Poszukiwania najbardziej niebezpiecznych przestępców od lat inspirują twórców filmowych. Historie ludzi, którzy potrafili przez miesiące, a nawet lata wymykać się służbom, mają wszystko, czego potrzebuje dobry kryminał: napięcie, tajemnicę, pościg i bohatera, którego losy trudno oderwać od prawdziwych wydarzeń.

WIDEO

player placeholder

Jedną z takich historii była sprawa Jamesa „Whiteya” Bulgera, bostońskiego gangstera, który przez lata pozostawał poza zasięgiem amerykańskich służb. Jego życie i przestępcza działalność stały się podstawą filmu „Pakt z diabłem” („Black Mass”) z 2015 roku. Produkcja w reżyserii Scotta Coopera pokazuje nie tylko drogę Bulgera na szczyt przestępczego świata, ale również jego niebezpieczny układ z agentem FBI Johnem Connollym.

Prawdziwa historia Whiteya Bulgera

Pakt z diabłem
mat. prasowe
Zobacz także:

Whitey Bulger przez lata był jednym z najważniejszych ludzi bostońskiego półświatka. Kierował Winter Hill Gang, organizacją przestępczą działającą przede wszystkim w Bostonie, a jednocześnie współpracował z FBI jako informator. Układ ze służbami pozwalał mu zdobywać informacje o działaniach konkurencyjnych grup i umacniać własną pozycję.

Kiedy jednak śledczy zaczęli interesować się również jego działalnością, Bulger zniknął. Przez kolejne lata skutecznie unikał aresztowania i trafił na listę FBI Ten Most Wanted Fugitives. W rankingu najbardziej poszukiwanych przestępców znalazł się na drugim miejscu, tuż za Osamą Bin Ladenem. Poszukiwania zakończyły się dopiero w 2011 roku, gdy 81-letni wówczas Bulger został zatrzymany w Santa Monica w Kalifornii.

Johnny Depp i hollywoodzka obsada

Pakt z diabłem
mat. prasowe

„Pakt z diabłem” przyciąga uwagę nie tylko historią opartą na faktach. W centrum filmu znajduje się Johnny Depp, który wcielił się w Whiteya Bulgera. Aktor znany z „Piratów z Karaibów”, „Edwarda Nożycorękiego” i „Charliego i fabryki czekolady” przeszedł na potrzeby roli wyrazistą metamorfozę.

Na ekranie towarzyszą mu m.in. Joel Edgerton („Wielki Gatsby”, „Król”), który zagrał agenta FBI Johna Connolly'ego, oraz Benedict Cumberbatch („Sherlock”, „Gra tajemnic”) jako Billy Bulger, brat gangstera i wpływowy polityk. W obsadzie znalazły się także Dakota Johnson („Pięćdziesiąt twarzy Greya”, „Suspiria”), Kevin Bacon („Footloose”, „Rzeka tajemnic”), Peter Sarsgaard („Wychowanie”), Jesse Plemons („Fargo”) i David Harbour („Stranger Things”).

Takie nazwiska sprawiają, że „Pakt z diabłem” jest czymś więcej niż kolejną opowieścią o mafii. To pełnokrwisty hollywoodzki kryminał, w którym historia prawdziwego przestępcy spotyka się z gwiazdorską obsadą.

Oceny i powrót na Netflixa

Pakt z diabłem
mat. prasowe

Film Scotta Coopera nie zdobył jednak jednogłośnego uznania krytyków. „Pakt z diabłem” ma obecnie 6,7/10 na Filmwebie i 6,8/10 na IMDb. Produkcja okazała się jednak sukcesem finansowym – przy budżecie wynoszącym około 53 mln dolarów zarobiła na świecie blisko 100 mln.

Po latach film znalazł kolejną publiczność. „Pakt z diabłem” trafił do biblioteki Netflixa i szybko zainteresował widzów na tyle, że obecnie znajduje się w TOP 10 najpopularniejszych filmów platformy. Historia Whiteya Bulgera po raz kolejny wróciła więc na pierwszy plan – tym razem nie za sprawą działań FBI, lecz widzów szukających mocnego kryminału opartego na prawdziwych wydarzeniach.