jackman i Christian Bale grają bohaterów o skrajnie różnych temperamentach, lecz podobnym poziomie determinacji. Towarzyszą im Michael Caine, Scarlett Johansson, Rebecca Hall oraz David Bowie w pamiętnej roli Nikoli Tesli. Za scenariusz odpowiadają Christopher i Jonathan Nolanowie, którzy oparli film na powieści Christophera Priesta.
„Prestiż” trafił do kin w 2006 roku i z czasem tylko zyskiwał na znaczeniu. Na Filmwebie ma obecnie ocenę 8,1 od ponad 400 tysięcy użytkowników i zajmuje wysokie miejsce w rankingu najlepszych filmów serwisu. Na Rotten Tomatoes pozytywnie oceniło go 77 procent krytyków.
Trudno się dziwić. To film efektowny, ale nieprzytłoczony własną efektownością. Zagmatwany, lecz precyzyjnie skonstruowany. Mroczny, elegancki i wystarczająco niejednoznaczny, by po seansie natychmiast nabrać ochoty na kolejny.

W czasie, gdy wszyscy dyskutują o nowej „Odysei”, powrót „Prestiżu” jest dobrą okazją, by przypomnieć sobie Nolana nie jako autora największych możliwych widowisk, ale jako reżysera doskonale panującego nad napięciem, rytmem i uwagą widza.



























