Są filmy, które oglądamy dla wielkich zwrotów akcji. Są też takie, do których wracamy, bo mają odpowiedni klimat - dobrze napisanych bohaterów, napięcie budowane bez pośpiechu i historię, która zostaje z nami na dłużej.
WIDEO…
„Miasto złodziei” należy właśnie do tej drugiej kategorii. To produkcja z 2010 roku, która łączy w sobie elementy thrillera, kina gangsterskiego i dramatu obyczajowego. Choć punktem wyjścia są napady na banki, twórcy szybko pokazują, że najważniejsza nie jest sama akcja, ale ludzie stojący po drugiej stronie prawa.
To również jeden z tych filmów, które przypominają, że Ben Affleck to nie tylko aktor, ale także bardzo sprawny reżyser. Netflix po latach ponownie przypomniał widzom tę produkcję, a ona znalazła swoje miejsce wśród najpopularniejszych tytułów platformy.
„Miasto złodziei” mocny dreszczowiec Bena Afflecka podbija Netflixa

Akcja filmu rozgrywa się w Charlestown - dzielnicy Bostonu, która w produkcji zostaje przedstawiona jako miejsce, gdzie przestępczość przechodzi z pokolenia na pokolenie. Doug MacRay stoi na czele grupy złodziei specjalizujących się w napadach na banki. Razem z przyjacielem Jamesem „Jemem” Coughlinem przeprowadza kolejne akcje, które początkowo wydają się perfekcyjnie zaplanowane.
Podczas jednego z napadów gang bierze zakładniczkę - Claire Keesey, dyrektorkę banku. Kobieta zostaje później wypuszczona, ale Doug zaczyna interesować się jej losem. Problem w tym, że Claire nie wie, kim naprawdę jest mężczyzna, którego poznaje.
Z czasem bohater zaczyna rozumieć, że chce wyrwać się ze świata, w którym dorastał. Jednak ucieczka od przeszłości okazuje się znacznie trudniejsza, szczególnie gdy FBI jest coraz bliżej rozwiązania sprawy.
Ben Affleck przed i za kamerą. Ta rola zmieniła jego karierę

Choć dziś Ben Affleck kojarzony jest przede wszystkim jako aktor, „Miasto złodziei” było jednym z filmów, które mocno ugruntowały jego pozycję również jako reżysera. Po sukcesie „Gdzie jesteś, Amando?” oraz późniejszej „Operacji Argo” Affleck udowodnił, że świetnie odnajduje się w kinie opartym na napięciu i mocnych bohaterach.
W „Mieście złodziei” stworzył postać Douga MacRaya - człowieka rozdartego między lojalnością wobec swoich ludzi a marzeniem o zupełnie innym życiu. To nie jest typowy bohater kina gangsterskiego. Nie kieruje nim wyłącznie chciwość czy adrenalina. Największym konfliktem Douga jest walka z miejscem, z którego pochodzi, i pytanie, czy naprawdę można zacząć od nowa.
Gwiazdorska obsada, która robi różnicę

Jedną z największych sił filmu jest obsada.
Ben Affleck - znany m.in. z „Zaginionej dziewczyny”, „Operacji Argo” oraz roli Batmana w filmowym uniwersum DC.
Jeremy Renner - nominowany do Oscara aktor, którego widzowie kojarzą z „Avengers”, „The Hurt Locker” oraz serialu „Hawkeye”. W „Mieście złodziei” tworzy jedną z najbardziej intensywnych postaci filmu.
Rebecca Hall - aktorka znana z „Prestiżu”, „Vicky Cristina Barcelona” oraz „Godzilli kontra Kongiem”. Jako Claire wnosi do historii emocjonalną przeciwwagę dla świata przemocy.
Jon Hamm - gwiazda serialu „Mad Men”, którego widzowie mogli zobaczyć również w „Top Gun: Maverick”. W filmie wciela się w agenta FBI Adama Frawleya.
Blake Lively - znana widzom z poruszającej roli w „It Ends With Us” .
W obsadzie znalazł się także Chris Cooper, laureat Oscara za rolę w filmie „Adaptacja”.
Kryminał, który zdobył uznanie krytyków i widzów

„Miasto złodziei” od początku spotkało się z bardzo dobrym odbiorem. Film może pochwalić się 92% pozytywnych ocen krytyków na Rotten Tomatoes oraz wysokimi ocenami widzów. Na IMDb produkcja utrzymuje wynik około 7,5/10, a na Filmwebie około 7,2/10. Recenzenci doceniali przede wszystkim reżyserię Afflecka, świetnie poprowadzone sceny akcji oraz fakt, że film nie ogranicza się wyłącznie do historii o napadach.
Największą siłą „Miasta złodziei” pozostaje jednak atmosfera - napięcie nie wynika tylko z tego, czy kolejny skok się powiedzie, ale z tego, że bohaterowie coraz mocniej czują, iż ich świat zaczyna się rozpadać.
Dlaczego warto obejrzeć „Miasto złodziei” właśnie teraz?

Nie każdy dobry film potrzebuje statusu wielkiego hitu w dniu premiery. Czasami wystarczy odpowiedni moment, by widzowie ponownie odkryli produkcję, która od początku miała wszystko, czego oczekujemy od dobrego kina.
„Miasto złodziei” to świetna propozycja na weekendowy wieczór - dla fanów kryminałów, ale również dla tych, którzy lubią historie o trudnych wyborach, przyjaźni i próbie rozpoczęcia nowego życia. To film z akcją, emocjami i obsadą, która przyciąga uwagę od pierwszej sceny.



























