Nowa wersja „Opowieści wigilijnej” nie ma być kolejną wierną ekranizacją opowiadania Charlesa Dickensa. Film wykorzysta dobrze znaną historię jako punkt wyjścia do opowieści pełnej duchów, napięcia i niepokojących wizji. W głównej roli zobaczymy Johnny’ego Deppa. Aktor wcieli się w Ebenezera Scrooge’a – samotnego, zgorzkniałego mężczyznę, który w noc Bożego Narodzenia zostaje zmuszony do konfrontacji ze swoim życiem.

WIDEO

player placeholder

Mroczna „Opowieść wigilijna” od twórcy „X” i „Pearl”

Za reżyserię „Ebenezera” odpowiada Ti West, znany z filmów „X” oraz „Pearl”. Jego nazwisko od razu wskazuje, że nowa wersja historii Dickensa może pójść w bardziej niepokojącym kierunku. Scrooge ponownie spotka trzy duchy Świąt Bożego Narodzenia. Każdy z nich pokaże mu inny etap życia – przeszłość, teraźniejszość i przyszłość. Tym razem podróż ma jednak przypominać brutalny test psychologiczny, w którym bohater będzie musiał zmierzyć się nie tylko z własnymi błędami, lecz także z konsekwencjami podejmowanych przez lata decyzji. Twórcy opisują film jako paranormalną opowieść o człowieku walczącym o drugą szansę. Akcja zostanie osadzona w Londynie z czasów Dickensa.

Johnny Depp wraca do dużej amerykańskiej produkcji

Rola Scrooge’a ma być dla Deppa ważnym powrotem. Aktor nie pojawiał się w dużej amerykańskiej produkcji od ośmiu lat po skandalicznym rozwodzie z Amber Heard. Bohater „Opowieści wigilijnej” wydaje się rolą stworzoną dla jego ekranowego wizerunku. Scrooge jest jednocześnie ekscentryczny, chłodny i pełen ukrytych emocji. Jego przemiana stanowi najważniejszy element historii, ale w interpretacji Ti Westa może przybrać znacznie bardziej dramatyczną formę.

Zobacz także:

Kiedy premiera filmu „Ebenezera”?

Premierę „Ebenezera” zapowiedziano na listopad. Dokładna data nie jest jednak jeszcze znana.  Jedno jest jednak pewne – nowy film nie będzie ciepłą, świąteczną pocztówką. Ti West zamierza zamienić klasyczną historię o odkupieniu w mroczną podróż przez pamięć, samotność i strach.